http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2017/04/1-3-1050x788.jpg

Pieczywo BIO w piekarniach Buczek.

Od razu uprzedzam, że to tekst sponsorowany. Owszem, zjadłem w zamian za te parę zdań kilka kanapek. Ale powiem Wam szczerze, że informacje które będą tutaj zawarte są na tyle ciekawe, że na Waszym miejscu, nie zniechęcałbym się od razu.

Zdarza mi się jeść w miejscach podłych. Części takich miejsc w ogóle tutaj nie opisuję, bo nie chcę Wam psuć nastroju i odbierać apetytu. Ale ostatnimi czasy, ze względu na pewne zdrowotne perturbacje, zacząłem się mocno zastanawiać nad tym, co w siebie pakuję. Zacząłem sprawdzać bardziej wnikliwie etykiety produktów i zauważyłem, że praktycznie wszędzie znajduje się cukier, nawet w wędlinach. Wędliny to w ogóle osobna historia, a szynki w których jest 50% mięsa a reszta to woda i różnego rodzaju zapychacze to standard. Oprócz tego w praktycznie wszystkim co jemy jest masa przeróżnego syfu. Człowiek chcący jeść w miarę zdrowo, ma coraz mniejsze pole wyboru. 

Niejako naprzeciw wychodzi Piekarnia Buczek. Firma istniejąca w Krakowie od ponad 70 lat i cały czas będąca w rękach tej samej rodziny, w marcu wypuściła na rynek pierwsze trzy chleby z nowej linii BIO. Z tej okazji zostałem zaproszony na degustację tego pieczywa i spotkanie z twórcą receptur na chleby z nowej oferty Buczka – Czesławem Meusem.

W skład linii BIO wchodzą póki co trzy rodzaje chleba: Chleb pszenno-żytni na bio zakwasie, chleb żytni 100% z miodem i bio słonecznikiem, oraz chleb orkiszowy z płaskurką bio. Miałem okazję spróbować każdego z tych chlebów i muszę przyznać, że smakują one zupełnie inaczej niż te produkowane masowo. Jeszcze chętniej sięgałem po kolejne kanapki słuchając opowieści jak powstały nowe chleby, począwszy od zboża, przez młyny a skończywszy na obostrzenia w samej piekarni. Warto tutaj wspomnieć, że Pan Czesław Meus jest emerytowanym mistrzem piekarskim i z niejednego pieca chleb jadł. Wypowiadał się on w samych superlatywach o standardach produkcji w piekarni Buczek. O tym, ze chleby wytwarzane są w większości ręcznie i są naprawdę najwyższej jakości.

Ale przecież to smak jest najważniejszy. Nie jestem jeszcze specjalnie stary, ale pamiętam smak ręcznie wyrabianego pieczywa z małej piekarni w Podgórzu. Pamiętam dziadka przynoszącego codziennie rano chleb do domu. Jeśli szukacie smaku takiego klasycznego chleba, ciężkiego i wilgotnego w środku, lekko kwaśnego, takiego który idealnie będzie pasował pod masło i dobrą wędlinę, to wybierzcie chleb pszenno-żytni. Najbardziej tradycyjny smak. Chleb żytni 100% polecam fanom ciemnego pieczywa, tutaj kwaśność jest lekko złamana miodem a w środku znajdziemy ziarna słonecznika. To pieczywo najbardziej smakowało mi z samym masłem. Samo w sobie ma tak bogaty smak, że ciężko położyć na nim coś, co nie zostanie przyćmione smakiem podstawy. Chleb orkiszowy z płaskurką to dopiero ciekawostka. Sama nazwa płaskurki przed tym spotkaniem była mi zupełnie obca. Pojęcia nie miałem, że istnieje takie zboże a co dopiero, że z tego zboża przygotowuje się mąkę z której powstaje chleb. Tutaj smak jest ciężki do opisania, z jednej strony jest to po prostu dobry chleb a z drugiej ma się wrażenie, że dzieje się tutaj coś niezwykłego. Nie wiem czy to wpływ autosugestia ale chyba po ten chleb będę sięgał najczęściej. I tak jak poprzednika będę zajadał z samym masłem. 

Podsumowując, do tej pory w sklepach szerokim łukiem omijałem półki z towarami oznaczonymi jako BIO. Teraz, po zrozumieniu na czym owo certyfikowanie polega, chętniej patrzę chociażby na warzywa czy owoce oznaczone tym znakiem. A chleb BIO na stałe zagości w moim jadłospisie. Czego i Wam życzę.

A już wkrótce, w ofercie mają się pojawić również bułki BIO, oraz kanapki z nową linią pieczywa. Nawet jeśli będziecie w biegu i nie będziecie mieli czasu zrobić sobie samemu kanapki, to będziecie mieli szansę zjeść coś zdrowego i smacznego.

Michał Turecki

Strona internetowa: http://pieczywo-buczek.pl/

Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/BuczekKrakow/




There are no comments

Add yours