close
Prawie jak Philly Cheese Steak, czyli flatbread ze stekiem w Subway

Prawie jak Philly Cheese Steak, czyli flatbread ze stekiem w Subway

0udostępnień

Jakiś czas temu Subway wprowadził do oferty nowe pieczywo – flatbread, czyli mówiąc po naszemu płaski chleb. Nie ukrywam, że mnie zaintrygowała ta oferta, bo do tej pory z Subwaya wychodziłem zawsze zadowolony, a przetestowałem już wszystkie rodzaje pieczywa i składniki główne, łącznie z ofertami sezonowymi.

Popędziłem więc do Galerii Korona, dopadłem do boksu Subwaya i zamówiłem: flatbread plus stek plus podwójny ser + kiszony ogórek plus cebula czerwona plus ostre papryczki. Chwilę wahałem się przy sosie, ale tu (jak zwykle) z pomocą przyszła obsługa – do steka polecają kowbojski. No to siup. Pieczywo z mięsem i serem do pieca, po zapieczeniu dodatki, sos i do stolika. Odwijam i cieszę oczy i powonienie:

 

P1020006 P1020008 P1020007

 

Mięsa i sera jest dużo, więc uspokojony biorę się za jedzenie. Pieczywo jest smaczne, miękkie, nie wysuszone. Chwilę zastanawiam się, jakby ten sandwich smakował  tostowany w tosterze lub grillu dociskowym. Na pewno byłby bardziej chrupki, ale miękkość pieczywa absolutnie tutaj nie przeszkadza. Z każdym kęsem jestem coraz bardziej przekonany, że wersji skomponowanej przez mnie zapieczone na chrupko pieczywo raczej by przeszkadzało niż smakowało. Sandwich jest pyszny, soczyste mięsko z podwójnym serem to samograj, mała ilość dodatków idealnie podkreśla smak, a sos lekko go zaostrza. Można powiedzieć, że było to PRAWIE jak Philly Cheese Steak ;)

Podsumowując: jeśli chodzi o flatbread to jestem zdecydowanie na tak. Nie wiem jak przy innych składnikach, ale mój zestaw zagrał idealnie.  Sandwicza wziąłem w wersji 15 cm, zapłaciłem 11,90 zł (10,90 zł + 1 zł dodatkowy ser).

 

Król jest tylko jeden – czyli długo odkładana wizyta w Burger Barze

Wszystko ładnie, pięknie, ale…., czyli wizyta w Ale Burger

Dodaj komentarz