close
Po francusku na Orlenie, czyli Chili

Po francusku na Orlenie, czyli Chili

0udostępnień

Pisałem już o hot dogach francuskich na stacjach Orlenu. Ostatnio jadąc na zakupy wypadło mi tankować autko na jednej z tych stacji, skorzystałem więc skwapliwie z możliwości ponownego posmakowania tychże hot dogów. Mój wybór padł na hot doga z kiełbaską chili. Jako, że chili to sos wziąłem meksykański. I ponownie okazało się, że Orlen „francuzy” robi doskonałe. Bułka grillowana, cieplutka i chrupiąca, kiełbaska soczysta i gorąca a sos idealnie pasujący. Cóż można dodać – za 4,50 zł otrzymujemy wspaniałą przekąskę na gorąco, której właściwie nie ma co zarzucić. Hot Doga jadłem na małej stacji, nie należącej do sieci Orlen Stop Cafe, a jednak w przeciwieństwie do BP był tak samo smaczny, jak na dużej stacji. Polecam.

Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

ZaNURzony w smaku, czyli wreszcie dobry kebab z kurczaka

4 zł za pół metra, czyli poradnika jak tanio zjeść ciąg dalszy

2 komentarze

Dodaj komentarz