http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/07/1-1050x1866.jpg

Jedzenie na trasie – Edek w Las Vegas

W drodze powrotnej z moto-wyprawy wraz ze znajomymi postanowiliśmy zatrzymać się na przysłowiową paszę.

Wybór padł na „Kompleks Las Vegas” położony w miejscowości Zdziary przy trasie nr 19 Lublin – Rzeszów. Skusił nas do siebie wielkim banerem „Las Vegas Pizza Grill”, dużym parkingiem (co ważne w przypadku ekipy dziewięciu motocykli) oraz paroma tirami stojącymi na terenie „kompleksu” (obecność dużych aut często wskazuje na dobrą kuchnię). Sam lokal to nic innego jak Zajazd/Motel/Restauracja/Dom weselny w jednym, stąd określenie „kompleks”. W jednej części lokalu odbywało się przyjęcie – najprawdopodobniej chrzciny, w drugiej części świeciły pustki, a na zewnątrz, wśród wszędzie panującej kostki brukowej, miejsca przy ogródkowych stołach – zajęliśmy my oraz paru innych podróżnych.

Menu (zródło: fb)

0

Na szybko zamówiłem sobie Pizzę Swojską, w składzie pieczarki, cebula, czosnek, boczek, kiełbasa. Rozmiar 32 cm – 19 zł. W menu widnieją również inne dania – filety z frytkami, jakieś schabowe itp. Po 15 minutach oczekiwania, zgodnie z zapewnieniami pani zza baru, dostaję pizzę wraz z zestawem sosów – czosnkowy i pomidorowy. No niestety, u mnie na wstępie minus. Oliwy brak. A i sosy sprawiają wrażenie, jakby były zlewane po poprzednich klientach…

Deska przeżyła swoje:

1

Pizza na niezbyt cienkim cieście, wypiekana w piecu elektrycznym, chyba taśmowym, stąd odbita siatka na spodzie placka. Pierwsze wrażenie całkiem pozytywne. Drugie, po pierwszym kęsie – już nie. Powiem szczerze, że gdyby nie spory głód i zmęczenie podróżą, może maksymalnie wcisnąłbym 1-2 kawałki. Całość mdła, bez smaku, nijaka. Składniki lichej jakości, cebula zwiędnięta, smak ledwo wyczuwalny. Pieczarki w ilości śladowej, gdzieś zagubione pomiędzy ciastem a serem, w ilości znikomej, no i kiełbasa. Ona jedyna nadawała smak całości, smak taniej kiełbasy typu podwawelska, mocno pieprzna.

Gdzieś tam jeszcze w tle usiłował przebić się czosnek i drobne kawałki boczku. Ach, i całość pokrywała „serowa pierzynka”. Sera było tyle, że nawet duże plastry kiełbasy nie przebijały się na zewnątrz. Niestety taka ilość wątpliwej jakości sera niczym nie ratowała całości.

Baza – ciasto nawet nawet:

2

Przy drugim kawałku wpadłem na genialny pomysł, że może sos pomidorowy podkręci co nieco. Niestety, czerwony sos okazała się tak samo nijaki jak sama pizza. Ni to ketchup, ni to przecier pomidorowy doprawiony nie wiadomo czym bez smaku.

Chociaż biały sos smakował sosem czosnkowym, jednak był lipnej jakości, bardzo zbliżonej do tej ogólnodostępnej w żółtych wiaderkach dostępnej w sieciach Makro/Selgros.

Na żadnym przecięciu nie trafiła się pieczarka!

3

No i czarę goryczy przelał sposób podania pizzy, a raczej to na czym przywędrowała. Zaserwowana została na drewnianej, okrągłej desce do pizzy. Fajnie. Mnie to nie przeszkadza. Nawet liczne ślady po pastwieniu się nad pizzą po poprzednich klientach też mi nie przeszkadzają. Ale to czego nie zdzierżę to smród gnijącej deski. Pizza leży, paruje od spodu, nagrzewa dechę i chłonie zapachy z nieprawidłowo pielęgnowanego naczynia. Przy trzecim kawałku zaczął być wyczuwalny nieprzyjemny smaczek podgnitej, pewnie niezbyt dokładnie umytej, niewytartej, niewysuszonej, niezaimpregnowanej deski.

Podsumowując, wielbiciele pizzy na cienkim cieście, bogatej w smak i dobre składniki, nie znajdą nic dla siebie, natomiast Ci, którzy szukają czegoś aby napełnić żołądek w rozsądnej cenie, a sos czosnkowy jest podstawą pizzy, niech pamiętają o tym, by szybko przełożyć placek na szklany talerz.

Edek Ziel Aż

Kompleks Las Vegas – Zdziary 48, Zdziary, woj. podkarpackie

www: http://www.zajazd-lasvegas.pl/

facebook: https://www.facebook.com/pages/Las-Vegas-Zajazd-Motel-Zdziary/177957918967070