http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/10/20151008_144624-1050x788.jpg

Kalisz – tanio i smacznie

Do Kalisza przybyliśmy już we czwartek. Tego dnia zaczynał się bowiem montaż namiotu na Oktoberfest na Rynku. Montaż montażem, a jeść trzeba. Po drugiej stronie Ratusza mieści się w podziemiach restauracja Piwnica Ratuszowa:

DSCN0078

Przed wejściem naszą uwagę zwrócił potykacz:

DSCN0080

Tak tanio to chyba jeszcze nie jadłem. Postanowiliśmy wejść i coś zjeść, przy okazji sprawdzając, czy niska cena nie oznacza aby także niskiej jakości. Wchodzimy.

DSCN0081

W środku (mimo iż to piwnica), bardzo jasno, wystrój stylizowany na sale rycerskie, czyli drewno i kamień.

20151008_140709

Od razu pojawia się przemiła pani kelnerka i chętnie odpowiada na wszystkie nasze pytania dotyczące jedzenia.

20151008_140447 20151008_140456 20151008_140500

Było nas kilka osób, więc zamawiamy zarówno zestaw dnia, jak i potrawy z karty. Zaczynamy od dzbanka lemoniady za 11 zł:

20151008_142055

A potem wchodzą zupy:

20151008_142431

Pierwsza rzecz, jak rzuca się w oczy to sposób podania – tylko do zestawu dnia zupa podawana jest na talerzu, zamawiane z karty podawane są w miskach. Taka porcja jest większa – 400 ml. Do każdej zupy chleb tostowany, co jest bardzo dobrym pomysłem.

Uczciwie mówiąc rosół do zestawu i flaki nie zdobyły naszego uznania – były zbyt mało wyraziste. Flaki jak dla mnie dodatkowo zbyt rzadkie, bez zasmażki, można się najeść, ale nie porywają.

20151008_142435

Zupełnie inaczej rzecz się miała z dwoma pozostałymi zupami. Najpierw parzybroda z prażuchami (400 ml, 11 zł):

20151008_142538 DSCN008220151008_142640

Zupa jest gęsta, dobrze doprawiona, przetykana mięsem i kiełbasą oraz ziemniakami. Razem z prażuchami z ziemniaków, polanymi tłuszczem ze skwarkami, stanowi bardzo sycący posiłek. Zaryzykuję stwierdzenie, że dla średnio głodnej osoby stanowi posiłek kompletny. Ponieważ zamówiłem drugie danie, nie dojadłem zupy do końca, bo po prostu spuchłbym. Pyszne, sycące, warte zamówienia. Mam jedną uwagę – kapusta jest cięta drobno, więc nie jest to typowa parzybroda, jaką spotkamy w górach.

Drugą zupą, która wzbudziła nasz entuzjazm była wielkopolska polewka z pyrami i gzikiem (400 ml, 9 zł):

20151008_142615 20151008_142624 20151008_142611

Pyszna, śmietanowa zupa pełna dużych kawałków ziemniaków podawana jest w towarzystwie tostowanego chleba i twarożku. Kolejny zestaw, który w zasadzie można potraktować jak pełny obiad. I ta cena…

Tego dnia w promocji za 12 zł był zestaw z rosołem i do wyboru: faszerowany schab

20151008_144159

lub faszerowany kurczak, trochę podobny do devolay:

20151008_144156

Drobiu nie próbowałem, schab smaczny. Za 12 zł (w tym zupa!) nie ma się naprawdę do czego przyczepić. Można zjeść może bez uniesień, ale smacznie i obficie.

Zainteresowały nas pierogi, więc zamówiliśmy pierogi nadziewane kapustą i grzybami (300 g, 18 zł), polewane kwaśną śmietaną i skwarkami z boczku oraz korniszonami:

20151008_144524 20151008_144531 20151008_144544

Bardzo sycąca porcja, do tego pierogi smaczne i obficie nadziane.

Dla siebie wziąłem rumsztyk wołowy z cebulką (200 g, 23 zł) z ziemniakami i buraczkami:

20151008_144624 20151008_144628 20151008_144721

Wołowina mięciutka, soczysta, z dużą ilością cebulki (za to duży plus ode mnie) bardzo smaczna. Naprawdę nie mam się do czego przyczepić, zjadłem z apetytem.

Podsumowując: miejsce na służbowy lunch i rodzinny obiad. Porcje ogromne, ceny wręcz przeciwnie. Warto wpaść.

Wieczorem wylądowaliśmy w Kaliszforni. To połączenie pubu i restauracji. Wchodzi się także do piwnic, jednak wystrój zdecydowanie pubowy, plus duże ekrany na których można obejrzeć np. mecz. Nieco się spóźniłem, więc moi współbiesiadnicy bez skrupułów zaczęli beze mnie. Światło było fatalne, więc większość zdjęć poszła do kosza, wybaczcie jakość tych, które wrzucam. Zaczęliśmy od pizzy. A nawet dwóch.

20151008_185401 20151008_185411 20151008_185420

Pizze okazały się pyszne. Bardzo dobre ciasto, dobre dodatki, duże placki. Ceny w okolicach 27 zł/sztuka, ale do 16:00 codziennie jest promocja i można zjeść za 12 zł!

Potem był burger z frytkami (16 zł):

20151008_185406

Świetny! Soczyste mięso, wysmażone na naszą prośbę na medium rare, co spowodowało eksplozję radości kucharza (naprawdę w Kaliszu dominuje well done?!). Bardzo dobra bułka, świetne dodatki – zdecydowanie do powtórzenia.

Wzięliśmy także carpaccio:

20151008_193144 20151008_193150

Nieco zdziwiło mnie podanie go na stosie posiekanej kapusty pekińskiej, ale samo mięso – palce lizać. Dobrym pomysłem jest podanie do niego grzanek. Kolejna pozycja warta polecenia.

Były jeszcze desery (jak widać także duże, dla porównania obok iPhone 6 plus):

20151008_204024

Podsumowując: Rachunek płaciliśmy składkowo, więc nie pamietam już dokładnych cen, tym bardziej, że kilka butelek Finlandii pękło, ale naprawdę stosunek ilość – jakość – cena zdecydowanie zachęca do ponownych odwiedzin. Kaliszfornię znajdziecie na wprost wejścia do Ratusza.

Restauracja Ratuszowa – Główny Rynek 20, Kalisz (na tyłach ratusza)

WWW: http://ratuszowa.kalisz.pl

Kaliszfornia – Główny Rynek 19, Kalisz

WWW i menu: http://szakan.com/kaliszfornia/

Facebook: https://www.facebook.com/Kaliszfornia-MUSIC-CLUB-976357382377232/