http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/03/francuski-i-hiszpański.jpg

Nowe miejsce z hot dogami – 88th Street Cracow

O jedzeniu które można kupić na dworcach kolejowych i autobusowych w Polsce krążą legendy. Jeden z artystów kabaretowych twierdzi, że wszystkie dworcowe punkty z jedzeniem uczestniczą w tajnym konkursie, jak włożyć na zapiekankę najstarsze składniki i wcisnąć ją klientowi za 3,5 zł. Skecz ma już kilka lat to i ceny mało aktualne, teraz zapiekanka kosztowałaby pewnie dwa razy więcej, co niestety wcale nie znaczy, że byłaby dwa razy lepsza.

Całkiem niedawno w Krakowie otwarto wreszcie nowy, podziemny dworzec kolejowy. Czym się wyróżnia? Znajduje się pod torami i peronami, oprócz tego jest całkiem ładny i wciąż lśniący. A no i jeszcze jedno, jest w nim kilka punktów gastronomicznych. Nie będę ukrywał, że upatrzyłem sobie już wcześniej jeden z nich. Upatrzyłem to chyba dobre słowo, bo odkąd dowiedziałem się o jego istnieniu, to nie było dnia, żebym nie oglądał smakowitych zdjęć hot dogów i burgerów na ich profilu na fejsbuku. Zachwyciła mnie przede wszystkim różnorodność kompozycji i inwencja kogoś kto te kompozycje tworzył, mamy chociażby hot doga japońskiego z wasabi, awocado i imbirem czy też angielskiego z fasolką w sosie pomidorowym i bekonem. I chociaż jestem tradycjonalistą i nadmiaru dodatków, które najczęściej po prostu są mizernej jakości, w hot dogach nie lubię, to wiedziałem, że to miejsce muszę odwiedzić.

Nadszedł w końcu ten dzień kiedy udało mi się dotrzeć do 88th Street Cracow. Pierwsze co rzuca się w oczy to jasny, naprawdę gustowny wystrój, żółte barowe siedzenia i ładne lady przy których siadamy aby zjeść, ciekawa grafika na ścianie… Ale przecież nie jestem dekoratorem wnętrz, póki muzyka nie wytrąca mi jedzenia z rąk a ręce nie lepią się do blatu to jestem zadowolony, inna sprawa że tym razem ktoś się naprawdę do wystroju przyłożył. Koniec końców przyszedłem tutaj zjeść a nie podziwiać wystrój. Lokal oferuje 15 rodzajów hot dogów, 8 rodzajów burgerów i 4 rodzaje pizzy, w kawałkach bądź w całości.

ulotka druga strona ulotka menu

Wybór tym razem padł na dwa hot dogi, dla mojej Partnerki hot dog hiszpański (bułka, parówka, szynka serrano, ser manchego, sos pomidorowy) a dla mnie francuski (bułka, parówka, ser brie, korniszon, musztarda Dijon). Po zapłaceniu i krótkim czasie oczekiwania otrzymaliśmy nasze zamówienie. Oba hot dogi na pierwszy rzut oka wyglądają piękne, podgrzana bułka, piękne dodatki, wszystko pachnie, wygląda na naprawdę bardzo świeże.

francuski i hiszpański

Kilka pierwszych gryzów uświadomiło mi jedno, bułka jest naprawdę świetna, chrupiąca z zewnątrz, miękka w środku, idealna, a musztarda Dijon to prawdziwa musztarda Dijon a nie podróbka i jest jej zdecydowanie za dużo. Dużo za dużo. Jeśli wyglądałoby to tak jak na zdjęciu w Internecie, byłoby idealnie, podkręcałaby smak, w tym przypadku tylko przeszkadzała. I mimo, że ją uwielbiam, to pod koniec jedzenia, jej nadmiar po prostu ściągnąłem serwetką i wtedy dopiero poczułem, że tam pod parówką naprawdę był brie. Mam nadzieję, że to jednorazowa wpadka.

francuski wnętrze francuski1

Co mogę powiedzieć o gryzie hiszpańskiego hot doga? Idealny, lekko nadtopiony ser, świetna szynka, bardzo bardzo dobra parówka, sosowi pomidorowemu bliżej do ketchupu ale w takim zestawie to nie przeszkadza. Jest świetnie. Moja Partnerka stwierdziła po zjedzeniu całego, że wolałaby gdyby szynka była w mniejszych kawałkach, bo ciężko się gryzie coś o tak różnej konsystencji od pozostałych składników, szynka się po prostu ciągnie.

hiszpański wnętrze hiszpański

Ja po zjedzeniu swojego hot doga stwierdziłem, że kusi mnie coś jeszcze, zamówiłem hot doga niemieckiego (bułka, parówka, kapusta kiszona, czerwona cebula, musztarda). Kiedy go otrzymałem, już po zapachu wiedziałem, że to jest strzał w dziesiątkę. Naprawdę ciężko było mi się od niego oderwać żeby zrobić zdjęcie jak wygląda w środku, smaki idealnie się komponują, czerwona cebula z kapustą kiszoną i świetna parówka z delikatniejszą musztardą, wszystko pasuje jak ulał. Nie jadłem lepszego hot doga chyba nigdy wcześniej.

niemiecki wnętrze niemiecki

Podsumowując, byłem zachwycony, moja Partnerka również. Co do nadmiaru musztardy w hot dogu francuskim, wychodząc zwróciłem uwagę obsłudze, żeby bardziej uważała z musztardą dijon, mam nadzieję, że wpadka taka jak w moim, więcej się już nie zdarzy. Uważacie, że na dworcu nie można zjeść dobrze? Przyjdźcie/Przyjedźcie i sprawdźcie sami. Można, gwarantuje Wam to. Niech to będzie początek i koniec każdej Waszej wizyty w grodzie Kraka. Do którego tak zupełnie przy okazji serdecznie zapraszam. Ja do 88th Street wrócę na pewno, jeśli nie na niemieckiego hot doga to na pewno na fit burgera, składającego się z dwóch kawałków mięsa z dodatkami, zamkniętych w liściach sałaty. Ciekaw jestem jak sałata reaguje na ciepłego kotleta i jak wygląda w połowie jedzenia.

W 88th Street obowiązuje program lojalnościowy, za każde zamówienie powyżej 15 złotych dostajemy pieczątkę, za 10 pieczątek dostajemy t-shirt, jeśli uda nam się je zebrać przed 31.05.2014. Dodatkowo otrzymałem również bon uprawniający mnie do odebrania kawy za złotówkę przy następnym zamówieniu.

Hot dogami objadał się Michał Turecki (zazdraszczam!)

Lokal znajduje się na nowym dworcu PKP w Krakowie, pomiędzy wejściem na perony 1 i 2.




There are no comments

Add yours