close
"Kanapka Michała", czyli Francja elegancja w Kielcach

"Kanapka Michała", czyli Francja elegancja w Kielcach

0udostępnień

Sobota późny wieczór, wódeczka Cukrowa zaliczona, czas coś zjeść. Udałem się na Rynek, gdzie otworzył się niedawno nowy bar z fast foodem, a słyszałem, że niezły, to myślę – popróbuję. Nic z tego! Zamknięte! W sobotę andrzejkową!!! No to do Grillroomu, bo smaka na pitę z karkówką nabrałem. Niestety! Karkówka się skończyła… Lekko podłamany myślę, gdzie by tu iść? Może … tak! Mega hot dog pod szpitalem! Ale jak byłem blisko, przypomniało mi się, że obok stacji Statoil na Źródłowej stoi od jakiegoś czasu buda z fast foodem, do której kilka razy miałem zajrzeć, ale jakoś nigdy się nie składało. No to… kierunek 4 Mobiles! Buda owa mieści się na Astronautów 1, na rogu Astronautów i Źródłowej. Patrzę na menu – jest dobrze, bo obok klasyki typu kebab, hot dog czy hamburger mają … kanapki! Od czasu zamknięcia Weź Mnie bardzo mi doskwierał brak dobrych kanapek, za leniwy jestem, żeby jechać do Subwaya tylko po to, żeby zjeść, zresztą jest za daleko i w nocy chyba nieczynne. No to myślę sobie – zobaczymy, jak tutaj karmią. Mój wzrok prześliznął się po menu i zatrzymał na pozycji „kanapka Michała”. Jeśli coś do jedzenia nosi imię, to na ogół powstało pod wpływem sugestii klienta/znajomego itp. Nie omyliłem się. Kanapka ta powstała w ten sposób, że jakiś Michał przychodził tam często i zawsze zamawiał kanapkę wg własnego pomysłu, aż w końcu wprowadzili ją na stałe. Składa się ona z: grillowanej bagietki napełnionej sałatkami,  mięsem z kebaba kurczakowego i frytkami. Całość uzupełnia bardzo ostry sos chili + sos majonezowy na frytki. Połączenie ziemniaków z pieczywem jest u nas odbierane, jako  egzotyka kulinarna, natomiast we Francji czy Belgii taka kanapka to coś zupełnie normalnego. Zamówiłem dużą za 8,5 zł. Powiem Wam, że chyba znalazłem miejsce, gdzie będę często zaglądał! Całość okazała się pyszna nad wyraz i bardzo sycąca. Chrupiąca bagietka, chrupiące frytki, mięso soczyste i podbnie, jak w Grillroomie podgrzewane na patelni, sałatki smaczne i nie dominujące w smaku, całość gorąca i dobrze doprawiona – rewelacja. Najadłem się tym, jak dużym kebabem i miałem to błogie poczucie dobrze wydanych pieniędzy. Naprawdę warto! Następnym razem poróbuję innych kanapek i zdam relację. Acha, dowiedziałem się też, że mają jeszce drugi punkt na Paderewskiego, gdzieś koło Telepizzy. Trzeba będzie odwiedzić! Zdjęcie nie odzwierciedla w pełni wszystkich walorów „kanapki Michała”, ale uwierzcie mi na słowo, że była super!

Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Mini max i mega XXL czyli rozmiar jednak ma znaczenie

Dwa razy smacznie i po włosku, czyli pizza z Moltobene

Dodaj komentarz