close
Król jest tylko jeden, czyli wizyta w Burger King

Król jest tylko jeden, czyli wizyta w Burger King

0udostępnień

Jeden dzień w Trójmieście to zdecydowanie zbyt krótko, by spróbować wszystkiego. Po zaledwie 3 godzinach snu, musieliśmy wsiąść w samochód i wracać do Kielc. Postanowiliśmy jednak zrobić sobie krótki postój w Gdyni lub Gdańsku i posilić się przed drogą. Zaczęło się jednak fatalnie. Niedziela – dzień, w którym wszyscy postanawiają wrócić do domu. Korek zaczął się już w Sławutówku, kiedy po godzinie przemieściliśmy się do krzyżówki w Redzie, byliśmy już zmęczeni i głodni. Wtedy naszym oczom ukazał się taki oto piękny widok:

Burger Kinga i jego fast foodową ofertę uwielbiam. Bolało mnie serce, kiedy w latach 90-ych firma postanowiła zamknąć kielecki oddział. Cieszyłem się więc, że przepomnę sobie te nieco już zapomniane smaki. Po krótkim zastanowieniu zamawiamy: ja Double Whopper Bekon – Ser, I. Mistrzowski Chrzanowy w zestawie.
Double Whopper kosztuje 12,90 zł. Okazuje się, że mogę go uzupełnić o ser i bekon (+ 2,50 zł), co bez zastanowienia czynię. Po około 3 minutach kanapka zawinięta w firmowy papier ląduje na stoliku. Drżącymi z emocji rękami rozwijam opakowanie, czuję się, jak wtedy, gdy pierwszy raz ściągałem dziewczynie bluzkę. Targa mną niepokój i sprzeczne emocje. Czy to, co mam chęć tam ujrzeć, odpowiada moim wyobrażeniom? Czy rzeczywiście te burgery były takie dobre? Czy pod spodem zobaczę to, o czym marzę?  Na szczęście rzeczywistość mnie nie rozczarowała. W papier zawinięto takie oto cudo:
Wielka, grilowana sezamowa bułka, a w niej dwa duże wołowe kotlety. Do tego nieco warzyw, ser, bekon i sos. Wgryzłem się w kanapkę z takim zaangażowaniem, że zapomniałem zrobić zdjęcia środka i boków. Ale uwierzcie na słowo: kanapka jest ogromna. Bułka jest gorąca i mięciutka. W jej wnętrzu zaś królują dwa soczyste, świetnie doprawione burgery. Wołowina opieczona idealnie, nie jest sucha, a wręcz nad wyraz soczysta – sok z mięsa płynie podczas jedzenia na palce i brodę. Warzywa świeże i w ilości odpowiedniej, by kanapkę dodatkowo nawilżyć, lecz nie zdominować smaku. Sos podkreśla smak, a ser i bekon stanowią doskonały dodatek.  Niezły jest McDouble, ale Double Whopper bije go na głowę. To jak przesiadka z fiata na mercedesa. To jak przeprowadzka z M2 do 300 metrowej willi. To jak… To JEST BOSKIE. Co tu pisać – to trzeba zjeść by zrozumieć.
 
I. zamówiła sobie zestaw z hamburgerem pod nazwą Mistrzowski Chrzanowy, bo chrzan pasjami lubi. Zestaw składa się z kanapki, frytek i coca coli, której nieograniczoną ilość można sobie dolewać. Kosztowało to 17,90 zł. Frytki – mała porcja i raczej mnie smakiem nie powaliły. Cola – wiadomo. Przejdźmy więc do Mistrzowskiego. Po odpakowaniu z papieru anonsuje się nam taka śliczna kanapeczka:
W jej skład wchodzą: grillowana bułka (nieco mniejsza niż do Whoopera), ogromny, grillowany wołowy kotlet, warzywa, delikatny sos chrzanowy i miniaturowe placuszki ziemniaczane. Co o tej kanapce napisać? Składniki, podobnie jak w Whooperze bardzo dobre. Placuszki ziemniaczane to ciekawy dodatek. Są malutkie, więc smak ziemniaka jest jedynie gdzieś w tle, miło chrupią  podczas jedzenia, lecz nie wysuwają się na pierwszy plan. Tutaj zdecydowanie króluje wołowina. Całość smaczna, acz dla mnie nieco zbyt łagodna, ja wolę, kiedy chrzan bije po oczach i nosie. Jednym zdaniem: mój Whopper był lepszy :D
Reasumując: kanapki są ogromne i nasycają, jak obiad.  Ech, czy doczekam się Powrotu Króla do Kielc?
 
Jedliśmy w niedawno otwartym punkcie Drive Thru w Redzie na ulicy Cechowej 2. Budynek znajduje niemal na skrzyżowaniu dróg na Hel i Trójmiasto.
W następnym wpisie z Gdyni przeczytacie już o typowo nadbałtyckim jedzeniu, czyli o rybkach.

Sharazada bez mięsa, czyli Wielki Test Wegetariańskich Fast Foodów część 3

Praga od kuchni, czyli co zjeść u braci Czechów

12 komentarzy

  1. W 2001 roku firma generalnie się wycofała z Polski i likwidowała wszystkie swoje restauracje. Dopiero od 2007 zaczęli spowrotem działać u nas. Ciekawe kiedy otworzą swoją knajpę w Kielcach, sam bardzo na to czekam. Zdziwiło mnie że nie zdecydowali się wejść jeszcze do Echa / Korony.

Dodaj komentarz