close
Kazimierz Food Square – street foodowa różnorodność.

Kazimierz Food Square – street foodowa różnorodność.

0udostępnień

Wróćmy na chwilkę na Kazimierz Food Square. Oprócz opisywanego ostatnio KRK Yellow Submarine, znajdziemy tam jeszcze cztery inne trucki. Nie mieliśmy okazji zjeść tylko w Szamanie w drodze – Masala Dosa, bo akurat zrobili sobie przerwę do 1 marca. Ale na lunch wpadło dobre mięso i french tacos z kiełbaskami merguez, a na kolację pizza.

Meat House 

Michał Turecki: Oprócz Yellow Submarine, o którym pisaliśmy ostatnio, na Kazimierz Food Square stoją jeszcze inne ciekawe food trucki, jednym z nich jest Meat House. Zgodnie z obietnicą zawartą w nazwie, specjalizuje się w mięsie. W menu znajdziemy kurczaka, wieprzowe polędwiczki oraz cielęcinę. Do mięs dobrać możemy dodatki: kuleczki serowe w tempurze czy łódeczki ziemniaczane. 

Będąc grupą i chcąc spróbować jak najwięcej, zdecydowaliśmy się na pozycję opisaną w menu jako Obsesjonista Mix. Otrzymaliśmy duże opakowanie prezentujące się restauracyjnie a nie food truckowo. Po pierwsze sałatka z dressingiem balsamico, po drugie filet z cielęciny zgrillowany blisko well done, a wciąż delikatny i soczysty (doskonale został tutaj wydobyty smak mięsa, przyprawy go wyciągają, a nie przykrywają). No i po trzecie filet z kurczaka przygotowany w punkt, idealnie soczysty i kruchy, smaku dodawała tutaj również marynata. W skład zestawu wchodziły także łódeczki ziemniaczane, chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku. Idealne do maczania w sosach. Zwłaszcza w tym dymkowym, który szczególnie przypadł mi do gustu zapewne przez dymny aromat. Oprócz zestawu spróbowaliśmy polędwiczek z kurczaka, które intensywnie smakowały curry i kulek serowych w tempurze, delikatnych i rozpływających się w ustach. 

Meat House to naprawdę wysoka jakość oferowana w całkiem przystępnej cenie w food truckowych warunkach. Dla miłośników mięsa pozycja obowiązkowa.

Żorż: Wsród klasycznego street foodu w rodzaju kanapek, burgerów czy tacosów, oferta Meat House wyróżnia się zdecydowanie. To ukłon w stronę tych, którzy street foodem nie gardzą, ale lubią też zjeść bardziej klasycznie i/lub restauracyjnie. W menu mamy cztery pozycje główne plus dodatki.

Nie będę powtarzał za Michałem, bo zgadzam się z nim co do joty jeśli chodzi o smak i jakość zamówionych pozycji. Podkreślę tylko, że zestawy są naprawdę sycące, a jeśli dobierzecie jakiś dodatek, to długo nie będziecie czuli głodu. Jeśli więc szukacie dobrego lunchu w bardziej klasycznym stylu (ale nadal streetfoodowego) a do tego lubicie mięso, to oferta Meat House jest dla Was. Polecam.

Meat House – https://www.facebook.com/meathouse_dajwor-103144361757661/

Ur’tacos

Michał Turecki: Jeden z najpopularniejszych street foodów we Francji, który za sprawą Hamzy, właściciela Ur’tacos, nie tak dawno temu pojawił się w Polsce. Najpierw jako przyczepa stojąca na krakowskim placu Truckarnia, a następnie w formie food trucka, który zwiedził już kawałek naszego kraju, wszędzie budząc podobne zainteresowanie. Bo czy może być coś lepszego od frytek z sosem serowym i wybranym mięsem zamkniętych w zapieczonej tortilli? 

Ur’tacosy mają już w naszym kraju wiernych fanów. Właściciel nie przestaje jednak pracować nad nowościami. Jedną z ostatnich jest wsadzenie do środka tacosa samodzielnie przygotowywanych kiełbasek merguez. I to właśnie takiego tacosa mieliśmy okazję spróbować. Po trzech połówkach burgerów od Żółtej Łodzi Podwodnej byłem już syty, ale nie potrafiłem się powstrzymać. Cienkie frytki, sos serowy, grillowany ser halloumi i genialnie aromatyczne, soczyste kiełbaski zapieczone w tortilli. Zjadłem i chciałem więcej, choć wiedziałem, że więcej nie zmieszczę. 

Dlatego do domu wzięliśmy jeszcze wegetariańskiego tacosa z falafelami i sosem majonezowo-pomidorowym. Całkiem niedawno na Kazimierz Food Square stał osobny food truck serwujący falafele, obecnie jego menu weszło w skład jadłospisu Ur’tacos. Falafeli spróbowałem dopiero następnego dnia. Po nocy spędzonej w lodówce frytki nie były już tak dobre jak na ciepło, ale smak falafeli był genialny. Intensywnie przyprawione, na świeżo są zapewne najlepszymi falafelami w Krakowie. Dodatek w postaci świetnych oliwek też robi tu genialną robotę. Okazuje się, że tacosa można bez problemu wziąć do domu, nie rozpadnie się podczas transportu, a jeśli macie ochotę zjeść go następnego dnia, to też wiele ze swojego smaku nie straci. Ale oczywiście najsmaczniejszy jest zaraz po przygotowaniu, w związku z tym serdecznie zapraszam wszystkich Państwa na Kazimierz Food Square.

Żorż: I znowu, żeby już nie powtarzać za Michałem lub dublować recenzji Ur’Tacosa, jakie pojawiły się wcześniej na blogu, ograniczę się do stwierdzenia, że french tacos w wykonaniu tej ekipy to prawdziwy sztos. Niezależnie czy weźmiecie opcję wege, z kurczakiem, z wołowiną czy genialnymi kiełbaskami jagnięcymi, zawsze smakuje to rewelacyjnie. Ten truck wniósł naprawdę nową jakość do polskiego street foodu. A jako mieszkaniec Kielc, cieszę, że … ale nie, o tym opowiemy w podcaście, który w przyszłym tygodniu wyląduje na blogu. Krótko mówiąc – polecam serdecznie. Zresztą Wy już przecież wiecie, że warto.

Ur’Tacos – https://www.facebook.com/urtacos/

Nonna Maria Pizza Napoletana

Pierwszy raz ich pizzy spróbowałem w wakacje, jeszcze na Truckarni. Wówczas zjadłem Salame i Capricciosę:

Podczas ostatniego weekendu miałem zamówić coś ze stałego menu…

… kiedy zobaczyłem wystawioną tabliczkę, że w ofercie mają pizzę z moją ukochaną ndują. Nie potrafię przejść objętnie obok dań z tą przepyszną, pikantną kalabryjską kiełbasą, więc wybór był oczywisty.

Pizza pachniała obłędnie, ale ostatecznie nduja to bardzo aromatyczna kiełbasa, a i ser provolone również ma dosyć mocny aromat. Do tej pory provolone spotykałem głównie w kanapkach i burgerach, nie jadłem go chyba nigdy na pizzy, ale muszę przyznać, że pasował doskonale. Świetnie zgrywał się z wyrazistą w smaku kiełbasą. W Nonna Maria serwują nieco inną odmianę ndui, niż te, które jadłem w Kielcach, wydaje mi się, że jest nieco mniej pikantna, ale nadal smakuje wybornie. Bardzo dobra pizza, warta każdej wydanej złotówki.

Jeśli więc macie chęć na dobrą pizzę, to Natalia i Giuseppe Wam taką zrobią. Oczywiście można zamawiać ją w dowozie, ale ja polecam jednak wizytę na Kazimierz Food Square i zjedzenie jej od razu po wyjęciu z pieca. Smakuje wtedy najlepiej.

Nonna Maria Pizza Napoletana – https://www.facebook.com/Nonna-Maria-Pizza-Napoletana-333805990646906/

Kazimierz Food Square –  Dajwór 6, 33-332 Kraków

Facebook – https://www.facebook.com/KazimierzFoodSquare/

Kraków’s Yellow Submarine Smash Burger & Shake – burgery godne Beatlesów.

Regulamin konkursu „Delikatesy”

Dodaj komentarz