close
Porównanie krakowskich burgerowozów.

Porównanie krakowskich burgerowozów.

0udostępnień

To porównanie chodziło mi po głowie już od dłuższego czasu. Zanim się do tego zebrałem na poważnie z dwóch furgonów serwujących kanapki z mięsem zrobiło się pięć pod czterema markami. Pracy przy recenzowaniu więcej, ale za to jakiej przyjemnej pracy. Oprócz znanych już wcześniej – Burgertaty z ulicy Krupniczej i Streat Slow Food z ulicy Kupa, na krakowskich ulicach pojawiły się ostatnio Boogie Truck stacjonujący na Skwerze Judah (na rogu św. Wawrzyńca i Wąskiej) oraz Tom Burger parkujący przy Alei Pokoju 81, na terenie Polmozbytu. Podoba mi się bardzo taka możliwość wyboru.

Porównanie rozpocząłem w Czyżynach. Furgonetka Tom Burgera stacjonuje pod biurowcem Polmozbytu przy Alei Pokoju. Na pierwszy rzut oka widać że właściciel celuje wysoko, krzyczący napis ‘Najlepsze Burgery w Mieście’ traktuję jako chwyt marketingowy. W końcu jeśli burgery będą dobre, to napis będzie miał w sobie ziarno prawdy.

tomburger vanZamówiliśmy Tomo i Momo i czekaliśmy uprzedzeni o nieco dłuższym czasie oczekiwania. Po około 15 minutach mieliśmy swoje burgery w rękach.

tomburger burgerOba prezentowały się całkiem nieźle, choć bułka wyglądała na nieco kruchą. Po zrobieniu zdjęć wgryzamy się w kanapkę, pierwsze wrażenie jest średnie, nie czuć w ogóle smaku mięsa, kotlety są suche, w Tomo dodatkowo jest bardzo mało sosu.

tomburger burger tomo tomburger burger tomo1Momo jest w porządku, ale smakuje bardziej przez dodatek sera i pieczarek, jak zapiekanka niż jak burger.

tomburger burger momotomburger burger momo1

Zdjęcia podczas jedzenia nijak nie dało się zrobić. Zjedliśmy i zgodnie stwierdziliśmy, że do najlepszych burgerów w Krakowie jeszcze sporo brakuje, bułka się rozpada, mięso jest bez smaku, jedynie do świeżości dodatków nie można się przyczepić. Jeszcze jednym minusem jest to, że za całe miejsce do jedzenia służą dwie beczki i schody pobliskiego biurowca.

Kolejnym burgerowozem który odwiedziłem był Burgertata. W podwórku przy ulicy Krupniczej 6 stacjonuje od dłuższego już czasu food truck.

burgertatavan burgertata menu1 burgertata menu2Do tej pory jakoś nie miałem do niego szczęścia, tym razem z pełną premedytacją się tam udałem, aby spróbować burgera, który tak bardzo mi smakował na food truck fight pod nowohuckim klubem Kombinator. Szybkie zamówienie i po kilku minutach Classic, w zestawie z oranżadą, wylądował w moich rękach.

burgertata burgerZa miejsce do jedzenia służy kilka beczek ale z krzesełkami na których można przysiąść, dodatkową zaletą przy upalnej pogodzie jest umieszczenie ich w cieniu. Pakunek jest słusznych rozmiarów a zawartość wygląda kusząco.

burgertata burger1 burgertata burger2Po wgryzieniu się, czuć smak mięsa a dopiero w tle szemrają dodatki, tak właśnie powinno być w najtańszych propozycjach z menu. Dodatki świeże, chrupiące i pachnące. Bułka jest odpowiednia, nie wybija się specjalnie smakiem ponad przeciętność, jest przyjemnie zgrillowana, lekko chrupiąca, dobrze trzymająca całość do samego końca.

burgertata burger3Smaczny burger popity oranżadą przywołującą wspomnienia z dzieciństwa. Warto zaznaczyć że pod marką Burgertata jeździ również drugi food truck przemieszczający się w ciągu tygodnia w okolice krakowskich biurowców, konkretne lokalizacje możecie odnaleźć na facebookowym fanpejdżu.

Wprawdzie Streat Slow Food odwiedziłem jako ostatni ale tutaj pojawi się jako trzeci w kolejności. Food truck parkujący już od dłuższego czasu przy ulicy Kupa 10 na krakowskim Kazimierzu, cieszy się bardzo dobrą opinią wśród krakowian, część z nich twierdzi nawet, że to właśnie tam zjemy najlepsze burgery w Krakowie.

streat slow food menu streat slow food vanJa po raz kolejny zamawiam najtańszą pozycję w menu czyli Classica. Po kilku minutach w moich rękach jest już zgrabna paczuszka, znowu kilka zdjęć i zabieram się do jedzenia. Przyjemnie wyglądająca bułka, ładnie wysmażone mięso, świeże dodatki.

streat slow food burger streat slow food burger1Po pierwszym gryzie utwierdzam się w przekonaniu że były to dobrze wydane pieniądze, wszystko współgra ze sobą idealnie, znowu smak mięsa jest na pierwszym miejscu. Mięso jest soczyste, średnio zgrillowane zgodnie z moim życzeniem, pięknie pachnie i doskonale smakuje. Nie ma tu posmaku ‘grillowania na ogniu’, który pojawił się podczas pojedynku w Hucie, a kojarzył mi się z mięsem z Burger Kinga. Mam słabość do zestawu pomidor – majonez i nie ukrywam, że również dlatego burger tak mi smakował. Słowo o bułce. Przy pierwszym gryzie wydała mi się jakaś dziwna i lekko gumowata, ale później idealnie spełniała swoje zadanie, wchłaniała nadmiar sosów i idealnie utrzymywała wszystkie dodatki.

streat slow food burger2Smaczny burger, bez fajerwerków, bo nie powinienem się ich spodziewać po najtańszej pozycji w menu, ale wszystko z nim jest w porządku, smakuje mięsem a to jak już wielokrotnie podkreślałem jest dla mnie najważniejsze.

Last but not least, Boogie Truck, stacjonujący na Skwerze Judah na rogu ulic św. Wawrzyńca i Wąskiej na Kazimierzu. Jakiś czas temu stały tam tylko opisywane już przez nas Frytki Belgijskie, później pojawiła się przyczepka Shake’n’Bake, opisywany już również Andrus Food Truck, który przeniósł się tu z Norymberskiej, przyczepka Bistro Gusto, którego lokal stacjonarny również już opisywałem a także cel mojej wizyty – Boogie Truck.

boogie truck menu boogie truck witryna boogie truckA już niedługo ma tam zaparkować na stałe coś wielkiego, niezwykle oryginalnego, coś na co nie mogę się już doczekać – Big Red Restaurant, piętrowy brytyjski autobus specjalizujący się w serwowaniu ryby z frytkami. Okazuje się, że będzie to zdecydowanie najbardziej różnorodne i najciekawsze miejsce na street foodowej mapie Krakowa.

Wracając do Boogie Trucka, subiektywnie stwierdzam, że jest to póki co najładniejszy krakowski food truck, bardzo byłem ciekaw czy burgery, które można w nim kupić, są przygotowywane z podobną dbałością o szczegóły, jak sama furgonetka. Tym razem poszedłem na całość i wziąłem drugą najtańszą pozycję w menu, a więc Bacon Burgera, usiadłem w cieniu vana na plastikowym krzesełku i czekałem. Kilka, może kilkanaście minut później otrzymałem w swe ręce wysokie zawiniątko.

boogie truck burgerPo jego odwinięciu mogłem zauważyć, że bułka której używa Boogie Truck jest zdecydowanie inna od powszechnie używanych do burgerów w Krakowie. Jest wysoka, w smaku przypomina bułkę wodną, od razu skojarzyło mi się z pieczywem używanym kilkaset metrów dalej w Krakowskim Grillowanym Burgerze. Czy korzystanie z takiego typu pieczywa to wada czy zaleta? Burgera nieco trudno ugryźć przez jego wysokość, ale smak wynagradza inne trudności, bułka ma swój bardzo specyficzny posmak i jest naprawdę dobra. Lekkie zgrillowanie dodaje jej chrupkości, dobrze utrzymuje całość i całkiem nieźle wchłania nadmiar sosów. Dodatki co jest już na szczęście standardem niemal wszędzie, bardzo świeże i bardzo smaczne, doskonale przesmażony ale nie przepieczony i nie zeskwarzony bekon no i mięso. Mięso gra tutaj pierwsze skrzypce, jest idealnie przyprawione, odpowiednio słone i odpowiednio doprawione, wydobyto z niego pełnię smaku wołowiny. Całość mimo problemów z ugryzieniem jest doskonałą propozycją. W tym momencie jedną z najlepszych w Krakowie. Warto również wspomnieć o ciekawych kompozycjach smakowych wielkich panini widocznych na zdjęciu witryny, a dostępnych za 10 zł.

boogie truck burger1 boogie truck burger2

 

Podsumowując, w Krakowie wreszcie coś się rusza w temacie food trucków. Burgerowozów jest już kilka, a liczę że będą się pojawiać kolejne food trucki, może tym razem specjalizujące się w czymś innym. Im większa różnorodność tym lepiej. Rynek bezsprzecznie się rozwija, ludzie coraz chętniej jedzą na ulicy, bo wiedzą, że to co tam dostają ktoś przygotowuje na bieżąco, na ich oczach, ze świeżych i zdrowych składników. Kraków będzie się też (mam nadzieję) już niedługo mógł pochwalić największym i najbardziej niezwykłym food truckiem w Polsce.

10593013_425529970918108_6238846185008977145_n

Oby tylko ten wzrostowy trend się utrzymał, bo na mapie mojego miasta wciąż pozostaje wiele street foodowych białych plam.

Michał Turecki

Ceny:

Momo i Tomo (Tom Burger) – po 16zł

Classic (Burgertata) – 13zł

Classic (Streat Slow Food) – 14zł

Bacon (Boogie Truck) – 16zł

Tom Burger – strona na Facebooku – https://www.facebook.com/TomBurgerNH?fref=ts

Burgertata – strona na Facebooku – https://www.facebook.com/burgertatavan?fref=ts

Streat Slow Food – strona na Facebooku – https://www.facebook.com/StreatSlowFood?fref=ts

Boogie Truck – strona na Facebooku – https://www.facebook.com/BoogieTruck?fref=ts

Skwer Judah – strona na Facebooku – https://www.facebook.com/pages/Skwer-Judah/136387839736138?fref=ts

 

WROCLOVE FOODLOVE! Zjazd foodtrucków z całej Polski! Najlepsze wrocławskie bistra! Live cooking z blogerami!

Tosty w West Coast Toast – jest potencjał

1 Comment

Dodaj komentarz