http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/09/mamaburger.jpg

Mama Burger w Stalowej Woli

W moim osobistym rankingu swoistą delficką wyrocznią w kwestii mięsa w bułce jest warszawski Barn Burger, do którego ilekroć mam okazję powracam z przyjemnością, zresztą nie ja jeden. Tym samym stalowowolski Mama Burger, w którym miałem okazję gościć dwukrotnie, miał przed sobą nie lada poprzeczkę.
Zacznijmy od samego lokalu, stylizowanego (a jakżeby inaczej) na przydrożną knajpę przy legendarnej Route 66. Klika wygodnych, skórzanych kanap rodem z amerykańskich krążowników szos i oczywiście nieodzowne menu wypisane kredą na ścianie- patent, bez którego współczesnej gastronomi w Polsce po prostu nie ma (zdjęcie z fan page Mama Burger):

mamaburgerMama burger to przede wszystkim burgery, podawane w dwóch rozmiarach (100 lub 200 gramów mięsa wołowego lub kurczaka), frytki oraz (h)amerykańskie pancakes, a także napitki. Dotychczas miałem okazję spróbować:

Frapuciono (7 zł)- podmienione w zamówieniu w ostatniej chwili zamiast zwykłego cappuccino. Powiem krótko- rewelacja! Za stosunkowo niską cenę dostajemy świeżo zrobioną mrożoną kawę, która jest duża i nie ukrywajmy smaczna. Zwieńczona bitą śmietaną, (jak udało mi się dowiedzieć) robioną na miejscu (zdjęcie z fan page Mama Burger):

10157301_466954956768950_6517400320561110821_n
Frytki belgijskie – podane w metalowym wiaderku (czy ja już tego gdzieś nie widziałem?) wraz z opcjonalnym sosem (wybrałem BBQ- 1 zł dopłaty za miseczkę). I tutaj niestety mam już mieszane odczucia. Frytki zjadliwe, ba, zniknęły bardzo szybko, jednakże wydawały się odrobinę zbyt mdłe i miękkie, brakowało chrupiącej skórki i przypraw. Podkreślam jednak, że cały czas na uwadze mam poziom Barna. Źle nie jest, kwestia dopracowania, przy kolejnej wizycie było już smaczniej. Ketchup Heinza dostępny bez ograniczeń przy ladzie zaliczyć można na pewno in plus. Sos BBQ wyraźnie dymny z nutką śliwki, czy robiony jest na miejscu- nie wiem (zdjęcie z fan page Mama Burger):

10259827_467810890016690_2209467462129629754_n
Przyszedł czas na specialite de la maison, jak zwykł mawiać pewien profesor, czyli burgera. Wybór oczywisty – Burger Drwala, naturalnie z 200 g mięsa na pokładzie. Relatywnie smaczna bułka, bodajże wypiekana na zamówienie, kryła w sobie sos czosnkowy, pomidora, sałatę, bekon, jajko sadzone i uwaga krążki cebulowe, chociaż w menu mamy enigmatyczną „cebulę”. Poczynając od początku- na zdjęciu sałaty brak, wyleciała od razu, był to jeden ogromny liść oderwany od główki, wraz z białym rdzeniem. Jadąc dalej- po złapaniu burgera połowa sosu wyleciała na papier, a to, co pozostało, niestety wsiąkło w bułkę. Wprawdzie utrzymała się w całości do końca, lecz była nie koniecznie przyjemnie „mokra”. Parę plastrów pomidora spokojnie umościło się pod mięsem, w zasadzie nie przeszkadzając. A propos powodu całego zamieszania- o stopień wysmażenia miesa pytanie… niestety nie padło, na zdjęciu ta czerń wygląda przejmująco, w rzeczywistości wyszło całkiem smacznie, lecz o pół minut zbyt długo na grillu. Jak już wspomniałem zaskoczeniem były krążki cebulowe- znalazło się ich aż 4,pozostały przyjemnie chrupkie, przy następnej wizycie pewnie skuszę się na osobne wiaderko z nimi. Bekon przygotowany podręcznikowo, chrupki, nie przesolony. Clue całej kompozycji miało zostać jajko sadzone, i tak pewnie by się stało, gdyby podobnie jak wołowina nie spędziło dosłownie kilkudziesięciu sekund zbyt długo na grillu. Zbyt ścięte, a co za tym suche odstawało poziomem od reszty.

mama burger
Podsumowując – smacznie (oprócz kilku małych potknięć, lecz w porównaniu do legendy zacnie), syto (burger razem z frytkami zapchał mnie na długi czas), świeżo (odniosłem wrażenie, że wszystko przygotowywane jest na bieżąco, zero podgrzewania) i relatywnie tanio. Innymi słowy polecam, bo w okolicach naszego „trójmiasta”: Stalowa Wola-Tarnobrzeg-Sandomierz znam tylko jedno miejsce, gdzie warto na burgera wyskoczyć, ale o tym następnym razem.

Burgera i frytki jadł dla Was Jakub. Witamy na pokładzie :)

Burger Drwala (100g/200g) 11,00/17,50
Frytki (200g) 5,00

Mama Burger, Stalowa Wola, Aleja Jana Pawła II 10




There are no comments

Add yours