http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/06/20150609_150020-1050x788.jpg

McDonald’s w dowozie

Wyjazd do Warszawy. Kilka ważnych spotkań w różnych częściach miasta. Nie zdążyłem nic zjeść, więc po kilku godzinach głód coraz bardziej dawał mi się we znaki. Jako osoba spędzająca pół życia w świecie realnym, a pół w wirtualnym w przerwie między jednym spotkaniem a drugim przegladałem internet, odpowiadałem na mejle i wiadomości na fejsie i jednocześnie zastanawiałem się, gdzie by tu zjeść. Wtedy do głowy przyszedł mi pomysł, że może by tak skorzystac z jedzenia na dowóz. Kolejne spotkanie miałem w znanej agencji zajmującej się m.in. social mediami z siedzibą na Żoliborzu. Tam tez miał podjechać po mnie samochodem kolega, z którym miałem później udac się na wizję lokalną miejsca, w którym chcieliśmy urządzić event. Odpaliłem bloga PizzaPortal.pl, gdzie zamieszczane są informacje o najnowszych promocjach oferowanych przez ten portal. I tak trafilem na informację, że wybrane restauracje McDonald’s w Warszawie w dniach 6-12.06, w godzinach między 12 a 16 dowożą bez opłat jedzenie pod wskazany adres. Warunek był taki, że kwota zamówienia musi przekroczyć 30 zł.

Grafika McDonald's darmowa dostawa 900x506

Nigdy nie zamawiałem jedzenia z Maka przez internet, usługa ta w Kielcach nie działa, więc postanowiłem skorzystac z okazji. Tym bardziej, że dawno na blogu niczego z tej sieci nie opisywałem. Szybkie pytanie do kolegi – tak, on też chętnie coś zje. A więc zamawiamy. Odpaliłem apkę w telefonie, złożyłem zamówienie. Kolega zestaw powiększony z McChickenem, ja nowość – zestaw powiększony z McWrapem California w wersji pikantnej. Jako adres dostawy podaliśmy adres agencji, w której miałem spotkanie.

Screenshots_2015-06-09-13-59-47

Po chwili odbieram telefon. Dzwoni ktoś z PizzaPortal i informuje mnie, że z uwagi na ogromne zainteresowanie lokalem (McDonald’s w CH Arkadia – był najbliżej), czas oczekiwania na zamówienie może zostać wydłużony. Ponieważ akurat wchodziłem na spotkanie, zgadzam się.

Zamówienie dotarło nawet troszkę szybciej niż przewidywany przez aplikację czas dostawy. I dobrze, bo spotkanie też zakończyło się wcześniej, a nam porządnie już w brzuchach burczało:

20150609_150020 20150609_150026 20150609_150033(0) 20150609_150044 20150609_150050

Pierwsze co sprawdziliśmy, to czy jedzenie dotarło ciepłe. Niby kurier miał torbę termoizolacyjną, ale wiecie – McDonald’s nie używa pojemników styropianowych, tylko pakuje tradycyjnie w papierowe torby. I pełen szacun – wszystko dotarło ciepłe. Powiedziałbym, że temperatura jedzenia nie odbiegała od tej, jaką ma jedzenie przyniesione do stolika w lokalu. Jemy. McChickena opisywałem już tutaj na blogu, więc nie będę się powtarzał. Skupię się na nowym McWrapie.

Jak niejednokrotnie pisałem, w Maku najczęściej zamawiam McRoyala lub Podwójnego McRoyala. McWrapy tylko od czasu do czasu.

Nie ukrywam, że do zamówienia MW California skusiło mnie info, iż znajdę w nim smak mojego ukochanego sosu Worcestershire. Poza nim znajdziemy w kanapce panierowanego kurczaka, prażoną cebulkę, sos pomidorowy z chili, świeżą paprykę, kukurydzę, sałatę i czerwoną cebulę.

20150609_150120 20150609_150221 20150609_150304

Całość smakuje naprawdę dobrze, moim zdaniem to jeden z najlepszych wrapów, jakie w ofercie Maka się pojawiły. Co prawda wersja pikantna nie jest tak pikantna jakbym chciał, ale w żaden sposób nie wpłynęło to ujemnie na smak całości. Mimo iż w kanapkach wolę kurczaka bez panierki, to w Californii nie miałem się do czego przyczepić. Wszystkie składniki do siebie pasują, nie ma tym pomidora, słodkie papryki i kukurydza doskonale przełamywane są czerwoną cebulą i sosem z chili. Gdybym na siłę miał szukać czegoś, do czego chciałbym się przyczepić, to tylko poprosiłbym o więcej prazonej cebulki, którą uwielbiam. Z drugiej strony balans smakowy w tym McWrapie został idealnie zachowany i choć w Maku jadam głównie wołowinę, to na tego wrapa chętnie będę wracał.

Lista restauracji biorących udział w promocji: http://pizzaportal.pl/mc-donalds