close
Prawdziwa street foodowa pizza i pyszne uliczne pastrami

Prawdziwa street foodowa pizza i pyszne uliczne pastrami

0udostępnień

Ulica Fredy 9 w Warszawie. Znajdziecie tam klub Teatro Cubano. Ale ja nie o tym. Na tyłach TC znajdziecie placyk, a na placyku owym zbity z drewna bar z tanim jak na Warszawę piwem (5 zł) i drinkami (Cuba Libre 10 zł!!!). Ale ja nie o tym. Na owym placyku obok baru stoją sobie dwa food trucki. A właściwie jeden food truck i przyczepa.

Jeśli uważnie śledzicie warszawską scenę street foodową, to przyczepę pewnie poznajecie. Kiedyś obrendowana była marką Viet Street Food. A teraz nazywa się Pizza Di Strada. Menu ma krótkie:

Ludzie, którzy za tą marką stoją, za cel postawili sobie stworzyć prawdziwą uliczną pizzę. Czyli pyszną, tanią, nieskomplikowaną, gdzie nacisk kładzie się na jakość składników i smak, a nie wygląd. Przetestowali kilkanascie różnych mąk, zanim znaleźli tę jedną. Jaki efekt? Pyszny! Pizza faktycznie nie jest idealna w kształcie, nie wygląda może zbyt fotogenicznie, za to smakuje fantastycznie. Był z nami Łukasz z TasteAway, który poprosił o własną kompozycję – klasyczną margheritę wzbogacił o kiełbasę nduja i pieczarki. Mocno pikantna i wyrazista w smaku kiełbasa świetnie współgra z pieczarkami, serem i sosem z pomidorów San Marzano:

Ja wybrałem placek o nazwie Kalabria, bo również uwielbiam nduję. Tutaj oprócz pikantnej kiełbasy znajdziemy jeszcze czarne oliwki, rukolę i czosnek. Jest to kompozycja bardzo wyrazista w smaku i aromacie. Polecam gorąco:

Diavola przypadnie do gustu osobom lubiącym łączyć pikantne salami z cebulą. Wbrew nazwie jednak, Diavola wydaje się sporo łagodniejsza od Kalabrii. Leciutką pikantność czuć, ale dla mnie naprawdę w tle. Świetna pizza!

Spróbowałem jeszcze łagodnej, ale aromatycznej Parmy. Jeśli lubicie pizzę z szynką parmeńską, to będziecie zadowoleni:

Podsumowując: Pizza Di Starda to przystanek obowiązkowy dla miłośników włoskich placków. Świetny smak, doskonała jakość składników, uliczne ceny. Polecam!

BBQ Bar to drugi street foodowy wystawca na Fredry 9. Ujęli mnie faktem, że jak na rasowy street food przystało, sami marynują, pieką i wędzą mięsa i wędliny używane prze siebie do kanapek. Zamówiliśmy więc kanapkę z pastrami i hot doga.

Jak widać, chleb użyty do kanapki z pastrami jest solidny. Dzięki temu pieczywo dzielnie znosi ściskanie, krojenie i gryzienie, do końca utrzymując wszystkie składniki między kromkami. Gwoli ścisłości to tych składników dużo nie ma – pastrami, ogórek piklowy i musztarda. I bardzo dobrze, bo dzięki temu mamy klasyk z nowojorskich ulic w najlepszym wydaniu. Odpowiednio słone, o wyraźnym dymnym posmaku i aromacie wołowe pastrami gra tutaj pierwsze skrzypce, jego smak jest dominujący, a ogórek i musztarda tylko go podkreślają. 25 zł to cena więcej niż uczciwa za tę jakość i smak. Polecam!

HotDog to opcja obliczona raczej na młodszych bywalców, takich co wpadają tam z rodzicami. Niemniej spróbowałem, bo hot dogi uwielbiam. I powiem Wam, że może to i bardziej przegryzka niż pełne danie, ale za to bardzo smaczna. Dobra, soczysta kiełbaska, fajna bułeczka, drobno skrojony piklowy ogórek, mnóstwo prażonej cebulki, ketchup, musztarda. prosto i bardzo smacznie. Za dychę jak najbardziej warto.

Skubnąłem jeszcze skrzydełka buffalo. Mocno octowy sos, wg mnie przydałby się lekki balans w postaci np. brązowego cukru, panierka i soczyste mięsko. Smaczne, ale troszkę zabrakło mi ostrości:

Podsumowując: chętnie wpadnę tu jeszcze na inne kanapki. Mają np. BLT wzbogacone o sadzone jajo, co wydaje się świetną opcją śniadaniową. Zdecydowanie warto przyjrzeć się im bliżej.

Pizza Di Strada – https://www.facebook.com/pizzadistra/

BBQ Bar – https://www.facebook.com/bbqbarwwa/

Taj w Krakowie. Restauracyjne i uliczne smaki Tajlandii

Yatta Ramen – ramenowy food porn.

Dodaj komentarz