http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2013/10/P1010541.jpg

Panini Tygodnia, czyli Yem-To po Wiejsku

Po rewelacyjnym Panini z Bekonem obiecałem sobie wrócić do Yem-To celem przetestowania innych kanapek. Czas mijał, a mnie ciągle było nie po drodze. Aż w końcu informacja o nowym Panini Tygodnia zamieszczona na fan page Y-T skłoniła mnie do podreptania na ulicę Piotrkowską 10.

 

Panini Tygodnia kosztuje jedyne 7 zł. W tym tygodniu jest to Kanapka Wiejska. W jej skład wchodzą: ser, schab „domowej roboty”, ogórek kiszony, pomidor, cebula oraz sos chrzanowy. Brzmi świetnie, prawda? O ile bez pomidora spokojnie mógłbym się obejść, o tyle reszta składników zapowiadała kulinarną ucztę. Zamówiłem, zapłaciłem, odczekałem około 5 minut (byłem akurat jedynym klientem, więc czas oczekiwania był krótszy niż poprzednio), odebrałem, wyszedłem.

 

Panini dostałem uczciwie zapieczone, gorące. Dla wygody jedzenia i dłuższego zachowania ciepła od połowy zawinięte jest w folię aluminiową, całość zapakowana w papierową torbę.

 

P1010540

 

Bułka tym razem wydaje się, że tak powiem, szczuplejsza niż poprzednio, ale może po prostu została mocniej ściśnieta na grillu. Zapach z jej wnętrza pobudził moje ślinianki do intensywnej pracy, widok również zachęcał do konsumpcji:

 

P1010541 P1010542

 

Gryzę. O pieczywie pisałem poprzednio, że jest rewelacyjne i potwierdzam tę opinię z czystym sumieniem. Bułka mięciutka, smaczna i chrupiąca. Naprawdę nie ma się do czego doczepić.

Pierwsze kęsy to eksplozja smaku… warzyw. Hmmmm… Wyraźnie wyczuwalna cebula czerwona, która początkowo przytłoczyła smak innych składników, potem słonawy ogórek, słodki pomidor, sos, ciągnący się, delikatny ser… A gdzie w tym schab? Ano właśnie – przez pierwszą połowę był właściwie niewyczuwalny. To akurat proste do wyjaśnienia – był go tylko JEDEN plasterek. Dotarłem do drugiej połowy kanapki:

 

P1010545

 

Jak widzicie teraz głównym składnikiem jest schab, potem ogórek, cebula i ser. Pomidor występował w formie szczątkowej, a sos… zniknął.

Nie powiem, żeby brakowało mi pomidora. Ale kurcze – sos to jednak mógłby zostać! Znalazł się dopiero po wyjęciu ostatniego kęsa z owijki, po prostu spłynął na sam dół.

 

Podsumowując: tym razem trochę się zawiodłem. Nierównomierne rozłożenie składników i zbyt rzadki sos wpłynęły na niższą ocenę tej kanapki. Sam sos oprócz tego, że zbyt rzadki to dla mnie za mało intensywny. W sosie chrzanowym lubię czuć chrzan wyraźnie, tak, żeby aż nos zapłakał. Choć zdaję sobie sprawę, że nie każdemu akurat będzie taka ostrość pasować, więc zgłaszam to jedynie jako postulat, by klient miał możliwość wyboru między wersją ostrą a łagodną.

Schab OK – soczysty, dobrze doprawiony, również łagodny w smaku. Ser zapieczony doskonale, ogórek kiszony pasuje świetnie, czerwona cebula zaostrza smak a pomidor łagodzi całość.  Gdyby składniki rozłożone zostały równomiernie, sos był nieco gęstszy – byłoby bardzo dobrze. A tak… było tylko przeciętnie. A szkoda, mam nadzieję, że to wypadek przy pracy i kolejne panini, które sobie w Yem-To zamówię znowu mnie zachwyci. Czego sobie i Państwu życzę.

 

 




There are no comments

Add yours