close
Kawior, bliny i zimna wódka, czyli wizyta w Bistro Lviv

Kawior, bliny i zimna wódka, czyli wizyta w Bistro Lviv

0udostępnień

Oj, jak ja kocham takie miejsca! Jakże ja kocham lokale, w których właściwie całe  menu jest tak skomponowane, że nic, tylko zamówić do tego zimną wódkę i zasiąść z przyjaciółmi do uczty. We Wrocławiu takim lokalem okazało się polecone mi przez Piotra z Wrocławskich Podróży Kulinarnych, Bistro Lviv.

Spotkałem się tam z Marcinem z Jaj w Kuchni. I zaczęło się. Domowe kiszone pomidory, do tego dwa kompoty i 4 x 40 ml zimnego Nemiroffa. I jeszcze siekane mięso, blin z kawiorem, pierogi na parze z wątróbką, pielmeni.

Kiszone pomidory były cudne. Mięciutkie, słodkawo-kwaskowe, rozpadały się na języku. Idealna zakąska.

Siekane mięso to rewelacyjna alternatywa dla oklepanego tatara.  Ozór wołowy, mięso wieprzowe, mięso wołowe, domowy majonez, cebula, sałata, pomidor i kromka domowego chleba. Jezusie, jakież to było dobre! A surowa cebula chrupiąca między kawałkami soczystego mięsa – poezja.

Nie pozostało nam nic innego, niż domowić jeszcze kilka kieliszków Nemiroffa, bo

gdy wchodzisz do domu, stół powinien być j􏰀uż nakryty, a gdy siadasz do stołu, zaraz serwetkę za krawat i bez pośpiechu, z rozmysłem, wyciągnąć rękę do karafki z wódeczką. (…) z początku westchnij, zatrzy􏰀 ręce, spó􏰀rz oboj􏰀ętnie na sufit, a potem tak, powoli, podnieś wódeczkę do warg i — natychmiast z żołądka po całym ciele rozchodzą się 􏰀jakby iskry…

Bardzo się przydały, kiedy na stół zajechał Blin z kawiorem i śmietaną. Drożdżowy, puchaty blin, na nim dobra kwaśna śmietana i strzelający na podniebieniu kawior. Jakie to proste, a jakie pyszne!

póki pan jeszcze czuj􏰀e iskry w żołądku, 􏰀jedz, dobrodzie􏰀u, kawior, sam albo j􏰀eżeli wolisz, z cytrynką,

To teraz pierogi. Klasyczne pielmenie ze śmietaną i pierogi gotowane na parze z wątróbką:

Pielmeni doskonałe, świetny farsz, idealne ciasto i pyszna, dobra, gęsta i kwaśna śmietana podana osbno. Ideał.

Pierogi z wątróbką wywołały łzy wzruszenia na naszych zaczerwienionych twarzach. Farsz delikatny i idealnie doprawiony, kremowy. Ciasto – zero uwag. Okraszone smażoną cebulką. Chcemy jeszcze!

Niestety, okazało się, że już zamykają. Ale jeśli będę we Wrocławiu, to na bank tam wrócę. Tym razem zaraz po otwarciu, by przetestować całe menu. Bo to miejsce idealne na całodniowy melanż z przyjaciółmi. Fantastyczna kuchnia, świetne ceny i doskonała obsługa. Polecam mlaskając.

Lviv Bistro – kawior, wódka, bliny: Pawła Włodkowica 21, Wrocław

WWW i menu: http://wlodkowica.lvivbistro.com

Facebook: https://www.facebook.com/LvivBistro/

Cytaty pochodzą z opowiadania Antoniego Czechowa „Syrena”

 

Shrimp House – krewetki jak marzenie

Nowe Zielone w Max Premium Burgers

Dodaj komentarz