close
Pizza z pieca i wino z beczki, czyli Pieprz i Bazylia

Pizza z pieca i wino z beczki, czyli Pieprz i Bazylia

0udostępnień

Dzisiaj nasi nieocenieni recenzenci, PD & DK, opiszą Wam swoje wrażenia z wizyty w kieleckiej pizzerii Pieprz i Bazylia. Czy jest dobra i warta swej ceny? O tym przeczytacie poniżej:

 

Korzystając ze sprzyjających okoliczności przyrody, podjęliśmy się wyprawy w nieznane, tj. do pizzerii Pieprz i Bazylia mieszczącej się przy kieleckim Placu Wolności. Do wizyty skłoniły nas po części pochlebne opinie krążące po sieci, ale w głównej mierze przeważyła chęć sprawdzenia czegoś nowego. Dotychczas ochotę na pizzę zaspokajaliśmy w pizzerii Biesiadowo (ul. Kozia 2), ale od dłuższego czasu obserwujemy u nich delikatny spadek formy (mniej składników) więc tym bardziej mieliśmy motywację do poszukania innego miejsca.

Jak już wspomniałem, Pieprz i Bazylia mieści się na Placu Wolności, od strony ul. Hipotecznej. Knajpka jest dosyć mała i niepozorna, łatwo ją przeoczyć. Na wejściu gości wita nieco oszczędny i sterylny wystrój. Postanowiliśmy usadowić się przy jednym ze stolików na zewnątrz lokalu a naszą uwagę od razu przykuła stojąca na nim karafka z oliwą. Fajny dodatek, który bardzo się przydał w walce z brzegami pizzy, ale o tym za chwilę.

[singlepic id=521 w=320 h=240 float=]

Po inspekcji menu dokonaliśmy wyboru dużej (45 cm) pozycji nr 18, tj. „Pesto E Spinaci” w cenie bodaj 32,00 zł . Dodatkowo, zamówiliśmy także dwie lampki wytrawnego wina z beczki, które jak na nasz gust było bardzo dobre (cena: 6,00 zł). Obsługa była bardzo miła i uśmiechnięta za co należy się oczywiście olbrzymi plus.

Placek wjechał na stolik dosłownie kilka chwil po złożeniu zamówienia robiąc na nas olbrzymie wrażenie zapachem i aparycją. Przyzwyczajeni do pizzy na pulchnym cieście ze składnikami utopionymi w serze i sosach, z tzw. kurwikami w oczach patrzyliśmy na cudo stojące przed nami i niezwłocznie przystąpiliśmy do praktyki empirycznej.

[singlepic id=522 w=320 h=240 float=]

Na szczególną uwagę zasługuje sos pesto-śmietanowy, który nadaje pizzy świetnego smaku i trzyma pozostałe składniki w ryzach. Cienki placek uginał się pod gorącym serem i dużymi plastrami pomidorów a całość wieńczyła hojna ilość świeżego szpinaku w formie liści. Pizza była doskonała i nawet nie zwróciliśmy uwagi na fakt, że zapomnieliśmy zamówić sosów. Nie były one po prostu potrzebne. Oliwa o której wspomniałem wcześniej posłużyła nam oczywiście do maczania brzegów i okazała się sprawdzać w tym celu znacznie lepiej niż standardowe sosy. Świetny pomysł właścicieli, szkoda, że nie jest to standard w lokalnych pizzeriach.

Podsumowując – w naszym odczuciu pizza serwowana w Pieprzu i Bazylii trzyma wysoki poziom. Na pewno jest znacznie lepsza od tej, do której przyzwyczaiły nas sieciówki. Dodatkowym atutem są warunki lokalowe – można w spokoju zjeść na zewnątrz, nie narażając się na spojrzenia ciekawskich przechodniów. Miła, nienachalna obsługa i krótki czas oczekiwania to przysłowiowa wisienka na torcie. Będziemy na pewno zaglądać tu częściej.

Tekst i zdjęcia: PD & DK

Małe, tanie, pyszne – Principe LF Claro Petite Corona

Piwa rodem z Poznania, czyli nie tylko Kompania Piwowarska – Browar Szałpiw i jego Szczun

Dodaj komentarz