close
Las Vegas – część 2. Fuku Burger, czyli dobry fusion

Las Vegas – część 2. Fuku Burger, czyli dobry fusion

0udostępnień

W Vegas miałem upatrzone trzy miejsca. Dwa serwują uliczny fusion, połączenie kuchni amerykańskiej i azjatyckiej, trzeci zaś robi foodpornowe hot dogi. Dziś kilka słów o Fuku Burger. Najpierw był food truck, a później doszedł jeszcze lokal. Fuku Burger serwuje burgery z japońskimi oraz hawajskimi dodatkami, a także hot doga i frytki. Nie udało nam się upolować food trucka, ale do lokalu dotarliśmy.

Po chwili namysłu wybraliśmy Tamago Burgera w zestawie z Togarashi Garlic Fries oraz Naga Dog. Muszę przyznać, że zestawienie składników w burgerach bardzo nam się podobało, w Polsce zjecie coś podobnego w food trucku i lokalu Azja w Bule w Warszawie. Jak sie potem okazało, Tamago Burger był chyba najmniej japoński, niemniej bardzo mi smakował. Ale po kolei.

Bardzo dobra bułka została lekko zgrilowana, a następnie wypełniona kolejno: wołowym kotletem, sadzonym jajkiem, sosem teriyaki, chrupiącym cebulowym chrustem i wasabi mayo oraz posypana suchą mieszanką japońskich przypraw. Napisałem wyżej, że ten burger był najmniej japoński. Niby czuć wasabi mayo, niby czuć sos teriyaki, niby czuć zioła, ale dominuje w nim smak wołowiny i jajka oraz cebulowego chrustu. Więc jednak mamy tu zdecydowana przewagę smaków klasycznie amerykańskich. Czy burger był więc zły? Absolutnie nie! Był bardzo dobry, żałuję jedynie, że nie wybraliśmy bugsa z wyraźniejszą nutą azjatycką. Niemniej zjedliśmy ze smakiem.

Bardzo dobre były Togarashi Garlic Fries, czyli chrupiące frytki obficie posypane czosnkową solą Togarashi.

Na koniec Naga Dog. Tutaj fusion azjatycko-amerykański czuć w każdym kęsie. Doskonała, mocna w smaku, soczysta wołowa kiełbaska, zgrilowane wyraziste kimchi, relish z rzodkwi japońskiej, sos kabayaki z grilowanych ości węgorza, wina ryżowego, cukru i sosu sojowego wzmocniony papryczką habanero, a całość przybrana wodorostami kizami nori.

Świetny hot dog, na którego chętnie bym wracał. Mocny smak, idealne połączenie składników, doskonały balans ostrości, słodyczy i słoności – krótko mówiąc małe kulinarne arcydzieło.

Podsumowując: do Fuku Burgera zajrzyjcie koniecznie, jeśli tylko będziecie mieli okazję. To nie są kolejne nudne burgery czy hot dogi. To doskonały przykład, że z połączenia różnych smaków i kultur może wyjść tylko coś dobrego dla wszystkich. Takie fusion uwielbiam i czekam na nie w Polsce. Mam nadzieję, że więcej food trucków zacznie eksperymentować ze smakami i łączyć kuchnie różnych krajów. W USA sprawdza się to doskonale, u nas Azja w Bule przetarła szlaki i została bardzo dobrze przyjęta, więc… Do dzieła, panowie i panie. Pole do popisu jest bardzo duże!

Fuku Burger – http://www.fukuburger.com/#about-marquee

Partnerami wyprawy są:

Dobre z Lasu

 Polsko – Słowiańska Unia Kredytowa.

Patronat medialny nad wyprawą objął Dziennik Związkowy z Chicago.

 

Las Vegas – część 1. Lansky burger w „starym” Vegas

Las Vegas – część 3. Foodpornowe hot dogi, smażone Oreo i kukurydza w posypce

Dodaj komentarz