http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2016/09/IMG_8203-1050x1050.jpg

Kanapki. Na tę modę czekałem od lat.

Dzisiaj zamiast recenzji tekst, który chodził za mną od dawna. Kanapki. Tak się składa, że uwielbiam kanapki na gorąco. Piszę o nich na blogu, piszę do kieleckiego Magazynu Gazety Wyborczej, piszą o nich inni członkowie Street Food Polska Crew. Jeszcze kilka lat temu w Polsce kanapka oznaczała dwie kromki chleba lub bułkę przełożone wędliną, jakimś pomidorem czy ogórkiem i zapakowana w folię wędrowała z nami do pracy czy szkoły. Odkąd pamietam, chyba w każdym polskim mieście był co najmniej jeden punkt, w którym można było dostać tosty z pieczarkami lub pieczarkami i serem w wersji na bogato. I właściwie były to jedyne kanapki na ciepło oferowane przez naszą gastronomię. Przez lata panował zastój, później nieśmiało zaczęło coś pękać. Duża w tym także zasługa kebabów – wiele punktów oferowało na początku wyłącznie wersję w bułce. Ale chyba dopiero sieciówki przekroczyły pewną granicę i zaczęły kreować modę na kanapki na gorąco. W 2004 roku otworzył się w Polsce pierwszy lokal Subway. Kanapki zwane tam sandwichami kosztowały zdecydowanie więcej, niż w ulicznych punktach. Ba, niektórzy twierdzili, że ceny są wręcz restauracyjne i przez to absurdalne, bo kanapka to kanapka i basta. Coś na ząb i do tego musi być tanie. A jednak… Lokal w Krakowie dość szybko się zwinął, ale Subway otwierał kolejne lokale, a ludzie kupowali sandwiche płacąc za nie tyle, co za lunch. Zaczął się więc wysyp lokali i budek z panini, do których dostawaliśmy dodatki w postaci wędlin, mięs i warzyw. Wybuchła moda na burgery i okazało się, że ludzie skłonni są płacić po 20-25 zł za dobrą bułkę z dobrymi składnikami. Kwestią czasu było więc, by w ofercie food trucków i lokali pojawiły się kanapki znane nam dotąd wyłącznie z amerykańskich filmów czy portali. Pamiętam, kiedy Soul Food Bus uraczył mnie pierwszym w życiu Philly Cheese Steak’iem. Ten smak pamiętam do dziś i do dziś Philly pozostaje moją ulubioną kanapką. Bułka, leciutko zgrilowany z serem soczysty rostbef i cebula lub papryka. Proste i jakże smaczne.

philly2

Potem był pulled pork, którego pierwszy raz zjadłem u BB Kings. Z miejsca stałem się fanem szarpanej wieprzowiny.

113 20140629_1239241-768x1024

Maciek z Beef Brothers zaczynał kanapkową krucjatę, racząc nas podpatrzonymi w USA klasykami, jak Philly właśnie, Italian Beef, Cubana czy Corned Beef. Oszalałem na punkcie amerykańskich kanapek.

20150412_163934-1024x768 20150412_163937-1024x768 dsc_0763-1024x683 dsc_0780-1024x683 philly-cheesesteak1Polska scena kanapkowa wzbogaciła się o działającego nadal Andrusa, który od 2014 roku nieprzerwanie karmi nas najwcześniej opisanym polskim street foodem, czyli maczanką po krakowsku… (zdjęcia z ich fan page)

12507098_530825560413892_2786900495991711879_n 12509553_530825580413890_568966962508869691_n 12523900_530825523747229_1803064812558275415_n

… istniejący efemerycznie truck 4 Kółka i Bułka, w którym zjecie kanapki z ozorami, policzkami lub ogonami…

pod2 pod3 pod4

Chyży Wół z ofertą zbliżoną do 4 Kółek…

img_12941 img_12962 img_16881 img_16901

… nieistniejący już Szerdelek z kanapkami po polsku, w tym rewelacyjnym półgęskiem…

20140517_123805-1024x768

… opłakany przeze mnie szczerze także nieistniejący truck Banda Kotleta z nieodżałowanym jajcarzem, który wielokroć ratował nas rano na zlotach czy fenomenalnym Mortadelem…

20150607_184754 dsc_0056 20150412_124529

Z nowszych konceptów warto odwiedzić Na-Żartego, który oferuje świetnego Reubena…

img_3451

… oraz UNICO serwującego kilka wersji wyśmienitego pulled porka:

img_3565 dsc_8019-1050x695

Koniecznie wpadnijcie także do nieruchawego z powodu wagi Smoke BBQ, gdzie dostaniecie takie smakołyki, jak porchetta, beef brisket czy pulled beef:

20141214_143920 20141214_144832

Pierwsze w życiu banh-mi zjadłem w 2012 roku na warszawskim Urban Market. Zaserwował mi je Marcin Szulżycki z bloga slodkokwasna.pl (jeszcze sie wtedy nie znaliśmy). Zaczął się mój szał na smaki Wietnamu. Na banh-mi z food trucka przyszło nam poczekać do wiosny tego roku. Ale warto było czekać, bo w Viet Street Food zjecie najlepsze moim zdaniem banh-mi w Polsce.

13578657_1621378254820403_1375154983_n

Nie sposób nie wspomnieć o tostach, które z małych budek i okienek awansowały na salony. Nieistniejący już Pan Frances serwował tosty w stylu francuskim, namoczone w mleku, pełne kalorii i smaku. Bardzo mi ich brakuje…

dsc_00321

Na szczęscie ciągle działają tostowi weterani, czyli ekipa West Coast Toast. Ich Cheesesteak czy Pork & Slaw dały mi dużo radości z jedzenia:

20150627_1318411 dsc_0746

Jeśli chodzi o lokale, to pierwszy był chyba Meat Love. A na pewno w pierwszy w moim przypadku. To tam pierwszy raz zapłaciłem za kanapkę tyle, co za burgera i nie żałowałem wydanych pieniędzy.

20150414_133231 20150414_133236

Tryumfy święci od pierwszego dnia otwarcia lokal Pogromcy Meatów. Nic dziwnego, bo ich kanapki to małe dzieła sztuki. I trzeba za nie odpowiednio zapłacić, ale kto jadł, ten wie, że warto.

policzki1 policzki2

Kanapki coraz częściej jadamy na lunch. Na zdjęciach Sloppy Joe i Porchetta z warszawskiego Meat And More:

20150910_151204 20150910_151210

Kielce już dość dawno oferowały dobre kanapki na wynos, ale ostatnio zauważam, że moda na kanapki coraz śmielej puka do naszych drzwi i po niedrogich przyszła wreszcie pora na kanapki z wyższej półki. Restauracja Boho kusi półkilogramowym Reubenem, w którym znajdziemy 150 g pastrami sprowadzanego z krakowskiego z Pastrami Deli…

img_7567 img_7572

… słynąca z nowoczesnej kuchni z elementami fusion restauracja Koronne Smaki śmiało wprowadza do karty pulled pork…

img_7559

… a w tym tygodniu otworzył się lokal Sandwich Club, który serwuje klasyki – od pulled pork na 4 sposoby poprzez długo pieczony boczek po podawany w bajglu Salty Beef i 4 kanapki z pastrami (więcej o nich w przyszły piątek w kieleckim Magazynie GW):

img_8204 img_8206 img_8205 img_8203

Michał Turecki opisywał niedawno katowicki Bułkęs, w którym odpłynął przy pulled porku:

1-4-1050x788

Jak widać moda na kanapki rozwija się w Polsce coraz szybciej. Bardzo mnie to cieszy, jestem wielkim fanem tego typu jedzenia. A apetyt mój wzrósł po tripie, który odbyłem po USA. Marzyłem wtedy, by i w Polsce kanapki stały się równorzędnym posiłkiem na lunch czy kolację. I powoli moje marzenie się spełnia.

A Waszym zdaniem? Czy moda na dobre kanapki rozwinie się u nas jak w przypadku burgerów? Jakie macie ulubione miejscówki z kanapkami? Podrzucajcie w komentarzach, chętnie skorzystam.