close
Miało być po włosku, a było przeciętnie

Miało być po włosku, a było przeciętnie

0udostępnień

Co zrobić, kiedy bankomat zeżarł Ci kartę, nowa jeszcze nie przyszła, a Tobie chce się jeść? Zamówić coś przez internet. Tak też postanowiłem uczynić. Znowu skorzystałem z portalu pyszne.pl i kiedy zastanawiałem się, jaką pizzerię wybrać, przypomniało mi się, że swego czasu bardzo dobre wrażenie uczyniła na nas pizza z Oregano. No więc zamówiłem tamże dużą (45 cm) pizzę Spinaci (31,90 zł), a jako drugą (za pół ceny  – 16 zł) wybrałem Włoską.

 

Dostawa dotarła punktualnie na wskazaną godzinę.

 

[singlepic id=965 w=320 h=240 float=]

 

Jako pierwszą otworzyliśmy Włoską. Pieczarki, polędwica, salami, oliwki czarne, ser pleśniowy. Wszystko co lubię. Wyglądała dobrze:

 

[singlepic id=968 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=969 w=320 h=240 float=]

 

W jednym kawałku przypalony brzeg, ale reszta na szczęście w porządku.

 

[singlepic id=970 w=320 h=240 float=]

 

Gryziemy. I zastanawiamy się, co się stało. Pierwsze pizze z Oregano były świetne. Ciasto było sprężyste, składniki wyraziste, normalnie aż chciało się jeść. A tutaj? Pierwsza wada: ciasto było za długo w piecu i placek po prostu wysechł. Po drugie: składników nie pożałowano, ale … zabrakło jakiegoś wyrazistego akcentu. Wszystko się zlewało. Ani oliwki, ani ser pleśniowy, ani pieczarki ani wędliny nie zaznaczyły jakoś swojej odrębności. W skrócie: nic szczególnego.

 

Otwieramy pudełko Spinaci:

 

[singlepic id=966 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=967 w=320 h=240 float=]

 

Szynka parmeńska, świeży baby szpinak, pomidory, biała mozarella. Wydawałoby się – pewniak. A jednak nie. Ciasto jeszcze bardziej suche niż we Włoskiej. Noż kurde… A całościowo? Całościowo również bez wyrazu. Pizza bardzo łagodna, duża ilość pomidora nadawała lekko słodkiego posmaku, mozarelli mało, szynka parmeńska starała się swoja słonością zaznaczyć obecność, ale ginęła w tle. Szpinaku niby dużo, ale mało wyrazistego.

 

Podsumowując: wydaliśmy 47,90 zł. Za te pieniądze jedliśmy już zdecydowanie lepsze pizze. Nie wiem co się stało, pierwsze podejście obiecywało bardzo wysoki poziom, drugie każe się zastanowić, czy warto tam jeszcze zamawiać. Uczciwie powiem – najedliśmy się. Nie były te pizze złe, ale w porównaniu do Carbonary czy Peperoni, które wcześniej tam zamawialiśmy, wypadły bardzo słabo. Bardzo przeciętnie. W skali 1-5 daję 3,5, bo składniki były dobrej jakości i było ich sporo. Ciasto jednak i brak wyrazistości pociągnęły końcową ocenę tego zamówienia zdecydowanie w dół.

 

Qń tam szybko nie zadzwoni…

Kolejny miły wieczór, czyli Qń się pasie w Farm Burger

Dodaj komentarz