http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/03/pasa1.jpg

Kazek tortillę i chicken boxa testuje, czyli Pasa Kebap po raz drugi

O jasielskim Pasa Kebap (wym. „pasza” – dowiedziałem się o tym niedawno – trzeba przyznać, dość swojsko brzmiąca nazwa) pisałem już w mojej debiutanckiej na SFP recenzji.

Nie ukrywam, bywam tam stosunkowo często, zamawiając zazwyczaj to samo – „kebap na talerzu” – w zasadzie jestem obsługiwany poza kolejką. Czyżby właściciele, rodowici Turcy, znający zaledwie kilka słów po polsku przeczytali moją recenzję i stąd te wpływy? ;) Tego już nie wiem. W każdym razie, na mój widok po wejściu do lokalu, od razu ze śmiesznym akcentem, łamaną polszczyzną pada hasło: „smażyć frytki, ma być dużo” i zostaje cięta „baranina”…

Tym razem jednak powiedziałem: „szefie, stop”. Przejrzałem sobie wcześniej ich menu i miałem ochotę spróbować lahmacun (wym. „lachmadżun”) – coś w rodzaju tureckiej pizzy. Mała konsternacja, bo okazuje się, że od jakiegoś czasu w menu tego nie ma… Strona internetowa również uaktualniona nie jest, a moją ulotką mogę… Sami wiecie co. No nic, widocznie nie „schodziło”, więc się nie opłacało. Trochę się wkurzyłem, ale nie wiem na kogo bardziej – czy na siebie, że nie pytałem na bieżąco o nowości, ponieważ wolałem to, co sprawdzone; czy na nich – bo po „macoszemu” traktują swoją stronę internetową. Dostałem „na pocieszenie” karteczkę z aktualną ofertą.

pasa2

TORTILLA DUŻA Z SEREM

Jako, że wypatrzyłem na owej karteczce kilka nowości, a moim założeniem było spróbowanie czegoś innego od tego co zwykle w tym lokalu zamawiam, postanowiłem coś z tych nowości przetestować. W zasadzie, jeżeli zamawiam kebab, jest to wyłącznie „bułkowy” albo „kebab na talerzu z frytkami” – fanem tortilli nie jestem, gdyż mam z nią kiepskie doświadczenia. Zazwyczaj trafiałem na mały, „oszukany” placek i więcej było w nim ciasta, niż wkładu, a za ciastem też jakoś zbytnio nie przepadam. Ale skoro jako nowość w Pasa Kebap pojawiła się „duża tortilla z serem” (11,50 zł) – zamawiam. Mięso oczywiście „baranina”, sosy: łagodny+ostry i surówka bez czerwonej kapuchy (chyba na każdym kroku podkreślam, że jej nienawidzę).

Dostaję swoje zawiniątko i już na początku stwierdzam, że wcale takie duże nie jest – powiedziałbym, standard w większości lokali. Rozwijam… Na starcie uśmiechają się do mnie paski cienko skrojonej „baraniny”. Piszę w cudzysłowie z przyczyn wiadomych, ale mięso w Pasa Kebap zawsze smakowało bardzo dobrze i od początku utrzymuje ten sam poziom. W surówce dopatrzyłem się białej kapusty, trochę pomidora, a reszta to jakieś ziółka i śladowe ilości marchewki. No, w sumie ok, może być. Szkoda tylko, że nie była rozłożona równomiernie (dlatego też właśnie zazwyczaj zamawiam „kebab na frytkach” – sam mogę „dawkować” sobie proporcje). Na początku „szło” tylko mięso; w połowie balans, a na koniec same warzywa. Kazek takiej sytuacji nie lubi i dlatego też tortilli przyzwyczajony jest unikać.

Sosy jak zwykle świetne – poza tym wiem, że są przez nich robione na miejscu i uwierzcie mi, smakują naprawdę oryginalnie. Łagodny spełnia swoją funkcję i „zmiękcza” pikantność ostrego, w związku z czym w trakcie jedzenia czujemy lekką, przyjemną pikantność, natomiast konkretną ostrość … Dopiero po spożyciu. ;) Jedynej rzeczy jakiej się nie dopatrzyłem w mojej tortilli z serem to… Ser. Nie wiem, być może ktoś był nierozgarnięty i miał gorszy dzień, ale jestem pewny, że sera w mojej tortilli nie doświadczyłem. W każdym razie, mimo iż na pierwszy rzut oka tortilla nie wyglądała wcale na „dużą”, lecz standardową – przyznać muszę – była sycąca. I pomimo tego, że nie jestem fanem kebabu w cieście również muszę to przyznać – była smaczna i zjadłem z przyjemnością, chociaż raczej pozostanę przy sprawdzonym przeze mnie w Pasa Kebap „talerzu”.

pasa-tortilla1 pasa-tortilla2 pasa-tortilla3

CHICKEN BOX

Wśród nowości, których wcześniej w Pasa Kebap nie widziałem – na ulotce (w dodatku z krzykliwym napisem „nowość”) – znajdują się również tak zwane „boxy”. Jeden rybny, drugi z kurczakiem. Skoro specjalizują się w kebabie, a w ofercie posiadają również coś takiego, musiałem spróbować czy to jedzonko stoi na podobnym poziomie, co serwowany przez nich kebab (czy też „kebap”). Od ryby oczywiście wolę kurczaka, więc zamówiłem chicken box, do tego frytki (zamiast frytek istnieje możliwość wybrania surówki) i oczywiście moje ulubione sosy, czyli łagodny i ostry. Na chicken box według ulotki składają się: dwie nóżki kurczaka, dwa skrzydełka oraz cztery sztuki nuggetsów. Cena – 14,50 zł.

O frytkach z Pasa Kebap już pisałem, w związku z recenzją jasielskich kebabów. Nic się nie zmieniło. Cięte na miejscu nie są na pewno, ale są smaczne dzięki specjalnej marynacie i również są prawidłowo wypieczone. Nóżki i skrzydełka kurczaka nie były szczerze mówiąc niczym nadzwyczajnym – ot, zwykła pieczona kura, bez żadnej panierki, co w zasadzie swój urok posiada; spodziewałem się jednak czegoś bardziej wysublimowanego. Za to nuggetsy – świetne i całkowicie inne w smaku, do którego przyzwyczaiły nas sieciówki. Chrupiąca panierka, wewnątrz mięciutkie mięsko – idealnie pasowały do mojego ulubionego ostrego sosu.

Ale teraz – stosunek ilość/cena… Porównując „mały kebap na talerzu” dostępny w ofercie za 12 zł do „chicken box” – zdecydowanie wygrywa ten pierwszy. Jest o wiele większy i o wiele bardziej sycący. To pudełeczko z kurczakiem i frytkami nazwałbym raczej przekąską. Co prawda, nie zmienia to faktu, że nuggetsy były naprawdę świetne i muszę chyba delikatnie zasugerować, żeby wprowadzili „kubełki” z samymi nuggetsami i zastanowili się nad ceną – bo szkoda by było, aby ta pozycja podzieliła los lahmacunu i została usunięta z menu.

pasa-box1 pasa-box2 pasa-box3

Podsumowując: na jasielskim rynku gastronomicznym na przestrzeni lat pojawiało się wiele lokali – jedne szybko upadały, inne nieprzerwanie istnieją od początku lat 90. i cieszą się niezmiennie sporą popularnością. Pasa Kebap to lokal dość „młody”, ale sądząc po kolejce klientów i jedzeniu, które od początku utrzymuje ten sam poziom – ma szansę zostać jednym z „kultowych” miejsc w Jaśle. Byle by się tylko nie popsuli – czego im i konsumentom (w tym również sobie) życzę. ;)

Pasa Kebap – Jasło, ul. Kazimierza Wielkiego 28 (naprzeciw sklepu Biedronka przy Rondzie Solidarności)

Kebab i chickena spożywał Kazek.

 




There are no comments

Add yours