http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/06/20140629_1049271-1050x787.jpg

Dzień na festiwalu, czyli OKAM Street Food Festival Katowice w relacji Żorża

 OKAM Street Food Festival w Katowicach to kolejny event przygotowany przez OKAM Capital – firmę deweloperską z Warszawy. Po serii imprez w Lodzi przyszła pora na Street Food Festival w Katowicach. Był to pierwszy na Śląsku zlot food trucków, a co się tam działo mogliście podejrzeć na naszym fan page i przeczytać co nieco w relacji Michała Tureckiego. Dzisiaj parę słów ode mnie.

Na miejscu stawiliśmy się tuż przed rozpoczęciem imprezy. Czemu tak wcześnie? Bo nauczeni doświadczeniem wiedzieliśmy, że na początku można spokojnie sobie zamówić jedzenie bez stania w godzinnych kolejkach i ryzyka, że czegoś zabraknie. Poza tym spokojnie można było pofotografować zjeżdżające na zlot food trucki.

20140629_104816 20140629_104818 20140629_104830 20140629_104832 20140629_104847 20140629_104854 20140629_104857 20140629_104915 20140629_110157 20140629_110556

20140629_104927Kilka food trucków nie dotarło, mi.n krakowski Andrus i warszawski Cheeseburger Slow Food, któremu padło pod Częstochową sprzęgło i na lawecie wracał do stolicy. Mimo to było w czym wybierać. Kiedy ja robiłem zdjęcia ekipa kielecko – krakowska zaczęła degustację od łódzkiego trucka Tommy Burger. Wiele ciepłych słów na ich temat napisał Arek Tysiak, teraz mogłem osobiście sprawdzić, czy zachwyty te były słuszne.

20140629_110201 20140629_110204 20140629_110206O Góralu pisał już Michał Turecki, ja dodam kilka słów o Mariano Italiano i Zorbie. Mariano Italiano: zacznę od bułki, która jest świetna. Duża, mięsista, doskonale trzymała w kupie wszystkie składniki i była po prostu obłędnie smaczna. W bułce zaś ulokowano solidny kawał zgrillowanej medium i dobrze doprawionej wołowiny, ser pleśniowy, sosy i warzywa oraz akcent włoski, czyli rukolę. Wyszedł z tego naprawdę pyszny burger, w którym wszystko do siebie pasowało.Cena 16 zł jak najbardziej uczciwa.

20140629_110338 20140629_110345Zorba: wołowina, ser, ajwar, warzywa (16 zł) to również bardzo udana kompozycja. Wg mnie nawet lepsza niż Mariano.

20140629_110151Kolejną rzeczą, którą muszę pochwalić były belgijskie frytki. Grube, chrupiące, ale nie suche – pyszne. Bardzo przypominały mi te dostępne w Wurst Kiosku. Do tego sos majonezowo – miętowy. Pyszotka.

20140629_111231Kiedy spróbowałem już burgerów i frytek skoczyłem odebrać zamówioną wcześniej w trucku Food Lovers piadę.

20140629_105727Nie ukrywam, że kiedy wywiesili menu miałem w głowie lekki mętlik, bo miałem ochotę spróbować wszystkich piad po kolei (może poza tą na słodko). Ostatecznie zamówiłem piadę Prosciutto di Parma za  19 zł, w skład której weszły: szynka parmeńska, mozzarella, parmezan, suszone pomidory, pesto, rukola i sosy.

20140629_110902 20140629_110904 20140629_110908Piada rewelacja. Nie spodziewałem się takiej eksplozji smaków, jaka zagościła na moim podniebieniu. Doskonała, słona szynka parmeńska przez cały czas pozostawała gwiazdą tej kanapki, ale za tło miała równie pyszne pesto czy świetne sery. Kciuk w górę i na pewno do powtórzenia.

20140629_111121Później miałem okazje skubnąć jeszcze piady z kurczakiem, ale czy to ze względu na zjedzone wcześniej burgery, czy dlatego, że pierwsza okazała się absolutną rewelacją – piada z kurczakiem wypadła bardzo blado. Jak dla mnie za mało wyrazista, w porównaniu do piady z szynką parmeńska wydała mi się nawet mdła. A szwagrowi smakowała bardziej. Ot, co osoba to inny smak.

20140629_125825 20140629_125827Zanim zdążyłem się po piadzie porządnie oblizać, już na stoliku lądowały kolejne kanapki – tym razem z Beef’n’Roll. Food truck ten przewijał się często na zlotach, ale nie miałem jakoś okazji spróbować ich burgerów. Aż do ostatniej niedzieli.

10474215_752036628179791_8307502818780352776_n 10491149_752036594846461_1539818714037239455_n

No to próbujemy.

20140629_113216 20140629_113227

Jako pierwszy rozwinął nam się Chilli’n’Beef (22 zł). Mięcho (wysmażone medium), ser, bekon, jalapeno, sos chipotle, salsa i sosy.

20140629_113231 20140629_113234

Pikantny i soczysty, bardzo smaczny burger zamknięty w doskonałej bułce, która dzielnie zniosła próby zgniatania (niektórym rozmiar szczęk nie pozwolił ugryźć tego burgera bez spłaszczenia) i nie rozpadła się do samego końca. I choć lubię pikantne jedzenie, to podobnie jak Michałowi, do gustu bardziej mi przypadł BBQ’n’Beef (19 zł).

20140629_113250 20140629_113252

Uwiódł mnie w tym burgerze dymny smak świetnego sosu BBQ, który doskonale podbijał smak soczystego mięsa i rewelacyjnie komponował się z chrupiącym bekonem. Bardzo dobre burgery i od B’n’R również odeszliśmy bardzo zadowoleni.

A skoro o dymnym posmaku mowa… Nie ukrywam, że bardzo chciałem wreszcie dopaść ekipę, która pojawia się tylko na eventach a i to nie wszystkich. BB Kings. Kiedy tylko zaczęli się rozstawiać, podbiegłem i spytałem o menu. Niestety, nie przywieźli do Katowic żeberek, ale oprócz burgerów mieli w menu kanapkę pulled pork. Zapłaciłem 20 zł, porobiłem trochę zdjęć i czekałem. Czekałem ponad godzinę, bo grill master zaglądał pod klapę, gdzie leżała wieprzowina i kręcił głową. Jeszcze nie czas.

20140629_104927 20140629_105104 20140629_105107 20140629_112400 20140629_115747

Czekając na kanapkę miałem okazję spróbować ich burgerów: BB Kings Burger (15 zł) i BB Kings Baconburger (20 zł).

20140629_121240 20140629_121244 20140629_121528 20140629_121531

Smak mięsa od BB Kings jest kompletnie inny niż w burger barach czy food truckach, w których do tej pory jadłem. Bardzo dymny, taki klasycznie grillowy. Najbliżej im chyba (smakiem i wielkością) do burgerów serwowanych przez Soul Food Bus, ale mam wrażenie, że BB Kings są jeszcze bardziej „dymni” (if u know what i mean).  Burgery były pyszne, ale ja czekałem na pulled pork. I doczekałem się:

20140629_123808 20140629_123810 20140629_123813 1 1970496_751966078186846_1979034781383056004_n

Duża, grillowana ciabatta z ziarnami posmarowana sosem 1000 wysp, pomidor, sałata, cebula i łopatka wieprzowa długo pieczona, marynowana w piwie z miodem, dwóch marynatach BBQ (w tym indonezyjskiej) plus tajemniczy składnik – wszystko to składa się na obłędną kanapkę, której smaku nie da się zapomnieć. Mięso rwie się na włókna, zachowując przy tym soczystość i roztacza wokół niesamowity aromat. Ech, kto nie próbował – niech żałuje.

20140629_123924

Warto wejść na stronę ekipy BB Kings i sprawdzić rozpiskę, gdzie można ich znaleźć. Na każdym evencie serwują inne rzeczy, chyba tylko burgery są na stałe, ja na pewno będę się starał jeszcze ich upolować.

Podobnie jak BB Kings, jedynie na imprezach spotkać można produkcje Celtyckich Smaków. W Katowicach oferowali hermelina i szynkę.

20140629_120416 20140629_142504

Powiem tak. Nie skupiałem się na opisie owej szynki, ale przemówił do mnie widok kręcącego się nad ogniem mięsa.

20140629_142449

Tanio nie jest, 100 g szynki kosztuje 12 zł. Mimo to zamawiamy dwa plastry.

20140629_142438 20140629_142442 20140629_142444

Mięso okazało się cudowne. Soczyste, smakujące szynką i tylko szynką, jak ktoś bywał na świniobiciu i jadł taka szynkę prosto z pieca lub wędzarni to wie, o czym mówię. I ten tłuszczyk, który tak rewelacyjnie przenosi smak… Poezja. Drogo, ale w końcu nie jada się tego na co dzień. Mam tylko jedną uwagę – bardzo by pasowało, gdyby ta szynka lądowała nie na plastikowym talerzyku w towarzystwie musztardy i ogórka, ale na kromie prawdziwego wiejskiego chleba.

Hermelin okazał się bardzo smaczny. Mięciutki, kremowy ser przełożony cebulą i zamarynowany w oleju i occie. Bardzo łagodny w smaku, ale zawsze można go podostrzyć papryczką, którą dostajemy do kompletu. Az szkoda, że nie było stoiska z piwem, ser smakowałby dużo lepiej niż solo ;)

20140629_14243520140629_142659

Podsumowując: mieliśmy wyjątkowe szczęście, bo wszystkie zamówione przez nas potrawy okazały się smaczne. Poza tym mieliśmy okazję spróbować jedzenia z food trucków, w których dotąd nie jedliśmy. Piękna pogoda, mnóstwo świetnego jedzenia – OKAM Street Food Festival Katowice zapisujemy jako jeden z najbardziej udanych eventów. Na koniec jeszcze kilka zdjęć:

10245377_752036154846505_1812451183023358963_n 10302159_752036221513165_7594877315968039291_n 10303729_752036461513141_2011065452005865130_n 10308739_752036288179825_1030459287554892151_n 10410367_752036558179798_6757661058318206608_n 10414486_752036258179828_2552907749157866040_n 10450163_752036494846471_8959955986909632714_n 10479531_752036518179802_4189032055830833032_n 10518649_752036428179811_4079093194121888929_n 20140629_150525 20140629_150849 20140629_150856




Komentarze

  1. […] porki czy beefy to podszedłem tam z wielkimi nadziejami, które dodatkowo rozpalił Żorż w swojej relacji z katowickiego zlotu food trucków. Panowie rzeczywiście wyglądają niczym orędownicy ekstremalnej, hardkorowo mięsnej, kulinarnej […]