http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2013/08/P1010331.jpg

Lan Nhi, czyli smacznie i niedrogo

Na dworcu Metro Wilanowska możemy zjeść kebab w kilku budach albo przeciętne hot dogi. A jeśli nie mamy ochoty na fast fooda? Postanowiliśmy sprawdzić. Najbliżej, na ulicy Bukowińskiej, znajduje się pizzeria i bar orientalny. A i jakiś sushi bar między blokami się znajdzie.

 

Zaczęliśmy od pizzerii. Tak dokładnie to nawet nie zaczęliśmy, bo po wejściu do lokalu uderzyła w nas fala gorącego powietrza, która skutecznie wypchnęła nas na zewnątrz. Pizzeria bez klimy? Nie dało się tam siedzieć, a przed lokalem stolików brak. Wobec tego skierowaliśmy swe kroki do baru orientalnego o  nazwie Lan Nhi.

 

IMG-20130826-00072

 

 

Na zewnątrz jeden stolik pod parasolem, na 4-5 osób, w środku jeden 2-osobowy i bodaj 3 na 4 osoby.

 

Zamawiamy. Mój wybór padł na Wieprzowinę w sosie czosnkowym z ryżem i surówką (12,50 zł) plus jedna sajgonka (2 zł), żona na ryż ochoty nie miała, więc wzięła Makaron sojowy smażony z krewetkami (14,50 zł) i sajgonkę.

 

Duży plus: dania na normalnych talerzach, a w lokalu dostępne normalne sztućce.

Sosy standardowo stoją sobie na barze i można się częstować wg uznania. Sos chili pyszny, naprawdę ostry, łagodny standardowy, również smaczny.

 

Wołowina.  Wielkość porcji robi pozytywne wrażenie:

 

 

P1010329 P1010330 P1010331

 

Czosnku specjalnie w sosie nie wyczułem. Wołowiny jest dużo, skrojona została w paski i szybko obsmażona w woku, dzięki czemu była soczysta. Doprawiona raczej standardowo dla takich barów. Warzywa chrupiące, soczyste i zwarte, żadnej nieapetycznej paciary – klasa. Surówka doskonała. Danie solidne i jak na tę cenę warte polecenia.

 

Makaron. Na pierwszy rzut oka nie wyglądało to na dużą porcję.

 

P1010334 P1010335 P1010336

 

 

W miarę jedzenia okazuje się jednak, że nie ustępuje „wagowo” temu, co ja zamówiłem. Makaron przesmażony idealnie – pozostał soczysty i zwarty. Wchłonął sos, dzięki czemu nabrał smaku. Warzywa chrupiące i w ilości przyzwoitej, czyli nie przytłaczającej ;) Na mnie wrażenie zrobiły dwie rzeczy: duża ilość koktajlowych krewetek, usmażonych króciutko, więc chrupiących i soczystych oraz obecność w tym daniu… prażonej cebulki, która o dziwo dobrze się komponowała z resztą składników. Całość bardzo smaczna, a biorąc pod uwagę wielkość porcji i ilość krewetek – zdecydowanie warta swojej ceny.

 

Sajgonki. 

 

P1010332 P1010333

 

 

Usmażone doskonale, chrupiące, dobrze doprawione. Ale … Nie porywają. Raczej przeciętna produkcja, w której z mięsem nie szaleją. Trochę takie gołąbki z przewagą ryżu.

 

Podsumowując: wyszliśmy najedzeni i zadowoleni. Nie jest to może miejsce, które przyprawi o kulinarny orgazm, ale jest czysto, niedrogo, jedzenie jest smaczne a porcje duże. No i co bardzo ważne – dania różniły się smakiem. Tak, w tym lokalu nie nadużywają przyprawy „5 smaków”. Miejscówka cieszy się chyba dużą popularnością w okolicy, bo podczas naszej bytności wszystkie miejsca były zajęte. Jeśli czekacie na busa/metro/autobus, chcecie zjeść coś innego niż kebab czy kurczak z rożna – wpadajcie do Lan Nhi na ul Bukowińską 8/2 (róg Al. Wilanowskiej), zjecie smacznie i niedrogo.

 




There are no comments

Add yours