http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/12/witryny1-1050x788.jpg

Jajownia – miejsce, na które czekałem

Staram się dość uważnie obserwować rynek gastronomiczny w Krakowie. Nie ma dnia, żebym nie szukał ciekawego, nowego lokalu. Rzadko jednak czekam na coś tak, jak czekałem na Jajownię. Pasta jajeczna to moja wielka słabość, każdy kto czytał już kiedyś moje recenzje dobrze o tym wie. Jeśli do wyboru mam kanapkę z czymkolwiek innym albo z pastą jajeczną, to zawsze wybiorę tę drugą. Pewnie wielu z Was kojarzy wiedeńską markę Trześniewski, obecnie już sieć lokali specjalizujących się w kanapkach z pastą jajeczną w wielu wersjach i z przeróżnymi dodatkami. To pewnie będzie porównanie na wyrost, bo Jajownia istnieje dopiero miesiąc, ale chciałbym żeby kiedyś stała się taką marką.

Do Jajowni wybierałem się od momentu jej otwarcia, ale przez miesiąc jakoś się nie składało. Obserwowałem jak na portalach społecznościowych trwała nagonka na lokal, że używa nieekologicznych jajek z trójką. Lokal zareagował błyskawicznie i teraz już przygotowuje pastę z jaj od szczęśliwych kur. Podejrzewam, że to również poprawia smak produktu finalnego. A czymże jest ten produkt finalny? To prosta i znana pewnie w każdym polskim domu pasta jajeczna przygotowywana każdego dnia zgodnie z dodatkami które znajdą się na kanapkach. Jeśli dodatki mają być intensywne, to pasta jest delikatniejsza, jeśli dodatki są łagodne to pasta jest bardziej wyrazista.

wejsciemenu przed wejsciem menu menu1 potykacz witryny witryny1 witryny2 witryny3 witryny4

W sobotę po nieudanej próbie pójścia do innego lokalu (a miałem już nigdy nie wybierać się na otwarcia), zaszliśmy do Jajowni gdzie sympatyczna i uśmiechnięta Pani ekspedientka po szybkim zamówieniu podała nam śniadanie. Dla mnie kanapki z anchois i wędzonym śledziem, dla mojego kuzyna z kiełbasą wiejską i z chorizo.

O ile kanapka z anchois była bardzo dobra, delikatność pasty przełamana intensywnością rybnego smaku filecika z sardeli,

anchois

o tyle kanapka z wędzonym śledziem wyrwała mnie z butów. Po pierwsze, na każdej kanapce śledzia jest całkiem sporo, a jego konsystencja i intensywność smaku jest po prostu obłędna. Dawno, oj bardzo dawno nie jadłem kanapki która zrobiła na mnie takie wrażenie.

wedzony sledz i chorizo wedzony sledz wedzony sledz1

Po tym niezwykle przyjemnym doświadczeniu postanowiłem spróbować jeszcze kanapki z chorizo i nie umiałem się powstrzymać przed zjedzeniem jeszcze jednej kanapki ze śledziem. To było po prostu niebo w gębie.

chorizo chorizo1

W ten weekend w Jajowni trwał weekend rybny i dodatki których mieliśmy okazję spróbować mogą nie być dostępne codziennie, ale jeśli kiedyś uda Wam się trafić tam na wędzonego śledzia bierzcie dwie kanapki, bez chwili wahania.

Wybór dodatków jest naprawdę duży, co widać na zdjęciach, pieczywo na którym możemy zajadać się główną bohaterką lokalu to albo doskonały chleb na zakwasie, albo ćwiartka krakowskiego obwarzanka. Dostępny jest też chleb bezglutenowy. Do tego jajecznica, ciepłe danie zmieniające się codziennie, ciastko owsiane bądź kawałek domowego ciasta. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Kanapka kosztuje 2,5 zł i moim zdaniem jest to cena bardzo odpowiednia. Nie są to malutkie kanapeczki a ilość dodatków jest absolutnie wystarczająca.

Czy wrócę? O tak, będę w Jajowni częstym gościem, będę ją polecał znajomym i ich tam prowadził, bo w tym miejscu wszystko się zgadza. Ciepła ale nienatarczywa atmosfera, cudowne jedzenie i odpowiednie ceny. No i można się do kanapki napić piwa, zupełnie jak w Trześniewskim.

Michał Turecki

Ceny:

Każda kanapka 2,5 zł

Jajownia, ul. Dajwór 23, Kraków

Strona na facebooku: https://www.facebook.com/jajownia




There are no comments

Add yours