http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/04/kanapka-vege.jpg

Kanapki robione z sercem, czyli wizyta w La Baguette.

Jestem wielkim fanem programów Roberta Makłowicza. W dawnych czasach kiedy polegały one jeszcze na rzucaniu prowadzącego w ładne ‘tła’ gdzie przygotowywał on po kilka potraw na odcinek. Jednym z nielicznych momentów kiedy odwiedził on ciekawe miejsce z jedzeniem, był fragment programu z Wiednia gdzie trafił do lokalu serwującego kilkadziesiąt rodzajów pasty jajecznej na kanapkach, w towarzystwie piwa w kufelkach 0,2 l. Zawsze chciałem ten lokal odwiedzić, bo pasta jajeczna to jedna z moich ulubionych rzeczy na tym świecie. Obok La Baguette przejeżdżałem codziennie, już kilka razy miałem wysiąść i spróbować tam czegoś. Przekonało mnie do tego zajrzenie na stronę na facebooku i zauważenie w menu kanapki z pastą jajeczną. Tak, koniecznie musiałem tam pójść.

kiosk

Dzień lub dwa później pojawiłem się przed budką, przesympatyczna Pani ekspedientka z uśmiechem na ustach przygotowała mi kanapkę z salami na gorąco a ja w tym czasie robiłem zdjęcia. To miejsce jest mi bliskie, niedaleko chodziłem do Liceum, pamiętam poprzednich właścicieli tej budki, wielu właścicieli, pamiętam różne przykłady małej gastronomii które jednak nigdy nie utrzymywały się na rynku. La Baguette też jest nowym pomysłem, istnieje dopiero kilka miesięcy ale już nie może narzekać na brak klientów.

menu

Otrzymałem kanapkę, odszedłem od budki aby w spokoju zrobić zdjęcia i zjeść posiłek. Odwinąłem folię aluminiową i zobaczyłem dwie zgrzane ze sobą za pomocą opiekacza kromki chleba, pierwsze wrażenie wizualne nie jest oszałamiające, dobrze zaczyna się robić dopiero po pierwszym gryzie, świetne, dość kwaskowe pieczywo, lekko chrupiące, salami o smaku mięsa a nie mielonki, do tego pyszne oliwki, dobry żółty ser i jak mi powiedziano domowy sos czosnkowy. Jestem w stanie uwierzyć, że sos był domowy, wyraźny smak czosnku, nie w proszku tylko gniecionego albo bardzo drobno posiekanego, sos zrobiony chyba na bazie jogurtu naturalnego, wyrazisty a jednak lekki.

kanapka z salami

Po kilku minutach wróciłem przed oblicze Pani ekspedientki i poprosiłem o kanapkę z kurczakiem. Za każdym razem przygotowane one są na bieżąco, to gwarantuje świeżość, nie ma nic gorszego niż odgrzewany raz stopiony żółty ser. Nie minęło pięć minut kiedy mogłem znowu zatopić zęby w kanapce. Duże, idealnie wysmażone kawałki kurczaka, mnogo ich, cudowne suszone pomidory, świetne czarne oliwki, bardzo dobry żółty ser i sałata a do tego sos czosnkowy. Połączenie idealne.

kanapka z kurczakiem

Byłem już syty, ale obiecałem sobie, że wrócę następnego dnia spróbować kanapek na zimno, na odchodne, podchodząc po raz trzeci, wziąłem jeszcze na wynos muffina bananowo-czekoladowego i kawałek brownie.

brownie muffin bananowo-czekoladowy

Długo nie wytrzymałem i kilka chwil później wgryzłem się w muffina. Jednego z najlepszych jakiego w życiu jadłem, ciasto bardzo smaczne, kawałki banana i czekolady. Nieduży ale pełen smaku. Rewelacyjny. O brownie nie będę się rozpisywał, jest czekoladowe, nie bardzo słodkie, maziste, zatykające, dokładnie takie jakie powinno być. Perfekcyjne.

Dnia następnego wróciłem, tym razem nieco wcześniej, nastawiłem się na kanapki na zimno. Poprosiłem o trzy, oczywiście z pastą jajeczną, drugą z salami i wersję sezonową wiosenną, z twarożkiem okraszonym szczypiorkiem i rzodkiewką. Wszystkie trzy na wynos, wszystkie trzy pięknie zapakowane. Do tego jeszcze drożdżówka z serem i drożdżówka z jabłkiem i byłem gotowy do drogi.

pakunek

Śniadanie rozpocząłem od kanapki z twarożkiem. Świeży, wiosenny smak, delikatny twarożek z odpowiednią, nie przesadną ilością dodatków. Bardzo smaczne.

kanapka z twarożkiem kanapka z twarożkiem1

Drugą kanapką była ta, która przywiodła mnie w to miejsce, czyli kanapka z pastą jajeczną zdecydowanie spełniła moje oczekiwania. Trzeba wiedzieć co się robi przygotowując kanapki z tym dodatkiem które w smaku nie są mdłe, tutaj sprawę załatwia dodatek słodko-ostrej czerwonej cebuli. Po zjedzeniu tej kanapki pewien już byłem że wrócę do La Baguette. Idealna, wyważona kompozycja. Cudowna.

kanapka z pastą jajeczną kanapka z pastą jajeczną1

Wówczas nastąpiła pora na kanapkę z salami, klasyka w czystej formie, dzięki zastosowaniu doskonałej jakości składników wszystko pasowało do siebie idealnie i smakowało wybornie. Królewskie śniadanie.

kanapka z salami na zimno kanapka z salami na zimno1 kanapka z salami na zimno2

I kiedy już myślałem, że na tym zakończy się póki co moja przygoda z kanapkami które zjadłem aby napisać tę recenzję, wracając do domu nie mogłem się powstrzymać i podszedłem tam raz jeszcze. Tym razem po kanapkę zachwalaną mi przez jedną ze współwłaścicielek przybytku którą poznałem przy okazji porannego zamówienia. Qńiu to dla Ciebie. Kanapka wegetariańska. Jej składniki to suszone pomidory, oliwki, prażone ziarna słonecznika, ser żółty i sałata. I to był kolejny strzał w dziesiątkę, idealne połączenie, cudowne smaki, najwyższej jakości składniki. Prażone ziarna słonecznika ciekawie łamały fakturę, cudownie chrupały, smaki oliwek, suszonych pomidorów i sera idealnie się dopełniały. Perfekcja i pozycja obowiązkowa dla wszystkich wegetarian. kanapka vege wnętrze kanapka vege wnętrze1 kanapka vege

Co sprawia, że kanapki w La Baguette są inne niż wszystkie które znacie? Jedno to na pewno świeże i najwyższej jakości składniki, ale chyba jeszcze ważniejsze jest to, że kajzerki w których zamykane są składniki, wypiekane są na miejscu i smak oraz fakturę mają nieporównywalną z jakimikolwiek innymi kajzerkami jakich w życiu próbowałem. Lekko chrupiąca skórka i miękki, wilgotny miąższ. Coś fantastycznego.

Podsumowując, La Baguette to miejsce szczególne, w ciągu dwóch dni poznałem obie współwłaścicielki i dwie ekspedientki, wszystkie Panie niezwykle sympatyczne i bardzo rozmowne, widać, że wszystkie One wkładają serce w to co robią. Wszystkie ciasta pieczone są przez Panie właścicielki, kanapki przygotowywane są na miejscu, najczęściej na bieżąco. Wszystko świeże, pachnące i pełne smaku. A do tego dbałość o szczegóły, opakowania, zawiniątka na kanapki, to wszystko powoduje, że chce się tam wracać. Ja już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty i kolejnej kanapki. Pozdrawiam was wszystkich z nad talerza na którym znowu leży brownie z La Baguette.

Ceny: kanapki na ciepło 5,5 zł, kanapki na zimno 3,5 zł, muffinka bananowo-czekoladowa 2,5 zł, Brownie 28 zł/kg.

PS. Już niedługo otworzy się drugi lokal prowadzony przez Panie właścicielki w okolicach przystanku Nowosądecka.

tarta ulotka ulotka1 witryna witryna1 witryna2 witryna3

Zachwycał się Michał Turecki. Zazdrościmy.

La Baguette, Wielicka 163 Kraków, tuż przy przystanku tramwajowym Bieżanowska w stronę Starego Miasta. Otwarte od 6.30 do ostatniego okruszka.




There are no comments

Add yours