http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/08/mm2.jpg

Kanapki, burgery, Ameryka….na warszawskim Ursynowie, czyli wizyta w Boys Meat Girls

Jakiś czas temu jeżdząc po warszawskim Ursynowie w oko wpadł mi nowy lokal zlokalizowany vis a vis Multikina – Boys Meat Girls. Za pierwszym razem nie miałem za dużo czasu, ale przyrzekłem sobie, że odwiedzę i sprawdzę skąd tam takie tłumy. W końcu udało się. W karcie znajdziemy typowe dla amerykańskiej kuchni potrawy – skrzydełka, żeberka, steki, burgery i… kanapki!. Tak jest – w karcie znajdziemy matkę wszystkich kanapek (Bekonator będzie w tym przypadku ojcem), czyli Philly Cheese Steak.  To szybko rozwiązało wszystkie problemy dotyczące mojego wyboru. Kolega z którym byłem wybiera burgera. Także mamy do zjedzenia dwie kanapki. Dobieramy do tego pysznego jasnego Kormorana (9 zł) i w spokoju czekamy na jedzenie. Ponieważ w lokalu naprawdę były tłumy, czas oczekiwania troszkę się wydłużył.  W naszym przypadku do dwóch piw. Ile to mogło być? W taką pogodę pewnie maks 40 minut.

Na początku o Philly ( 27 zł ). W tym przypadku jest to cieniutko skrojona wołowina, krótko w punkt przesmażona, z dodatkiem karmelizowanej cebuli i papryki. Wszystko to zapieczone pod całkiem grubą warstwą sera. Jest dobrze, nic nie zakłóca prostoty tej kanapki. Wszystkie składniki są co najmniej poprawne, mięso dobrze doprawione, kruche. Właściwie to jestem nią zachwycony. Jedyne co bym poprawił, to  zamiast zapiekać wszystko pod serem, przesmażył bym całość i dopiero wrzucił do bułki. Wtedy byłoby idealnie. A tak jest tylko świetnie.

mm4 mm5 mm6 mm8

A jak wypadają tam burgery? Równie dobrze. My sprawdziliśmy Cowboy (26 zł) w składzie z: 200g wołowiny, krążkami cebulowymi, piklami, pomidorem, bekonem, cheddarem oraz domowym sosem BBQ. I piszę to naprawdę serio – uwaga: dawno tak pozytywnie się nie zaskoczyłem. Ten burger jest genialny. W karcie znajdziemy informację, że standardowo mięso smażą na medium rare. Nic nie zmienialiśmy i dokładnie tak dostaliśmy. Wspaniały pół tatarek. Do tego dobrze doprawiony. Już jest dobrze, a będzie tylko lepiej, ponieważ dalej czuć chrupki, ale nie spalony bekon, krążki cebulowe, które są cebulą, a nie panierką oraz sos o wyraźnym posmaku wędzenia. Całość to zapakowana w chrupiącą bułkę. To właściwie jedyna rzecz, którą bym zmienił. Ja wolę tradycyjne jasne pieczywo. Ale to kwestia gustu, a tej bułce niczego zarzucić nie można.

mm1 mm2 mm3 mm7

Podsumowując – jeden z lepszych ostatnimi czasy debiutów. Wszystko zagrało tak jak powinno. Albo nie. Napiszę wprost – było świetnie.

Marcin Malinowski

Boys Meat Girls – Al. Komisji Edukacji Narodowej 57, Warszawa

WWW i menu: http://www.boysmeatgirls.pl

Facebook: https://www.facebook.com/BMG.restaurant