close
Fast food w Powsinie

Fast food w Powsinie

0udostępnień

Co zrobić kiedy na dworze jest ponad 30 stopni i w mieście nie ma czym oddychać ? Oczywiście znaleźć jakąś wodę, w której można się ochłodzić. Jako, że najbliżej mam na basen w Parku Kultury w Powsinie, to właśnie tam postanowiłem spędzić niedzielne popołudnie. Powszechnie wiadomo, że po kąpieli człowiek robi się głody, dlatego w porze obiadu udaliśmy się do pobliskiego baru sprawdzić tamtejszy fast food. Strasznie kusiła mnie karkówka z grilla, jednak na potrzeby testu postanowiłem sprawdzić jak wygląda ichni fast food. Zaczynamy od Hamburgera (4,5 zł). Czekamy na niego mniej niż minutę, właściwie to ledwo odeszliśmy od okienka, a już zostajemy wywołani po odbiór. Oczywiście za tę cenę nie spodziewałem się szału, ale było gorzej niż mogłem sobie wyobrazić. Szary wyrób mięsopodobny, sałata, ogórek, pomidor oraz podejrzany biały sos o bliżej nieokreślonym smaku. Jedynym plusem była prażona cebulka Koszmar. Chociaż przyznam Wam, że dawno nie jadłem takich wynalazków i w sumie sprawiło mi to dużo frajdy.

10544898_828192693880398_130448584_n 10609338_828192627213738_376314526_n 10592287_828192607213740_416812557_n

Na hot doga (4,5 zł)czekamy troszkę dłużej – myślę, że ok 2 minut. Jak łatwo można zauważyć hot dog od hamburgera różni się kształtem bułki oraz wkładem mięsopodobnym. W smaku ta parówka nie różniła się niczym od tego kotleta w hamburgerze. Znowu wygrała cebulka prażona.

10588901_828192580547076_1361444391_n 10601018_828192570547077_1446615965_nPotem postanowiłem sprawdzić zapiekankę (6 zł). Co ciekawe: czekamy na nią dość długo – prawie 10 min. Tutaj widać delikatną różnicę, ponieważ zapiekanka, chociaż kupna, przygotowywana jest w piecyku, przez co przynajmniej nie jest gumowa. Sera jest tam tyle, co kot napłakał, a pieczarki swoją pierwszą świeżość przeżyły jakiś czas temu, ale w porównaniu do poprzednich dań i tak wysuwa się na niekwestionowane prowadzenie.

10579767_828192503880417_296119914_n 10608911_828192543880413_1184853478_n 10589937_828192517213749_697013167_nNa sam koniec spróbowałem jeszcze zupy pomidorowej (4,5 zł). Nie jest to fast food, ale skoro już była na stole, nie omieszkałem jej skosztować. Zupa pasowała do reszty. Pomidorów na oczy nigdy nie widziała, smakowała troszkę jak zupa na szkolnej stołówce. Makaron aż rozpływał się w ustach (i nie jest to komplement).

10589608_828192800547054_287510128_n 10603057_828192833880384_1658221279_n

Podsumowując, jest fatalnie. Takie jedzenie miało sens 10 lat temu. Może czas pomyśleć o czymś nowym :) 

Marcin Malinowski

Kiełbasa warszawsko – kielecka

Ziemniaki na kilka sposobów, czyli Mr.Potato

Dodaj komentarz