close
Nowy Jork – część 5. Pizza w Wielkim Jabłku

Nowy Jork – część 5. Pizza w Wielkim Jabłku

0udostępnień

Wg Wikipedii „styl nowojorski charakteryzuje ręcznie wyrabiane, cienkie ciasto, często sprzedawane w kawałkach na wynos. Brzegi pizzy są chrupiące, natomiast pod składnikami jest ona miękka i elastyczna, co umożliwia złożenie jej na pół.Styl ten powstał w Nowym Jorku na początku XX wieku. Dziś pizzę nowojorską jada się w stanach Nowy JorkNew Jersey i Connecticut. Na północnym wschodzie i w innych częściach USA występują różne odmiany tego stylu. Nowojorska pizza tradycyjnie jest wyrabiana ręcznie. W podstawowej wersji składa się z cienkiej warstwy sosu pomidorowego i oryginalnego sera mozzarella. Dodatkowe składniki układa się na serze. Spody są duże, zwykle mają około 45 cm średnicy i kroi się je na 8 kawałków. Te wielkie kawałki uznawane są za fast food lub „uliczne przekąski”. Składa się je najczęściej na pół, ponieważ są bardzo miękkie. Dzięki temu z pizzy nie spadają dodatki i nie spływa tłuszcz.”

Ponieważ mam skrzywienie każące mi szukać miejsc historycznie związanych z gastronomią, na mojej liście „koniecznie odwiedzić!” jeszcze przed wylotem do Stanów znalazła się pizzeria Lombardi’s. 

Była to nie tylko pierwsza pizzeria w Nowym Jorku, ale także pierwsza w całych Stanach Zjednoczonych. Nadal znajduje się w dzielnicy Little Italy na Manhattanie, oferuje pizzę z pieca węglowego, pokrytą sosem pomidorowym z pomidorów San Marzano, świeżą mozzarellą i bazylią, pizzę na którą z radością wracają zarówno lokalsi, jak i turyści. Oferuje także pizzę bez sosu, tzw. white pizza. Do pizzy można dobrać dobrać sobie kilka dodatków, ale największą sławą cieszy się ta pierwsza, oryginalna. Sprzedawana jest w dwóch rozmiarach – 12” (6 kawałków) i 16” (8 kawałków). Zjawiliśmy się jeszcze przed otwarciem, co okazało się dobrym pomysłem, bo w niecałą godzinę od otwarcia lokal był już pełny. A tak miałem czas spokojnie pooglądać lokal:

Zamówiliśmy małą pizzę, można zamawiać pół na pół, z czego skorzystaliśmy i wzięliśmy połówkę margherity i połówkę white pizza. Warto zamówić sobie do picia Italian Spritzer, w upalny dzień bardzo dobrze działał:

Po kilku minutach oczekiwania nasza pizza wjechała na stolik. Pachniała już z daleka i po zapachu wiedziałem, że powinno być dobrze.

Czy była dobra? Nie. Była genialna. Doskonałej jakości składniki, ale przede wszystkim rewelacyjne ciasto, które przypominało mi chlebowe. Coś absolutnie fantastycznego! Margherita idealna, a white pizza bardzo kremowa i intensywna w smaku. Naprawdę ciężko powiedzieć, która połówka była lepsza. Wzięty na męki, prawdopodobnie wskazałbym jednak białą. I powtórzę jeszcze raz  – TO CIASTO!

Podsumowując: nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek fan pizzy będąc w Nowym Jorku nie wpadł tutaj. To nie tylko historia amerykańskiej pizzy, ale także doskonały smak. Must have!

Kolejnym miejscem z dobrą pizzą i ciekawą historią jest Spumoni Pizza & Garden na Brooklynie. Desery spumoni Ludovico Barbati, właściciel i założyciel firmy, sprzedawał pierwotnie z wozu zaprzężonego w konia, w 1939 zdecydował się otworzyć lokal. Znajdziemy tu typową pizzę na cienkim cieście sprzedawaną na kawałki i tradycyjne sicilian pie. To kwadratowe ciasto z grubą skórką, a nazwa pochodzi od Sfinciuni, odmiany skorupiaka z Sycylii i została wprowadzona w USA przez wczesnych sycylijskich imigrantów. 

Pizza na kawałki głowy nie urywa, ale sicilian pie bardzo mi posmakowało. Świetne ciasto, doskonały, pachnący sos pomidorowy i świetny ser. Zjadłem z przyjemnością.

Spumoni to nic innego jak deser lodowy. Wybraliśmy wersję „wszystkosmakową”, czyli Rainbow. Lody chyba bardziej na wodzie nie na mleku, więc nie każdemu będą smakować. Jednak jako ciekawostka – koniecznie do spróbowania. Wszak to kawał gastro historii ;)

Podsumowując: jeśli chcecie spróbować jak smakuje historia, to warto Spumoni odwiedzić. Ta pizza jest inna niż tradycyjna, ale właśnie w tym jej siła. Dzięki Grzegorz za pokazanie nam tego miejsca!

Lombardi’s – https://www.firstpizza.com

L&B Spumoni Gardens – http://www.spumonigardens.com

Partnerami wyprawy są:

Dobre z Lasu

 Polsko – Słowacka Unia Kredytowa.

Patronat medialny nad wyprawą objął Dziennik Związkowy z Chicago.

Nowy Jork – część 4. Najlepsze pancakes, jakie jadłem

Street Food Polska Festival w CH Premium Park Łowicz

Dodaj komentarz