close
Pierogi, czyli wizyta w Zapiecku

Pierogi, czyli wizyta w Zapiecku

0udostępnień

Robiąc sobie odmianę o typowego streetfoodu na śniadanie postanowiłem spróbować pierogów w warszawskiej pierogarni Zapiecek. Jak się później okazało swój lokal mają także w Krakowie, także nie jest to typowo warszawska sieć. Jestem wielkim fanem tego dania, za ruskie mojej babci dałbym się dosłownie pokroić, dlatego z rezerwą podchodzę do wszystkich nabytych drogą kupna pierogów. Jako, że było nas dwóch postanowiliśmy sprawdzić zarówno ruskie, jak i wersję z mięsem. Oczywiście po 11 sztuk :).

10528088_810680315631636_340229355_n

Wersję mięsną poprosiliśmy smażoną, polaną tłuszczykiem ze skwarkami, czyli tak zwaną okrasą. Wersja ruska miała być gotowana, podana z okrasą oraz dodatkowo kwaśną śmietaną. Prawie wyszło, ponieważ ruskie przyszły również smażone. Nie mieliśmy czasu czekać na poprawę zamówienia, dlatego zgodziliśmy się przyjąć ruskie także podsmażone. I powiem Wam szczerze, że jest naprawdę dobrze. W obu wersjach farsz szczelnie wypełnia ciasto, którego jest w sam raz tyle, żeby nie przyćmić smaku środka.

Wersja mięsna to mięso mielone z dodatkiem cebuli i właściwie tyle. Ale tak naprawdę nie potrzeba tam nic więcej.

10517021_810680265631641_803233899_n 10525067_810680252298309_1711342600_n

W ruskich udało im się znaleźć dobry balans pomiędzy ziemniakami oraz twarogiem, nic nie dominowało zbytnio w smaku.

10536669_810680285631639_1247096195_n 10540357_810680115631656_161467027_n

Podsumowując, nie były to najlepsze pierogi w życiu, ale jeżeli chodzi o ich smak, to nie mam im zupełnie niczego do zarzucenia. Jedyne zastrzeżenie to ceny. Moim zdaniem są zdecydowanie za wysokie.

Marcin Malinowski, nasz człowiek w Warszawie

 

Jeszcze jeden dobry kebab w Kielcach, czyli wizyta w Saharze

Do Maka na kurczaka, czyli nowe McWrapy

Dodaj komentarz