close
Od food trucka do lokalu. Nasze Bao Katowice

Od food trucka do lokalu. Nasze Bao Katowice

0udostępnień

Nasze Bao od dobrej strony poznaliśmy na zlotach. W food trucku menu było dość mocno okrojone, ale ponieważ w planach mieli otwarcie lokalu, czekałem cierpliwie. W końcu udało mi się dotrzeć do Katowic na ulicę Sienkiewicza. Food truck zaparkowany przed lokalem z daleka wskazuje drogę:

Lokal mieści się w suterenie, jest niewielki, prosto urządzony, podoba mi się otwarta kuchnia, pozwalająca zerkać, co nam tam akurat gotują:

Jak wspomniałem, menu w food trucku było ograniczone, za to w lokalu można wybierać w większej liczbie dań. Patrząc na kartę wiemy, że trafiliśmy w miejsce łączące różne azjatyckie kuchnie:

Byliśmy po sutym obiedzie, więc nie zamówiliśmy wszystkiego (chociaż bardzo chciałem). Wybraliśmy zupę pho, sajgonki i bułeczki Bao, żeby jednak mieć jakiś przekrój podawanych tutaj dań.

Sajgonki (15 zł) w wersji małej, co pozwalało nam się wygodnie dzielić. W chrupiącym cieście znajdziemy mięso wołowo-wieprzowe, kapustę pekińską, marchew, pora, grzyby mun, imbir, sezam i makaron sojowy. Do maczania mamy sos słodko – kwaśny. Sos bardzo smaczny, świetnie podkręcał smak sajgonek. Same sajgonki bardzo dobre, chrupiące i soczyste, dobrze doprawione.

Bułeczki Bao wzięliśmy w wersji mięsnej i wege. Pamiętałem, że bao jakie serwowali w food trucku były pyszne, miałem nadzieję, że te w lokalu również takie się okażą.

Bao w wersji wege (18 zł), z marynowaną rzepą w panko, salsą z mango, kolendrą, chili i czerwonej cebuli plus konfitura z chili. Świetne! Chrupiąca rzepa ma ciekawy smak, wzmocniony słodką i aromatyczną salsą, którą nieco łamała konfitura z chili. Bułeczka klejąca, taka jak być powinna. Bardzo dobra pozycja.

Bao z szarpaną wieprzowiną (18 zł) również nie zawiodło. Soczyste, miękkie mięsko, podkreślone pikantnym ostrygowym sosem, do tego chrupiące orzeszki i marynowany ogórek, dymka i nieco chili. Dobra rzecz!

Na koniec zostawiłem zupę pho. Mam z nią bowiem pewien kłopot. Z jednej strony wszystko się zgadza, jest odpowiedni makaron, są dodatki. Ale smak nie przypomina w ogóle rześkich pho serwowanych w wietnamskich barach. Jest ciężko, mocno, bo zupa została potraktowana dużą ilością sosu sojowego, który zdominował smak. Bardziej niż pho ta zupa przypomina mi Guay Tiaw Pet czyli zupę z kaczki, jaką serwuje kielecka ThaiKha. Czy była więc niesmaczna? Absolutnie nie. Była bardzo smaczna i sycąca, ale pho zdecydowanie wolę w wydaniu klasycznym. Natomiast jako azjatycką zupę z makaronem mogę Wam to danie z czystym sumieniem polecić.

Podsumowując: lokal Nasze Bao to fajne miejsce na lunch w azjatyckich klimatach. Swobodna atmosfera, niezobowiązujący wystrój, uprzejma obsługa i niskie ceny, a do tego smaczne i ciekawe dania sprawiają, że chce się tam wrócić. Sprawdźcie sami.

Nasze Bao – Sienkiewicza 27, Katowice

Facebook – https://www.facebook.com/naszebao/

Kuchnia Chińska w Sosnowcu – ciekawie i smacznie

Śniadanie w Charlotte Menora

Dodaj komentarz