close
Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, czyli Tortilla grzechu warta

Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, czyli Tortilla grzechu warta

0udostępnień
Od jakiegoś czasu razem z bratem, który odwiedza mnie regularnie, testujemy nowe miejsca z fast-foodami. Młody uwielbia śmieciowe żarcie, choć zupełnie tego po nim nie widać (ponad 190cm wzrostu i jakieś niecałe 70kg wagi).
Któregoś razu trafiliśmy więc do niedawno otwartego Grill-roomu przy Rynku, między budą z kebabem a Dyspensą. Grill-room mieści się w lokalu po Piekarni pod Telegrafem. Lokal malutki, kilka stolików, menu dosyć ubogie. Do wyboru shoarma z wieprzowiny lub kurczaka, podawana w picie lub tortilli, każda z nich podawana na trzy sposoby. Pita dodatkowo w dwóch rozmiarach
Zdecydowaliśmy się więc na kurczaka w tortilli. Czekamy, a że pogoda była nie najlepsza, siedliśmy przy stoliku z zamiarem konsumpcji na miejscu.
Kiedy pracownik podał nam nasze zamówienie, oboje wpadliśmy w lekką konsternację. Aby nie było wątpliwości, byliśmy pozytywnie zaskoczeni.
Porcja jest dosyć spora, grillowane mięso z kurczaka w przyprawach, do tego ogórek świeży i konserwowy, pomidor, paryka zielona, czerwona i żółta. Wszystko zawinięte w gruby, dobrze opieczony naleśnik. Do wyboru sosy: czosnkowy, majonezowy, słodko-kwaśny, ostry oraz keczup. Młody wybrał ostry, ja czosnkowy i słodko-kwaśny. Jedząc, wymienialiśmy komentarze. DOszliśmy do wniosku, że to jak do tej pory najlepsza tortilla w mieście, choć Młody waha się jeszcze między Troyem ( o tym będzie następny post).
Sosy dostaliśmy na stolik, aby w razie potrzeby samemu je dozować według uznania. To, co zjedliśmy kosztowało 11 zł. Porcja jest duża, na tyle duża, że nawet mój brat, który potrafi zjeść naprawdę solidnie, pod koniec stwierdził, że nie może. Ale wmęczył w siebie, bo – jak powiedział, szkoda mu było zostawić, bo dobre :). Ja po tym jedzeniu zjadłam dopiero późną obiado-kolację następnego dnia. Polecam ów Grill-room każdemu, kto jest w okolicy i ma ochotę coś zjeść. Na mniejszy głód lepsza od tortilli będzie pita (9zł). Zdjęć niestety nie zrobiłam, bo byliśmy tak zaaferowani tym, co stało przed nami, że zapomniałam, ale nic straconego. Jeszcze tam pewnie zajrzę nie raz.
Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Weź Mnie dwa razy na gorąco

Zrobiła mi dobrze na boczku

Dodaj komentarz