http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/10/3-kopia-1050x1344.jpg

Polędwiczki i pizza, czyli Edek w Rafaello

Niedawno w skrzynce na listy znalazłem kolejną ulotkę kolejnego lokalu oferującego przeróżnego rodzaju dania. Ale była to reklama nowo otwartego lokalu na osiedlu – Rafaello. Z ulotki wyczytać można było, iż jest to już drugi lokal właścicieli pod tą samą nazwą w Lublinie.

Super, skoro się rozwijają, znaczy, że musi być dobrze.

Nadarzyła się kolejna leniwa niedziela, więc padło hasło pizza w Rafaello.

W progu wita nas przyjemny wystrój wnętrza z kontrastowymi krzesłami w kolorze fioletu. Ku naszemu zaskoczeniu, obłożenie jest spore, zajmujemy ostatni dostępny stolik.

Lokal jest mały, więc nie ma opcji zostać niezauważonym przez obsługę. Od razu dostajemy menu.

Trochę dziwi obecność w karcie dań „gyros”, typowych dla budek, zajazdów przydrożnych i innych tym podobnym, biorąc pod uwagę fakt, że znajdujemy się w lokalu z szyldem „Restauracja Rafaello”. Pozostając wciąż przy poszukiwaniach najlepszej pizzy w Lublinie, zamawiam dużą (32 cm) Frutti Di Mare – krewetki, małże, kalmary, oliwki (24 zł) pół na pól z Reffinata – szynka, boczek, pieczarki, krewetki (24 zł). Oczywiście pytam o grubość ciasta. Na specjalne życzenie można dostać pizzę na cienkim cieście. Super. O taką właśnie proszę. Moja współtowarzyszka wybiera tym razem polędwiczki wieprzowe z borowikami w sosie winnym (23 zł) z sałatką firmową – sałata lodowa, ogórek, pomidor w sosie winegret (4 zł).

I tu muszę pochwalić lokal. W cenie 5 zł dostajemy olbrzymi kubek herbaty – na moje oko 0,5litra – super, to znak, że nie żałują na wodzie :)

Po ok 20 minutach lądują na naszym stole potrawy. Do pizzy standardowo jest dawany sos pomidorowy, a sos czosnkowy oraz oliwa na życzenie – oczywiście proszę o oliwę.

1-kopia

Grillowane polędwiczki polane jagodowym sosem. Tak, jagodowym z koloru, ze smaku, faktycznie winnym. Całość prezentuje się super. Kiełki szczypiorku oraz buraka czerwonego całości nadaje „smaczku”. Niestety, polędwiczki okazały się być przeciągnięte – twarde i gdzieniegdzie „na czarno rumiane”

2-kopia

Ja zabieram się za moją pizzę. Na pierwszy rzut oka wygląda obłędnie. Ale hola! Jeśli to jest cienkie ciasto, to jakie jest standardowe?

3-kopia 4-kopia

Cieszy fakt różnorodności oliwek, doskonale komponują się z owocami morza. Nieco gorzej jest na drugiej połówce. Smak „wędzenia” z grubo pokrojonych plastrów mięcha był bardzo natarczywy, przyćmił smak krewetek i pieczarek.

5-kopia

Rodzaj i jakość wędliny kompletnie nie pasowało do delikatności jaką miała mieć w sobie ta pizza. Warto wspomnieć jeszcze o samym cieście. Kucharz najprawdopodobniej zakochany, bo ciasto kompletnie niesłone. O zgrozo, pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się posolić pizzę… no i niestety – mam podejrzenia, że ciasto rosło, jak i było wypiekane w blaszanej formie, co dla mnie, znacznie zmienia smak i jakość dania. Bezpośredni kontakt z płytą szamotową jednak działa cuda. Nawet z pieca elektrycznego pizza inaczej wygląda i smakuje niż ta z okrągłej metalowej foremki.

6-kopia

Reasumując, lokal miły oferujący dania w przystępnej cenie. Brak popularnych dziś wszędzie steków i burgerów, a obecność dań typu gyros – zadziwia. Do lokalu na pewno jeszcze zajrzę na makaron, ale z pizzę odpuszczam – no chyba, że do piwa na posiadówie kolegami. Niestety dalej będę kontynuował poszukiwania idealnej dla mnie pizzy w Lublinie. Doświadczenie pokazuje, że długa droga jeszcze przede mną. Chociaż dużo nadziej pokładam w IVO Italian, do którego jeszcze nie dotarłem.

Prosto z Lublina Edek Ziel Aż

http://www.rafaello.lublin.pl/

https://www.facebook.com/Rafaello-Lublin-Bursztynowa-1711798082388202/