„Proza”, czyli streetfoodowe proziaki :)

Wstęp:

Powrót z Krakowa do stolicy podkarpacia w środku zimy nie napawa optymizmem: smog, niższe temperatury, krajobraz pełen kebabów, pizzeri i dalej nic :(

A tu nagle pojawia się coś regionalnego, co znałem wyłącznie z zeszytów z przepisami, wypiekanych na stalowaym blacie kuchennym lub patelni – PROZIAKI!

Uwielbiam je w formie z jak najmniejszą zawartością sody: miękkie w środku i chrupkie z zewnątrz, najlepiej jeszcze świeże i gorące.

Czy tytułowa „Proza” to te same, tradycyjne proziaki znane z dzieciństwa? Przekonajmy się!

Sedno, czyli testy organoleptyczne:

Lokal znajduje się na osiedlu Grota Roweckiego w Rzeszowie (400 metrów od Zamku Lubomirskich), gdzie łatwo dojechać samochodem, komunikacją miejską, rowerem (cały lokal jest przeszklony jak na załączonym obrazku) i naturalnie na piechotę. Proza to coś na wzór „kiosku”, gdzie w środku znajdziecie miejsce dla kilkunastu osób: dwa większe stoliki po 4 miejsca siedzące i dwa mniejsze po trzy. Dla osób mniej lub bardziej dbających o higienię nie zabrakło toalety :) Nie zabrakło dostępu do sieci Wi-Fi z widocznym dla każdego hasłem.

Proces zamówienia jest minimalistyczny: wybieramy pozycję z menu (proziak solo, z masłem, mięsne i wegetariańskie kompozycje), jesteśmy pytani czy zamówienie będzie realizowane na miejscu czy na wynos, płacimy gotówką lub kartą i po kilku minutach proziak jest gotowy.

Zdecydowałem się na lekką mieszankę, w której skład wchodził grillowany kurczak, sałata lodowa, baby szpinak, pomidor, kiełki rzodkiewki i autorski sos na bazie jogurtu greckiego (cena 16 zł). To co otrzymałem na talerzu zaskoczyło mnie pozytywnie. Proziak jest prostokątny, przekrojony na dwie części i nie grzeszy skromnym wkładem. Placek jest ładnie wypieczony z zewnątrz, odpowiednio chrupki, zaś środek wzorowo miękki. Po pierwszym gryzie jest dobrze. Grillowany kurczak nie jest suchy, ale zabrakło w nim większej soczystości. Warzywne dodatki są świeże, chrupiące i razem z sosem odpowiednio nawilżają całość. Za każdym kolejnym gryzem smaki powtarzały się 1:1 i tak było do samego końca. Dwa razy zdarzyło się, że kawałek pomidora i kurczaka spadł mi na talerz – myślę, że jakby proziak byłby bardziej sprasowany z dodatkami to można byłoby zapomnieć o tego typu szczegółach. Mam jednak na uwadze, że proziaki w formie otwartej (tj. podwójnej kanapki) mają prawo ulegać grawitacji :)

Podsumowanie:

„Proza” to miejscówka z potencjałem na bycie w topce streetfoodów w Rzeszowie. Proziaki z wkładką/dodatkami gwarantują miks smaków i są interesującym pomysłem na drugie śniadanie czy większą przekąskę. Niestety należy zapomnieć, że serwowane placki z dodatkami zagwarantują nam uczucie sytości przez wiele godzin. Polecam je osobom, którym obce jest pojęcie proziak jak i tym, którzy się na nich wychowali. W skali szkolnej daję 4/6 z dużym Ajkenikiem (czyt. plusem).

Tekst i zdjęcia: Damian Hus

Informacje:

Facebook: https://www.facebook.com/prozafolkfood/

E-mail: prozafolkfood@gmail.com

Telefon: 791 207 357

Adres: Hetmańska 12A, 35-001 Rzeszów

Godziny otwarcia:

Pn-Pt 10:00-19:00

Sb: 11:00-19:00

Nd: zamknięte

Dodaj komentarz