http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2015/03/20141124_131142-1050x788.jpg

Gdzie się zatrzymać, czyli rest area i motele w USA

Lecąc do USA od razu wiedziałem, że spać po drodze będę w motelach. Dlaczego? Bo to element amerykańskiej kultury, tak jak jazda samochodem. Nie chciałem spać w centrach miast, chciałem nocować w typowych przydrożnych motelach, miał to być element mojej przygody. Spałem w motelach, które śmiało mogły konkurować z 3 gwiazdkowymi hotelami w Polsce, spałem w takich, które przywodziły na myśl filmy „noir”.

Jak znaleźć tani nocleg? Korzystając z serwisów typu booking.com lub hotels.com na przykład. Warto wcześniej rezerwować nocleg, bo można naprawdę sporo oszczędzić. Innym trikiem, bardzo w USA rozpowszechnionym, są kupony rabatowe. Na każdej „rest area” znajdziecie skrzynki z gazetkami zawierającymi kupony rabatowe do sklepów, restauracji i moteli. Warto je ze sobą zabierać, bo można trafić na promocję, dzięki której zapłacimy nawet o połowę taniej! Amerykanie maja jobla na punkcie kuponów rabatowych i chyba wszystkie motele i hotele stosują tę formę reklamy.

20141124_131156 20141124_131302 20141124_132246 20141123_095947

Rest area to często także miejsce pamięci:

20141123_095905 20141123_095927 20141124_131142

Wracamy do noclegów. W USA działa wiele sieci hotelowych, najczęściej spotkacie Best Western, Motel 6 i Motel 8. Oprócz nich traficie na motele niezrzeszone. Często są dużo tańsze od sieciowych, szczególnie kiedy płacicie gotówką ;) Parkingi w motelach są darmowe i na tyle duże, że mogą na nich parkować ciężarówki, więc miejsca nigdy nie brakuje.

Spałem w motelach, gdzie nocleg kosztuje 40$ – 60$

i w takich za 90$…

20141125_094324 20141125_183439 20141125_183442 20141125_183444 20141125_183447 20141125_183502 20141125_183506

Ale też w takim za 120$, Comfort Inn & Suite, który oferował dla gości m.in. basen z gorącą wodą.

20141124_203941 20141124_203945 20141124_204012 20141124_204015

 Na co zwracać uwagę? 

Na ceny. Pamiętajcie, że w Stanach prawie zawsze zobaczycie ceny bez podatku! Do cen na reklamach czy kuponach, w serwisach internetowych etc. musicie doliczyć podatek.

Wi-Fi. W większości moteli w-fi jest darmowe, ale np. sieć Motel 6 każe sobie płacić. Nie są to duże kwoty (zwykle około 3 -4 $), ale jednak. Jeśli chcecie posiedzieć w necie, to na 99,99% obok motelu znajdziecie kilka fast foodów, które taki dostęp oferują dla klientów za free. Ja najczęściej wrzucałem posty na bloga pijąc kawę w McDonald’s czy Starbucksie. Wi-fi działa tam szybko i stabilnie.

Daty. Może się okazać, że nie znajdziecie wolnych miejsc, bo wypada akurat jakieś święto lub festyn. Dlatego warto rezerwować wcześniej, albo sprawdzać w necie, czy w miejscu, gdzie zamierzacie nocować nie odbywa się akurat jakaś impreza.

Otoczenie. Warto wybrać motel, który stoi w pobliżu restauracji i stacji benzynowych. Przed dalszym ruszeniem w drogę możecie spokojnie zjeść, wypić kawę (ta z ekspresów w pokojach nie nadaje się nawet do czyszczenia rur), zatankować czy zrobić jakieś zakupy na drogę. Jeśli nocujecie w obrębie miasta, Warto wcześniej sprawdzić, w jakiej dzielnicy nocujecie. Po co ma się okazać, że za ścianą macie handlarzy kokainą, a wyjście do sklepu czy fast fooda skutkuje spotkaniem z lokalnym gangiem…

Podsumowując: w Stanach podróżujący mają w czym wybierać. Chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Gorzej mają palacze, bo w niektórych sieciach (np. Motel 8) oraz stanach (Indiana) obowiązuje całkowity zakaz palenia. To trochę paradoksalne, bo najtańsze fajki kupowałem właśnie w Indianie – Pall Mall 3,5$, ta sama paczka w Illinois już 9,5$…

Bardzo podobały mi się łóżka – żadne tam tapczany tylko wielkie, wygodne łoża, na których można spać w poprzek, to norma. W niemal każdym motelu znajdziecie też odkodowane HBO. Gorzej z innymi kanałami, w Ohio oprócz HBO i 3 kanałów informacyjnych, kolejnych 16 kanałów zajęte było przez teleewangelistów (call 777-787-JESUS and pay)…

Rest area spotkacie mniej więcej co 30 mil, to dobre miejsce, żeby chwilę odpocząć, po Stanach jeździ się fantastycznie, ale ponieważ niemal brak tam zakrętów, często jazda staje się monotonna i nużąca. Warto wtedy zjechać, wypić kawę i chwilę pospacerować zanim ruszycie dalej. Bo ruszycie. USA to kraj stworzony do jazdy samochodem :)

P.S. Wiele moteli (szczególnie sieciowych) ma podpisane umowy z różnymi restauracjami i fast foodami. Pokazując klucz do pokoju, dostaniemy np. 30% zniżkę do pizzerii.

P.P.S. Najzabawniejszą sytuację miałem w motelu na przedmieściach Cincinnati. Na recepcji młody Hindus, wita mnie w języku, którego nie rozumiem. Ja wyłuszczam czego potrzebuję. On znowu po swojemu. „Pewnie przez fatalny akcent nie rozumie co mówię” myślę po trzeciej próbie. „Nie będę się wygłupiał” myślę i mówię „sorry, i don’t speak english”. Na twarzy Hindusa wykwita ogromny uśmiech. „Me too!” wykrzykuje radośnie… Pokój ostatecznie dostałem, dogadaliśmy się na migi.

 




There are no comments

Add yours