http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/11/20151123_135746-1050x788.jpg

Niespodziewany wypad do Katowic, czyli zamawiamy w terenie

Niespodziewany wypad do Katowic z Pawłem Kotwicą na pokładzie zaowocował głodem. Bo pan Android podczas powrotu postanowił się zawiesić, a przy okazji zawiesił mapy. Skończyło się błądzeniu po mieście i ostatecznie zatrzymalismy się nieco na dziko w okolicy blokowiska i biurowców. Jak okiem siegnąć – żadnej knajpy. A że byliśmy bez śniadania, zaczynaliśmy się robić coraz bardziej źli. No sorry, niemałe z nas miśki i potrzebujemy zjeść. A tu, panie, pustynia kulinarna. Nie uśmiechało nam się odchodzić od samochodu, bo istniało ryzyko, że komuś nie przypadnie do gustu nasze parkowanie w tymże miejscu. Więc co robić? W takich sytuacjach zostaje jedno, proste i skuteczne wyjście: zamówić jedzenie z dostawą. Znalazłem więc punkt orientacyjny, by podać adres dostawy i odpaliłem  PizzaPortal.pl by poszukać jakichś promocji i wskazówek. A tam przeczytałem, że trwa akcja Top Takeaway. W skrócie polega ona na tym, że PizzaPortal promuje najlepsze restauracje w danym regionie. Ranking powstał na podstawie ilości ocen pozytywnych, jakie zostawiali konsumenci (czyli średnia ocen za jedzenie i ocen za szybkość dostawy) oraz druga grupa lokali utworzona na podstawie wyboru PizzaPortal i głosowania na NaszeMiasto.pl. Szczegóły akcji i listę restauracji znajdziecie TUTAJ. W Katowicach w rankingu znalazły się trzy miejsca i pomyślałem, że cała ta sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, to dobra okazja by sprawdzić, co mieszkańcom stolicy Śląska smakuje. Jak się okazało, najbardziej smakuje im chyba pizza, bo wszystkie trzy lokale oferują głównie to danie. Nie na to jednak mieliśmy ochotę. Na szczęście wczytałem się w menu i okazało się, że w Pizzeria da Grasso – Ligota można zamówić lunch. Ponieważ byliśmy wściekle głodni, zdecydowaliśmy, że zamówimy po daniu obiadowym i ewentualnie jakieś startery. I piwo dla Pawła. Da Grasso znalazło się w pierwszej grupie lokali, czyli uzyskało najwięcej pozytywnych ocen od zamawiających. Oto nasz wybór:

bez nazwy

Zamówienie przyjechało dużo szybciej niż deklarowany czas dostawy. Czyli na razie ranking się sprawdza. Plus. Drugi plus zarobili u Pawła, bo „jedzenie gorące, a piwo zimniutkie”. Piwa nie piłem, bo robiłem za kierowcę, więc zacząłem otwierać pudełka.

Najpierw Quesadilla z kurczakiem i pieczarkami (300 g – 16.50 zł):

20151123_135746 20151123_135754 20151123_135838 20151123_140004

Pierwsze wrażenie – jest duża. Średnica na oko 30 cm, zresztą przyjechała w pudełku na pizzę, a mała pizza w Da Grasso ma 32 cm. Wrażenie nr 2 – jest gorąca, chrupiąca, sera dużo i ciągnie się przyzwoicie, czuć kurczaka, ale pieczarki wyraźniej. Całość soczysta, ale nie mokra – nic się po palcach nie lało. Wrażenie nr 3 – quesa smakuje jak pizza. Placki smakiem przypominały raczej cieniutkie ciasto pizzowe niż tradycyjne tortille. Podejrzewam, że quesa wyszła z pieca do pizzy, stąd ten smak i brak „mokrości” grzybów. Porcja solidna, sycąca i smaczna. Gdybym miał szukać czegoś do poprawy to użyłbym może wyrazistszego sera albo podostrzył smak dodając papryczki.

Skrzydełka z kurczaka (6 sztuk) z sosem czosnkowym oraz BBQ również dotarły gorące, a to za sprawą dobrego opakowania:

20151123_140116 20151123_140150

6 dużych skrzydełek, soczystych, dobrze doprawionych. Sosu czosnkowego nie próbowałem, ale BBQ w normie – lekko słodkawy, leciutko dymny, do skrzydełek pasował jak najbardziej.

Rolls Bolognese opisano tak: Porcja trzech roladek na bazie makaronu lasagne z farszem wołowo-wieprzowym, na bazie aromatycznych, włoskich pomidorów. Całość zapieczona serem mozzarella. I w sumie tak też wyglądały:

20151123_140505 20151123_140508

Ciasto sprężyste, sera nie pożałowano, sos pomidorowy okazał się nieinwazyjny, mięso występowało w każdej warstwie. Paweł nieco kręcił nosem, że jak na włoskie danie za mało czuć oregano i bazylii, ale mnie to akurat nie przeszkadzało. Porcja sycąca.

Do dań obiadowych dostaliśmy surówki:

20151123_135729

Kebab wieprzowy (600 g, 15.90 zł) z frytkami:

20151123_141107 20151123_141112 20151123_141116

Nie paski, jak w klasycznym kebabie, ale jak to w pizzerii – pocięte w kawałki mięso. Doprawione też inaczej niż w kebabowniach. Kawałki spore, soczyste, bez spalonych i twardych skwarków (co często w tego typu daniach w pizzeriach się niestety zdarza). Dla mnie mięso mogłoby tylko być doprawione mocniej i pikantniej. Porcja 600 g obejmuje mięso, frytki i sałatkę i stanowi solidne drugie danie.

Podobnie jak Pieczona pierś z kurczaka (600 g/15.90 zł):

20151123_141014 20151123_141027

To danie naszym zdaniem wypadło najsłabiej. Po pierwsze mięso to tylko jedna, pojedyncza pierś. Sera też nieco mało. Po drugie ser na kurczaku zbyt łagodny, a sama pierś także doprawiona bardzo łagodnie.  Plusem było to, że  mięso nie było wysuszone, zachowało soczystość. Drugi raz bym tego nie zamówił jednak, a na pewno nie w tej cenie. Kebab z wieprza był naszym zdaniem lepszym wyborem.

Podsumowując: właściwie poza ostatnim daniem wszystko nam smakowało. Porcje były solidne i najedliśmy się „pod korek”. Jednak nie czuliśmy ciężaru na żołądkach, bo jedzenie nie było tłuste. Trochę za mało może wyraziste, ale też smak można sobie nieco podkręcić dołączonymi sosami. Nie wiem, czy oceny za jedzenie Da Grasso zdobyło za dania lunchowe, pizzę czy za całokształt menu, ale co do szybkości dostawy sprawili się na medal. Jedzenie dotarło gorące, dobrze zapakowane, długo trzymało ciepło. Nie licząc piwa i opłaty za dowóz wyszło po 39 zł na osobę, co biorąc pod uwagę ilość jedzenia, jaką otrzymaliśmy, wydaje się dobrą ceną. Naprawdę się najedliśmy, nie wiem jak Paweł, ale ja kolejny posiłek zjadłem dopiero następnego dnia. Na pewno nie był to najlepszy lunch w moim życiu, ale też tragedii nie było.

Co zwróciło moją uwagę – w Katowicach w zestawieniu znalazły się tylko 3 lokale, a w mniejszych Kielcach sześć. Za to np. w Łodzi aż 20. Czy oznacza to, że w Katowicach te 3 lokale pozamiatały konkurencję, czy też katowiczanie niechętnie wyrażają swoją opinię w internecie? Katowice – jak to jest u Was?




There are no comments

Add yours