http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/04/20150419_121717-1050x1400.jpg

Haszu i Kebab Tunis, czyli Dżin w Elblągu

Do Elbląga zajechaliśmy przypadkiem wracając z Gdańska. Żona stwierdziła, że nigdy tam nie była, więc chce zobaczyć. Ja ostatni raz w Elblągu byłem na dłużej ponad 20 lat temu uciekając z pociągu przed konduktorem. Zajechaliśmy więc na parking i ruszyliśmy coś zjeść. Była jednak niedziela, kilka minut po 11 i większość punktów z jedzeniem była jeszcze zamknięta.

Jednak na Starym Rynku doleciał mnie zapach fast fooda. Idąc za nosem dotarliśmy do

20150419_120205

Schodzimy. Lokal malutki:

20150419_120554 20150419_120559

ale menu intryguje:

20150419_120605

Dokładnie to zaintrygowała mnie pozycja o nazwie „haszu”. Nigdy nie jadłem, więc postanowiłem spróbować. Ale skoro byliśmy we dwójkę, to domówiliśmy jeszcze „Kebab Tunis”. Do tego półlitrowa cola.

20150419_120613

Kebab Tunis to 100 g mięsa z kurczaka, sałatki, sosy i frytki. A wszystko to podane w bułce:

received_920330218017097 20150419_121703 20150419_121717

Frytki, chociaż wyglądały na najzwyklejsze mrożone no name, okazały się bardzo smaczne. Chrupiące i mięciutkie. Naprawdę nie było się do czego przyczepić. Bułka cienka, więc dość szybko nasiąkała sosami, a przy próbach ściśnięcia pękała i rozpadała się. Więc mniej więcej do połowy dania pozostaje nam jedzenie widelcem. Sałatki dość klasyczne, sos mieszany na odpowiednim poziomie ostrości. Mięso z kurczaka miejscami twardawe, miejscami soczyste – ot, typowy kebab z kuraka. Całość na pewno nasyca, ale smakowo głowy nie urywa.

Haszu zamówiłem w zestawie z frytkami i surówkami. Jest to mielone mięso doprawiane na ostro.

20150419_121647 20150419_121653 20150419_121701

Porcja naprawdę duża i spokojnie można to zamówić jako danie obiadowe. Góra frytek, podobnie jak w poprzednim daniu świetnie usmażonych, dużo mięsa, do tego trzy surówki. Mięso trochę suchawe, ale doprawione faktycznie na ostro. Chyba trwa jakaś promocja, bo 15 zł za taki zestaw w porównaniu do kebaba w bułce za 14 zł wydaje się ceną dość śmieszną. W smaku ciekawe, smaczne, dobrze doprawione, ale … Myślę, że gdyby mięso było bardziej soczyste, byłoby zdecydowanie lepiej. Niby sosy nawilżają mięso, ale brakowało mi naturalnej soczystości. Porównując do burgera – lubię mięso medium rare, tutaj było well done.

Podsumowując: na pewno nie był to najlepszy kebab w moim życiu, ale za nieduże pieniądze można się najeść. Myślę, że to taka opcja wieczorna, w przerwie między jednym klubem a drugim. Nie znam niestety sceny kebabowej w Elblągu, więc swoją opinię opieram tylko na tej jednej wizycie. Czy są tam lepsze kebaby? Nie wiem, ale chętnie poznam Wasze zdanie, bo do Elbląga chcemy wrócić z uwagi na lokal, do którego poszliśmy na obiad. Ale o tym w innym wpisie.

Pizza Kebab Dżin – ul. Stary Rynek 35 (róg Wigilijnej), Elbląg

WWW: http://www.dzin.elblag.pl/index.html

Menu: http://www.dzin.elblag.pl/menu.html




There are no comments

Add yours