close
Nowohuckie Bary Mleczne – wizyta trzecia – Bar Mleczny Północny

Nowohuckie Bary Mleczne – wizyta trzecia – Bar Mleczny Północny

0udostępnień

W Nowej Hucie, w ramach spółdzielni PSS Społem Nowa Huta, działają cztery bary mleczne. Relacje z dwóch są już na stronie ( TU i TU), w ostatnich dniach udało mi się odwiedzić trzeci z nich. Zlokalizowanie tego baru nie jest najprostsze. Schowany pomiędzy nowohucki oddział ZUSu, dawne kino Świt, w którym obecnie działa supermarket znanej angielskiej sieci i Restaurację Jubilatka. Dodatkowo adres podany na stronie spółdzielni pokazuje na mapach Google zupełnie inne miejsce. Jak dotrzeć do baru Północnego? Po drodze z Ronda Kocmyrzowskiego mijamy po lewej stronie Bar na żółto i na niebiesko i kierujemy się w stronę dawnego kina Świt. Stojąc twarzą do budynku Świtu, kierujemy się w przesmyk po prawej stronie. Po minięciu Jubilatki naszym oczom ukazuje się wejście do baru.

dojście dojście1 bar mleczny północny

Wnętrze nie jest duże, nie zachwyca wystrojem, ale jest funkcjonalne: lada, kilka stolików i krzeseł, dobrze widoczne menu za plecami Pani obsługującej. Wydawanie potraw nie odbywa się tak sprawnie, jak w poprzednio odwiedzanych przeze mnie barach. Jedna osoba przyjmuje zamówienie, idzie kilka metrów przekazać zamówienie do kuchni, a później przynosi je klientowi. Ta sama osoba podlicza kwotę do zapłaty. Pani jest sympatyczna, ale to nie powoduje, że działa to jakoś wyjątkowo sprawnie.

Szybkie zamówienie – żurek z ziemniakami i pierogi ruskie. Serce mi się ucieszyło kiedy zobaczyłem, że Pani obsługująca idzie do kuchni z głębokim talerzem po gniecione ziemniaki, a później zalewa je żurkiem. Uwielbiam żurek z gniecionymi ziemniakami, podobnie szaleję za zabielonym barszczem czerwonym z ubitymi ziemniakami. Ruskie prezentują się równie dobrze, sowicie obsypane skwarkami. Siadam przy stoliku i zabieram się za zupę. Po kilku łyżkach okazuje się niestety, że żurek jest słaby. Nie jest ani kwaśny, ani w żaden sposób wyrazisty. Nie pozostawiłby po sobie praktycznie żadnego wrażenia, gdyby nie ziemniaki.

żurek z gniecionymi ziemniakami

Lekko zawiedziony kieruję swój wzrok w kierunku pierogów ruskich. Porcja nie wygląda na dużą, ale każdy pieróg jest inny, co może znaczyć, że są robione na miejscu. Próbuję pierwszego i przenoszę się w czasie. Widzę dzieciństwo i pierogi robione przez Babcie. Cienkie, miękkie, delikatnie sprężyste ciasto i mocno serowy farsz. Idealnie przyprawiony, mocno popieprzony i odpowiednio posolony. Dla niektórych ludzi, którzy za solą nie przepadają pewnie wyda się przesolony, ale ja sól uwielbiam, a tak zdecydowanego smaku pierogów ruskich szukałem od bardzo dawna. Do tego świetne skwarki i mamy ruskie idealne.

pierogi ruskie pierogi ruskie1 pierogi ruskie2

Na koniec zostawiłem coś, co zrobiło na mnie wrażenie nie mniejsze niż smak pierogów. To bar mleczny, więc ceny są niskie. Bardzo niskie. Za dwudaniowy obiad, po którym byłem syty przez dłuższy czas zapłaciłem 5,88 zł. To cena więcej niż atrakcyjna za takie porcje. Zupa wprawdzie mnie nie powaliła, ale za to drugie było obłędne. Na ruskie na pewno będę wracał.

Ceny:

Żurek z gniecionymi ziemniakami – 2,55 zł

Pierogi ruskie – 3,33 zł

Bar Mleczny PółnocnyOsiedle Teatralne 11, Kraków (jeden z dwóch adresów które znalazłem w Internecie, instrukcja dojścia w tekście)

Michał Turecki

 

Praga – temat rzeka.

Evil Dead i Los Muertos, czyli edycje limitowane w Barn Burger

Dodaj komentarz