http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/12/2-2-1050x788.jpg

Kanapka Drwala z kurczakiem – dobry pomysł czy profanacja?

Michał Turecki:

Nie można po pracy zrobić nic lepszego niż pójście na do Maka na Kanapkę Drwala z kurczakiem. Moment, Kanapka Drwala z kurczakiem? Co to w ogóle jest za pomysł? Jakiś czas temu uświadomiłem sobie, że chodzenie do knajp specjalizujących się w przygotowaniu wołowiny aby zjeść kurczaka jest złym pomysłem. McDonalds chce być fit, eko i bóg wie co jeszcze i oferuje nam kanapkę z filetem z kurczaka zamiast solidnego wołowego kotleta. Musiałem sprawdzić jak to będzie smakowało.

1 2

Pierwsze wrażenie jest całkiem niezłe, ta sama co w oryginalnej kanapce drwala bułka, te same dodatki, panierowany filet z kurczaka też wygląda nienajgorzej. Czar prysł w moim przypadku tuż po wgryzieniu się w kanapkę. Kurczak ma jakąś dziwną konsystencję i przez cały posiłek nie mogłem się pozbyć z głowy skojarzenia z tanimi kupnymi nuggetsami z jednej z dyskontowych sieci. Natomiast sos smakował dla mnie jak sosy hamburgerowe dostępne w każdym większym sklepie. I choć w domu czasami takie sosy stosuję, to w przypadku kanapki za którą płacę 14 złotych nie jest to przyjemne skojarzenie. I tu dochodzimy do moim zdaniem największego problemu nowej propozycji restauracji spod znaku złotych łuków.

3 5 6

Kanapka kosztuje 13,90zł, moim zdaniem całkiem sporo, biorąc pod uwagę, że ostatnio zjadłem znakomitego burgera z 220 gramami mięsa wołowego za 17 złotych. Czy wrócę na Kanapkę Drwala z kurczakiem? To na pewno nie jest już ten sam Drwal którego znałem i lubiłem, teraz mam wrażenie ubrał się nieco inaczej i próbuje udawać kogoś kim nie jest i nigdy nie był. Kanapka Drwala tak, ale tylko z wołowiną.

Żorż Ponimirski:

Najpierw była wielbiona przez wszystkich, wyczekiwana przez cały rok Kanapka Drwala. Potem Kanapka Drwala na ostro, która dla mnie okazała się jeszcze lepsza niż pierwowzór. Teraz McDonald’s wprowadził Kanapkę drwala z kurczakiem. Nie ukrywam, że podszedłem do tej propozycji sceptycznie. Niby z jednej strony McD zmodyfikował sezonowo swoją ikonę (patrz: Big Mac z kurczakiem) i wyszło to w mojej opinii nienajgorzej, ale myślałem, że to jednorazowa przygoda, na zasadzie ciekawostki. A tu bang! Drwal z kurczakiem. No skoro już jest to spróbuję.

IMG_0233 IMG_0235 IMG_0237 IMG_0238

Mamy tutaj tę samą bułkę co w klasycznym Drwalu, ten sam ser, jest bekon, sos i sałata. Tylko zamiast wołowiny panierowany kurczak. Całość jest bardzo łagodna, nie tylko sosy dają takie wrażenie, ale i kurczak w połączeniu z serem wydaje się bardzo delikatny. Zbyt delikatny jak dla mnie. O ile w Big Macu kurczak jeszcze się jakoś bronił, o tyle tutaj mam wrażenie, że kanapka jest trochę bez wyrazu. Smak kurczak stapia się z serem i nawet bekon nie pomaga. Brak jakiegoś wyraźnego przełamania, jakie dawała wołowina w klasycznym Drwalu. Kanapka syci, ale przez swoją łagodność wydaje się dużo lżejsza w odbiorze. I chyba taki był właśnie zamysł – normalny Drwal sycił i tę sytość było czuć. W Drwalu z kurczakiem czułem się bardziej jak po sałacie z kurczakiem. Niby głód zaspokoiłem, ale miałem wrażenie, że mógłbym spokojnie zjeść jeszcze raz. A po klasycznym Drwalu raczej nie myślę o dokładce.

Podsumowując: dla mnie Drwal z kurczakiem to ciekawy eksperyment, ale powtarzać go nie zamierzam. Dużo bardziej smakował mi bowiem Drwal na ostro. Jeśli jednak wolicie smaki łagodniejsze i lżejsze, to Drwal z kurczakiem może być dobrym pomysłem.

 




There are no comments

Add yours