close
Kraków, dzień pierwszy: pizza, golonka i zapiekanka

Kraków, dzień pierwszy: pizza, golonka i zapiekanka

0udostępnień

Jako, że udało mi się sobotę i niedzielę spędzić w dawnej stolicy na szkoleniu (swoją drogą polecam gorąco szkolenia prowadzone przez Bartka Raka z Socjomanii), skorzystałem skwapliwie z okazji by zinfiltrować kilka tamtejszych przybytków kulinarnych, zmierzyć się z legendą i napaść brzucho przysmakami. Po kolei i w porządku chronologicznym:

Fabryka Pizzy, czyli cienko i smacznie po włosku. Obiad zjadłem w Fabryce Pizzy. Jak pisałem już kiedyś, jestem zwolennikiem pizzy w stylu chicagowskim, czyli na bardzo grubym cieście. W FP ciasto jest cieniuteńkie, taki prawdziwy chrupiący podpłomyk. O dziwo – bardzo mi smakowało! Wybrałem „pół na pół”, połowę pizzy stanowił Ser Osioł, drugą połowę Ostre starcie. Ser Osioł – salami, feta, czarne oliwki, pomidor. Zestawienie ciekawe i smaczne, pizza raczej dla lubiących „na słono”. Ostre Starcie – pieczarki, szynka, bekon, salami, papryka, tabasco i starty czosnek, dodatkowo podany osobno. Mięsna, smaczna, lekko pikantna. Wielkość pizzy – 32 cm i to jest pizza duża (mała 28 cm). Niewielkość i cienkość placka rekompensują dobrej jakości składniki i sosy. Całość oceniam bardzo dobrze i polecam.

Pod Wawelem – Kompania Kuflowa, czyli solidnie, smacznie i niedrogo.  Kompania Kuflowa mieści przy Hotelu Royal pod Wawelem. Wystrój i menu nawiązują do ukochanego przeze mnie klimatu mocno przedwojennych lokali, ktoś kto czytał/oglądał „Zaklęte rewiry”, ten wie o czym mówię. Na stolik ZAWSZE się tam czeka, pomimo naprawdę dużej ilości miejsc, ale warto odstać swoje, żeby zakosztować podawanych tam dań. My (byliśmy we trzech) wybraliśmy golonkę po węgiersku z ziemniakami farmerskimi (19,90 PLN) x 2 i ser gouda z szynką w garniturze panierowany z frytkami i sosem tatarskim (15,90 PLN). Sera nie próbowałem, ale kolega twierdził, że jest świetny. Porcje dają ogromniaste! Golonka po węgiersku to właściwie gulasz z golonki na ostro, ale z minimalną ilością sosu, do tego opiekane w ostrej papryce ziemniaczki i surówki. Całość po prostu REWELACYJNA!!! Golonka mięciutka, soczysta i ostra, ziemniaczki ostre, z chrupiącą skórką i aksamitnie mięciutkim wnętrzem. Czekając na dania ciepłe zamówiliśmy alkohole. Piwo można zamawiać w małych (0,4 l) lub dużych (1 l) kuflach, wódeczkę na kieliszki lub butelki. Ceny bardzo przyzwoite – 0,5 l Stocka 60 zł. Do wódeczki Firma podaje doskonałą zakąskę, czyli ogórki kiszone i kiszoną kapustę. Na zakończenie gratis od Firmy – kieliszeczek wiśniówki lub cytrynówki. Trzy dania obiadowe (solidne!!!), 3 piwa, 2 x 0,7 l wódki – 288 zł. Zdecydowanie polecam!!! Na pewno będąc w Krakowie tam wrócę by popróbować innych specjałów. Acha! Wielki ukłon dla Pana Piotra, który tego wieczoru nas obsługiwał! Pełny profesjonalizm, chapeau bas!!!

Zapiekanki u Endziora, czyli Kazimierz nocą. Późno już było, kiedy dotarliśmy na krakowski Kazimierz bym mógł zmierzyć się z legendarnymi zapiekankami. Kilka okienek, a do każdej kolejka, jak za PRL-u po mięso. Odstałem chyba ze 20 minut, zanim dotarłem do okienka by zamówić swoją zapiekankę. Wybrałem z bekonem i sosem diablo. Tu mały zonk. Kolega mówił, że sosem wypisują na zapiekance różne rzeczy, więc spodziewałem się go w małej ilości, natomiast moja zapiekanka została W CAŁOŚCI pokryta piekielnie ostrym sosem! Nie dało się tego jeść, po kilku kęsach musiałem zrzucić sos na ziemię, by móc poczuć smak zapiekanki. I tu już było jak najbardziej OK. Bułka typu prostokątnego, idealnie zapieczona, czyli chrupka z wierzchu, soczysta w środku, grzyby, ser i bekon. Porcja solidna i smaczna, ale sosu Diablo jednak nie polecam (na pewno nie w ilościach przemysłowych). Koszt, jeśli dobrze pamiętam, 9 zł. Warto udać się nocą na Kazimierz by w oparach fin de sieclu spałaszować takową zapiekankę.

Jutro ciąg dalszy. A ja przypominam o KONKURSIE!!!



Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Portret

Kraków, dzień drugi, czyli Indianie i Szwedzi

2 komentarze

Dodaj komentarz