close
Karczma Bida – warto zjechać z A4.

Karczma Bida – warto zjechać z A4.

0udostępnień

Przy polskich drogach co kilka kilometrów można zobaczyć punkty gastronomiczne, od skromnych budek wyglądających na samodzielnie złożone przez właściciela, po okazałe karczmy i restauracje. Co ciekawe wzór dużej drewnianej chaty powtarza się najczęściej, niezależnie od tego czy jesteśmy na Zakopiance czy pod Warszawą. Widocznie kuchnia góralska dobrze się konsumentom kojarzy. Tak wygląda bardzo dobrze kojarząca mi się Karczma Bankrut przy wjeździe do Radomia, podobnie prezentuje się Karczma Bida o której chciałem Wam dzisiaj opowiedzieć. Pod tą marką działają trzy lokale, w Bogucinie koło Lublina, Wrzoskach niedaleko Opola i w Bolesławiu przy drodze 94 łączącej Kraków z Olkuszem, a dalej z Dąbrową Górniczą i Sosnowcem. O tym ostatnim lokalu chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.

Żelazną zasadą dla wszystkich podróżujących od czasu do czasu na dłuższe dystanse jest odwiedzanie lokali, przy których stoi duża ilość tirów. Zawodowi kierowcy wiedzą najlepiej gdzie zjeść dobrze i tanio. Przy Karczmie Bida w Bolesławiu nie ma parkingu dla Tirów. To pierwsza rzecz która powinna wzbudzić naszą czujność. Kolejną informacją widoczną z daleka jest to, że lokal jest otwarty 24 godziny na dobę. Po wejściu do środka wita nas dość ciemne wnętrze i bardzo dużo drewnianych stolików na dwóch poziomach.

Po otrzymaniu menu w formie ulotki i wybraniu interesujących nas potraw, zamówienie składamy przy barze podając numer stolika przy którym siedzimy. Paradoksalnie czas oczekiwania na posiłek wydawał mi się dłuższy wówczas, gdy byłem tam w środku tygodnia po 17, niż wtedy kiedy przyjechaliśmy tam w niedzielę, w szczycie pory obiadowej w okolicach godziny 14. Obsługa jest sprawna, pomocna i bardzo sympatyczna.

Teraz o najważniejszym, o jedzeniu. Ceny na pierwszy rzut oka wydają się wygórowane ale wystarczy spojrzeć na objętości zup i gramaturę dań głównych, żeby zrozumieć z jak ogromnymi porcjami przyjdzie nam się zmierzyć. Kiedyś, bardzo dawno temu, jadłem tam zupę gulaszową i pamiętam że była świetna, fotografowanego rosołu nie próbowałem, ale osoba go jedząca stwierdziła, że jest bardzo smaczny.

miska zupy

Rozmiar kotleta schabowego imponuje i onieśmiela. Jest on dość cienko rozbity, nie jest jednak twardą podeszwą. Panierka jest smaczna i chrupiąca a mięso miękkie i soczyste.

kotlet schabowy

Największą gwiazdą wśród potraw których w Bidzie próbowałem jest Placek po Zbójnicku. Wielki, złożony na pół, perfekcyjnie wysmażony placek ziemniaczany zalany ogromną ilością mocno paprykowanego, bardzo mięsnego gulaszu. Zapach zniewala, kolor oszałamia a smak wyrywa z butów. Mięso jest niesamowicie miękkie i pełne smaku. Sos jest zawiesisty, lekko – nie przesadnie pikantny i przepyszny. Idealnie komponuje się z plackiem ziemniaczanym. Czy to najlepszy placek ziemniaczany z gulaszem jaki jadłem w życiu? Myślę, że bez problemu znajdzie się w pierwszej trójce, a powinniście wiedzieć, że uwielbiam to danie i zamawiam zawsze kiedy odnajdę je w menu lokalu który odwiedzam.

placek po zbójnicku

Podsumowując, zamiast jechać A4 i płacić ciężkie pieniądze za autostradę-wiecznego-remontu, zjedźcie z niej w Katowicach, albo pojedźcie z Krakowa drogą Olkuską, a pieniądze zamiast na przejazd autostradą wydajcie na posiłek w Karczmie Bida. Może będzie nieco wolniej, ale zamiast przeciskać się między zwężeniami nasyćcie się tym doskonałym jedzeniem. Będziecie szczęśliwsi.

Michał Turecki

Ceny:

Rosół (500 ml) – 10 zł

Kotlet Schabowy – 14 zł

Placek po Zbójnicku – 19 zł

Karczma BidaBolesław koło Olkusza, ul. Wyzwolenia 2d, przy Drodze 94 po prawej stronie jadąc od strony Sosnowca.

Strona internetowa sieci z menu poszczególnych lokali: http://www.karczmabida.com/

Nie taki burger smaczny, jak go malują, czyli wizyta w Lapidarium

Kolejny bar orientalny w Nowej Hucie

Dodaj komentarz