http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/05/11355437_717107615085290_1912405749_n.jpg

Kultowa „Bieda”, czyli pizza z klubokawiarni Pauza w Lublinie

Nie tak dawno o jedzeniu na dowóz w Lublinie mówił Edek. Tym razem chciałbym przedstawić propozycję „skrojoną” na potrzeby innej kategorii klienteli. Pizza zamawiana w Klubokawiarni „Pauza” w Lublinie w niektórych kręgach osiągnęła status nieomal kultowej. Doczekała się przy tym swojej oryginalnej nazwy: „Bieda z pauzy”. Bieda z pauzy stanowi instytucję. To nie wyszukany slow food, z opalanego drzewem pieca, gdzie kucharz zmienia przepis na ciasto w zależności od temperatury czy wilgotności powietrza. „Bieda” króluje na stołach, sofach i kanapach Lubelskich Żaków przede wszystkim z uwagi na dostępność (zamówienia na dowóz przyjmowane są do godziny 3 w nocy) oraz świetny stosunek ceny do ilości (32 zł za 2 x 35 cm).

Parę dni temu, około północy nasze zmęczone życiem towarzystwo dopadł głód. Cóż, lubelskie juwenalia potrafią być bardzo wymagające, dlatego też zdecydowaliśmy się na zamówienie pizzy z Pauzy. Skorzystaliśmy ze stałej promocji, czyli 2 x 35 cm + 3 dowolne składniki za 32 zł.

Wybór składników to w naszym gronie również nieomal klasyka. Kurczak, ananas i kukurydza oraz salami, kukurydza i papryka. Ciasto jak zwykle puszyste, dobrze wyrośnięte. Dla osób nie przepadających za płaskimi tortillami, tytułowanymi jako „prawdziwy włoski placek z Neapolu”, taka opcja będzie odpowiednia.

11257681_717107608418624_288834659_n 11272285_717107651751953_1453621033_n 11355437_717107615085290_1912405749_n

Z uwagi na swoją popularność nigdy nie wiadomo do końca jaki będzie czas oczekiwania. Zdarzało się, że zamówienie docierało w 30 minut, niechlubnym rekordem niestety było ponad 2 i pół godziny, o czym jednak zostaliśmy uprzedzeni w czasie składania zamówienia. Należy wspomnieć o tym, że (niestety) pizza, którą otrzymujemy jest takiej samej jakości. Na przestrzeni ostatnich 3 lat nie raz miałem okazję się przekonać, że potrafi być wręcz idealną alternatywą dla „grubego” ciasta z Pizza Hut, a składniki mogą urzec swoją jakością i ilością. Czasem jednak kucharzom zdarza się mieć gorsze dni i „bieda” przypomina typowe polska wariację pizzy- tłusto i kiepsko, byle by było.

Wśród studenckiej braci, szczególnie tej zamieszkującej miasteczko akademickie (gdzie Pauza ma swój lokal), czy też w obszarze dzielnicy Wieniawa, Rury i szeroko pojętego LSMu, „bieda” pozostaje pewniakiem. Poszukiwania alternatywy na wieczorny, przemożny głód nadal trwają, a o wynikach nie omieszkam Wam napisać.

Jakub Kalinowski

Klubokawiarnia & Pizzeria Pauza – Mariana Langiewicza 10, Lublin

WWW i menu: http://pauza.lublin.pl