close
Przepisy na czas zarazy. Część 3 – tajskie smakołyki

Przepisy na czas zarazy. Część 3 – tajskie smakołyki

0udostępnień

Dzisiaj mam dla Was trzy przepisy na dania kuchni tajskiej. Jest coś dla mięsożerców i jest coś dla wegetarian. Pierwsze dwa dostałem od ekipy Yatta Ramen, która oprócz swoich rewelacyjnych ramenów (możecie o nich przeczytać tutaj: http://streetfoodpolska.pl/yatta-ramen-ramenowy-food-porn/) uruchamia również dostawy tajskich smakołyków (o ich projekcie YaThai przeczytacie tu: http://streetfoodpolska.pl/yathai-pysznie-po-tajsku/). P.S. Drugi przepis autorstwa Przemka Milanowskiego to tajski burger, który pierwotnie powstał jeszcze dla food trucka Burger Slow Food.

Trzeci przepis jest od Marcina, który najpierw prowadził food trucka My Little Thailand, a obecnie lokal Bangkok Soi, czyli kapitalne miejsce z uliczną kuchnia tajską. Lokal działa i realizuje wynosy i dowozy, więc możecie sami sprawdzić, jak dobrze to smakuje. A dla osób spoza Warszawy pozostaje przepis i moja recenzja z czasów sprzed pandemii: http://streetfoodpolska.pl/bangkok-soi-genialny-tajski-street-food-w-warszawie/

Ceny i zasady dowozów znajdziecie na profilach obu lokali, linki podaję na końcu wpisu. No to łapcie przepisy:

Pad Thai Hor Khai (ผัดไทยห่อไข่)

Składniki:
Sos:
–  100 g pulpy tamaryndowca (lub powidła śliwkowe) 
–  4 cebule szalotki (lub 2 male cebule normalne) 
–  1 łyżeczka sosu sojowego 
–  1 łyżeczka ciemnego sosu sojoweg
–  2 czubate łyżki cukru 
–  sos rybny do smaku (3-6łyzek)
–  1 łyżeczka glutaminian sodu (opcjonalnie) 

50 g – olej 
150 g wieprzowina, krewetki lub tofu (można wszystko razem) 
1 paczka – makaron ryżowy płaski 
1 szczypiorek czosnkowy (lub zwykły) 
1x limonka
4 jajka
chilli kruszone 
50-100 g kiełki fasoli mung (opcjonalnie) 
150 g orzechy ziemne

Wykonanie:

Makaron zalewamy letnią wodą i odstawiamy na 30 minut. 

Na suchej patelni prażymy orzechy ziemne aż do zbrązowienia, nie przypalamy!

Na woku lub patelni grzejemy łyżkę oleju, szalotki (cebule) kroimy w 2 cm kostkę i wrzucamy na wok (lub patelnię), staramy się zeszklić (nie przypalamy!), wrzucamy resztę składników sosu (tamarynd, cukier, sosy sojowe, sos rybny), lekko podgrzewamy i przekładamy do oddzielnego naczynia. 

Na woku/patelni podgrzewamy łyżkę oleju i wrzucamy pociętego w kostkę kurczaka lub tofu, krewetki oczyszczone w całości, smażymy, wrzucamy porcję makaronu (około 1/4 całej paczki, wcześniej wyciągniętego z wody).  
Smażymy około 1-2 min aż makaron zacznie być miękki, wlewamy sos około 1/4 całości (sprawdź czy smak ci odpowiada, na tym etapie można dodać trochę sosu żeby smak był mocniejszy, nie przesadzaj) , mieszamy i przekładamy wszystko do oddzielnego naczynia.

Na woku/patelni rozgrzewamy olej (mocno, ale bez palenia oleju) , w miseczce mieszamy 1-2 jajka i wlewamy szybko starając się rozprowadzić je w kształt „omletu”. Na omleta wykładamy makaron i przekładamy do talerza.

Przystrajamy całość szczypiorkiem, kiełkami, kruszonymi orzechami wcześniej uprażonymi, płatkami chilli i limonką. 

Tajski Burger Larb by Przemysław Milanowski (Burger Slow Food):

Produkty:

Bułka pszenna
Masło 40-80 g
200 g wołowiny na burgery (około 8-10% tluszczu)
Sól (około 1-2% masy mięsa)
Pieprz (około 0,1% masy mięsa)

Sos:

100 g jogurtu
50-60 g majonezu
1 limonka (sok i skórka)
3 łyżki sosu rybnego
1 ząbek wyciśniętego przez praskę czosnku

Szalotka marynowana:
3 szalotki
Płatki chilli (do smaku wedle uznania)
0,5 limonki (sam sok)

100 g prażony ryż kleisty
3-4 gałązki mięty pieprzowej
2-3 listki bazylii tajskiej
Kolendra meksykańska (opcjonalnie zwykła)

Ryż prażony:
Ryż prażymy na suchej patelni aż zbrązowieje (nie przypalamy), następnie w moździerzu ugniatamy na miałko.

Zioła (mięta, bazylia tajska, kolendra meksykańska) myjemy, kolendrę kroimy w małe kawałki (ponieważ bywa łykowata).

Marynowane szalotki przygotowanie:
Szalotki pokroić w kostkę, zalać limonką i dodać chilli według uznania, odstawić.

Przygotowanie sosu:
Ścieramy skórkę 1 limonki na małych ząbkach, mieszamy razem z sokiem jednej limonki i resztą składników sosu.

Mięso:
Mięso wyciągamy z lodówki na około 20 min (najlepiej żeby nie było zimne). Do mięsa dajemy sól i pieprz na wierzch lub mieszamy wraz z mięsem. Formujemy w kształcie kotleta i rozklepujemy go w formę lekko większą niż obwód bułki. Mięso oblewamy olejem z dwóch stron i smażymy na rozgrzanej patelni (na grillu nie potrzeba oleju, opcjonalnie można).
Mięso smażymy z każdej strony 2-3 minuty, jeśli burger ma być średnio krwisty i około 2-3 x dłużej, jeżeli wolimy mocno wysmażony. Ściągamy na talerz i dajemy odpocząć mięsu około 2-3 min aż soki przestaną buzować (na tym etapie nie kroimy mięsa, żeby soki z niego nie wypłynęły).
Można także owinąć mięso w folię alu i poczekać, aż dojdzie w środku.

Składamy:
Przekrojoną bułkę smarujemy masłem od środka i wkładamy na suchą, rozgrzaną patelnie i czekamy aż się zrumieni. Na bułkę kładziemy z obu stron sos. Na dolną część bułki bezpośrednio na sos wykładamy wcześniej przygotowane zioła. Na zioła kładziemy usmażone mięso, które posypujemy uprażonym i ugniecionym wcześniej ryżem kleistym. Zamykamy i zjadamy :)

Oprócz pad thai hor khai, w dowozie zamówić możecie również khao soi...

… oraz massamam curry:

Azjatycki szpinak wodny, inaczej morning glory

… jest warzywem tylko z nazwy przypominającym ten znany nam szpinak. Ma długie wąskie łodygi i cienkie delikatne listki. Można go kupić w sklepach azjatyckich, a także przez internet. 

 „pad pak boong” jest bardzo poupularnym daniem wśród Tajów. Często jest traktowany jako dodatek do innych dań, jednak podając go z ryżem możemy w kilka minut stworzyć fajny i smaczny posiłek.

Danie powinno być lekko słone i delikatnie lub bardzo ostre, moim zdaniem nie warto rezygnować z chilli i dodać choćby połowę papryczki dla aromatu i koloru.

SKAŁADNIKI (na dwie porcje)

– 150-200 gr szpinaku wodnego 

– 5-6 ząbków czosnku

– kilka świeżych  tajskich chilli czerwonych (można nie dodawać ani jednej jednak zalecam przynajmniej połówkę, ja dodaje 3/5)

– 3 łyżki sosu ostrygowego

– olej roślinny do smażenia

– odrobina wody

– opcjonalnie pasta sojowa (soybean paste) tylko i wyłącznie tajska. Jej ilość zależy głównie od ilości sosu ostrygowego jakiej użyjecie, każdy ma inną ilość soli, więc dodając łyżkę pasty sojowej radziłbym zmniejszyć liczbę łyżek sosu ostrygowego.  Oczywiście jest to tylko opcja i myślę, że przy pierwszym razie można się bez niej obejść aby znaleźć „swój smak” dania.

– ryż jaśminowy do podania

Przygotowanie:

  1. Szpinak dokładnie umyć i odciąć końcówki łodygi (1 cm) a następnie pociąć na 3-5 części w zależności o długości łodyg, tak około 6-7 cm
  2. Obrać i posiekać czosnek (nie ma różnicy czy zrobimy to dokładnie, ważne żeby nie było bardzo drobnych ani bardzo dużych kawałków)
  3. Posiekać chilli
  4. Do głębokiej miski wrzucić szpinak, na dole liście a na samej górze łodygi, na górę wsypać czosnek i chilli
  5. Teraz należy mieć wszystko przygotowane pod ręką, ponieważ całość potrwa 2-3 minuty: sos ostrygowy, wodę i szpinak. 
  6. Rozgrzać wok na mocnym ogniu tak żeby parował, wlać odrobinę oleju
  7. Po kilku sekundach wrzucamy szpinak, tak żeby czosnek i chilli znalazły się na dole woka (może się zdarzyć, że pojawi się ogień, to normalne i tak powinno być, po kilku sekundach zgaśnie)
  8. Następnie kilka razy należy przemieszać szpinak tak, aby liście z łodygami się wymieszały, 
  9. Od razu dodajemy sos ostrygowy, nadal mieszamy i dolewamy 2-3 łyżki wody
  10. Jeszcze raz mieszamy i chwile czekamy aż sos zacznie lekko się gotować.
  11. Wykładamy na talerz (lepiej troszkę głębszy, bo może się zebrać sporo sosu)

Cały proces, od wrzucenia szpinaku na wok do wyłożenia na talerz powinien trwać ok. 2 minut dlatego tak ważne jest, aby mieć wszystko przygotowane.  Łodygi powinny pozostać chrupiące, a liście miękkie, jednak nie może się z nich zrobić brzydka papka.

W Bangkok Soi zamówić możecie w dostawie również dania spoza stałego menu, takie jak to na zdjęciu niżej. Marcin opisał je tak: „Sporo wpływów z Chinatown, a w składzie dania makaron, wołowina i pierożki.”

Yatta Ramen – https://www.facebook.com/YattaBowl/

Bartoszewicza 3, Śródmieście (Warszawa)

 Bangkok Soi – Jana Pawła II 50, Warszawa

Facebook – https://www.facebook.com/Bangkok-soi-497715224085740/

Pizza z kaszanką, burger na pizzy i inne smakołyki, czyli Małomiasteczkowa w dowozie

Kreweta w dowozie i w lokalu, czyli #wspieramgastro

Dodaj komentarz