http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2013/12/1501649_516568848451166_2128665215_o.jpg

Mateusz i potwór. Z wizytą w olsztyńskim Soul Food

Minął równy rok od napisania pierwszej recenzji dla Street Food Polska, kilkadziesiąt odwiedzonych lokali, kilka kilogramów spróbowanego jedzenia, multum poznanych nowych osób. Osób gotujących z pasją, zaangażowaniem, często wkładających emocje w to co robią, jak i tych mniej zainteresowanych, idących na skróty. Powstał pewien kalejdoskop wspominający wszystkie wyjazdy i wypady, uśmiecham się, tak to był dobry rok. Jednakże na podsumowanie rocznej współpracy wracam do rodzinnego miasta. Po raz kolejny odwiedzam Soul Food Olsztyn. Śledzę na bieżąco ich facebookowy fanpage, także byłem podekscytowany najnowszym rozszerzeniem menu i z niecierpliwością czekałem na możliwość kolejnych odwiedzin.

Jedna z najnowszych pozycji Grand Master : 2 x 250 g wołowiny, 2 x edam, 2 x bekon, karmelizowana cebula, sałata, pomidor, czerwona cebula. Cena: 29 złotych. Ponad pół kilograma żarcia ! Tak to już nie jest malutka kanapka rodem z powiększonego Big Macka, tutaj potrzeba prawdziwych twardzieli.

Jak już tradycyjnie zabieram ze sobą znajomych z gastro, każdy jeden wymagający i okrzesany z wszelkim street foodem. Zamówienia się składają, następnie grilluje się mięso, składane są kanapki i kolejna osoba z paczki wcina uśmiechnięta. Ja dostaję swoją bułkę ostatni, no fakt wielkość porcji wymaga najwięcej czasu. Wygląda to odrobinę przerażająco nawet dla mnie.

 

993497_516568868451164_1168964070_n 1501649_516568848451166_2128665215_o

„Shiiiiiiit” cytując ze znanego serialu. Ekipa z Soula zapewniała mnie, że przeciętnie czas jaki potrzeba na zjedzenia Mastera wynosi 20 minut, byłem lepszy ;)

 

1498081_516568835117834_1648722800_o 1501118_516568851784499_34859044_o

 

Zjadłem, cóż powiem… Cieszę się, że przystanek autobusowy był tak blisko. Taak byłem objedzony, no dobra….monstrualnie obżarty. Chyba właśnie to określenie pasuje do mojego stanu najbardziej adekwatnie. Postury jestem wątłej, mierzenie się z nim na kompletnie pusty brzuch byłoby bezsensowne, dziękuję Furious Pete za wskazówki ! Inaczej bym nie podołał .

Co do walorów smakowych ? Kolejny raz wolałbym aby mięso było mniej wysmażone, kolejny raz prosiłem aby obsługa zwróciła na to uwagę. Niestety nad tym trzeba wciąż popracować. Cała reszta bez zarzutu, świeża, prosta, smaczna a co najważniejsze ciepła co przy takich temperaturach i jedzeniu na zewnątrz jest ogromnie ważna. Polecam wszystkim wygłodniałym, spragnionym wrażeń i ogromnej ilości czerwonego mięsa. Ja zostanę przy swoim ulubionym już Double Trouble z którym tak dobrze się zaprzyjaźniłem. Pięć dla ekipy z Soula i Street Food Polska, przed nami kolejny nowy rok. Kolejne nowe wyzwania i miejsca, których wciąż przybywa !

 

Zmierzył się z bestią i wygrał Mateusz Suchecki.

 




There are no comments

Add yours