Falafel w Istambule, czyli Wielki Test Wegetariańskich Fast Foodów, część 2

Dziś zapraszam Was do lektury kolejnego gościnnego wpisu. DK opisywał dla Was ostatnio fast foody z North Fisha. Tym razem postanowił wziąć udział w naszym teście wegetariańskich fast foodów i opisał dla Was falafel z Istambuł Kebab na Paderewskiego. Ja pisałem o tym miejscu dwa razy, po drugim wypadzie nie zaglądałem tam już, więc z ciekawością przeczytałem tę recenzję. Was również zachęcam i żeby już nie przedłużać:

Idąc w ślady bossa Street Food Polska, również postanowiłem ruszyć szlakiem wegetariańskich fast-foodów w Kielcach. Jakkolwiek moim faworytem w tej kwestii pozostaje niedościgniony Saray, dziś wyjątkowo zamiast kierować swoje kroki na ul. Sienkiewicza, postanowiłem zmierzyć się z knajpą Istambuł położoną na Paderewskiego.
Dotychczas miałem okazję jeść tam tylko raz, ponad rok temu, około 3 w nocy wobec czego nie miałem wyrobionego zdania na temat kebabów serwowanych w tym miejscu. Bijąc się z myślami, zmusiłem się do skierowania wprost do drzwi wejściowych i rzuciłem okiem na menu. Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy brzmiała mniej więcej „motyla noga, dużo tego”. Po chwili namysłu, bez pośpiechu zdecydowałem się na „wegetariański durum” – do wyboru był falafel bądź grillowane warzywko (bodaj bakłażan). Nie chcąc skazywać na niecierpliwość wyjątkowo miłej pani stojącej za kasą, poprosiłem o falafel. Na pytanie o sosy udzieliłem wcześniej przygotowanej odpowiedzi – „mieszane”. Czyli łagodny połączony z pikantnym.
Po złożeniu zamówienia, rzuciłem okiem na wystrój wnętrza – jest generalnie w porządku. Nie przykuwa uwagi żadnymi szczególnymi cechami, ale też w żaden sposób nie odbiera chęci zjedzenia czegoś na miejscu. Ot, poprawnie. Na uwagę zasługują trzy możliwości oferowane przez warunki lokalowe – można zjeść przy jednym ze stolików mieszczących się na zewnątrz, można zająć miejsce w środku, w pomieszczeniu w którym znajduje się lada, lub pokonać kilka schodków i dokonać aktu konsumpcji w małym, nieco odizolowanym pokoiku. Ze względu na sprzyjające warunki pogodowe, wybrałem tę pierwszą opcję i usadowiłem się w ogródku, dzierżąc w dłoni plastikową plakietkę z numerkiem 44, którą wręczyła mi miła pani po przyjęciu zamówienia.
Czas oczekiwania na wegetariański durum z falaflem (falafelem?) był dosyć długi, spędziłem na zewnątrz jakieś 15 minut, obserwując ruch uliczny, który o tej porze (między 16 a 17) był wysoce interesującym zjawiskiem.
Po kwadransie, gorący posiłek trafił pod mój nos, zaś w zamian pani dostarczycielka zabrała numerek, do którego zdążyłem się już mocno emocjonalnie przywiązać.

Przystępując do jedzenia, nie byłem nastawiony optymistycznie, cały czas myślałem, że niedaleko znajduje się Saray, który pozostaje moim ulubionym fast-foodem w Kielcach. Po pierwszym kęsie wszelkie negatywne myśli zostały rozwiane i mogłem cieszyć się doskonałym smakiem jedzenia. Pierwsze wrażenie – ciasto jest cieńsze niż w Saray, natomiast wyjątkowo mocno czułem smak świeżych warzyw. Sosy są poprawne, trudno było mi jednoznacznie je ocenić – nie wyróżniały się ani na plus, ani na minus. Bogate wypełnienie placka kryło w sobie kilka doskonałych falafli, które smakowo były dosłownie identyczne jak te, które serwowane są w moim ulubionym punkcie.

Dodatkowy ser, za który dopłaciłem bodaj 1 lub 2 złote (łącznie wyszło 11), był świetnym dodatkiem. Całość była gorąca, za pięknym zapachem szedł doskonały smak, który zaspokoi nawet najbardziej wymagające, fast-foodowe podniebienia.
Reasumując, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Wegetariańskie jedzenie w Istambule okazało się równie dobre co w Saray. Na korzyść Istambułu przemawia fakt, że wegetariański durum jest nieco tańszy (jednak kosztem odrobinę mniejszego rozmiaru). Moim zdaniem, tego typu posiłek może być interesującą i bardzo sycącą odmianą dla wszystkich mięsnych ludków.
Polecam!

Autorem tekstu i zdjęć jest DK.
Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.



There are no comments

Add yours