close
Dużo, niedrogo i smacznie, czyli Yassin Egyptian Grill Bar

Dużo, niedrogo i smacznie, czyli Yassin Egyptian Grill Bar

0udostępnień

Kiedyś przez lata był tam bar U Majkela. Majkel podwoje zamknął, ale natura próżni nie znosi (szczególnie przy Rynku), więc raczej z zadowoleniem niż zdziwieniem powitałem otwarcie w tym miejscu nowego lokalu. W nocy z soboty na niedzielę nie było jeszcze szyldu, ale były ulotki, na których figuruje nazwa „Yassin Egyptian Grill Bar„. Zgodnie z nazwą lokal prowadzi dwóch sympatycznych Egipcjan. Menu krótkie, lecz treściwe, właściwie jedna potrawa w różnych konfiguracjach. Tak, nie mylicie się – nasze danie narodowe, czyli kebab. W bułce, tortilli i na talerzu. „Barani”, z kurczaka lub miks tych mięs. No i wersja dla wegetarian, czyli z cieciorkowym falafelem (7 zł). Ceny zachęcają: od 8 zł za kebab standard po 18 zł (Mega Talerz Mix).

Ja zdecydowałem się na Extra Mix, czyli podwójne mieszane mięso z surówkami i sosem w arabskiej bułce. Padło jeszcze pytanie o surówki – można było wybierać spośród 5 różnych lub wziąć wszystkie, co uczyniłem. Nie żebym przepadał za surówkami – po prostu pierwszy kebab w nowym miejscu, więc chciałem spróbować jak najwięcej.

Pierwsza warstwa mięsa trafiła najpierw na elektryczny grill, żeby była mocniej przygrzana, a następnie do bułki, którą razem z wsadem zapieczono na tymże elektrycznym grillu. Potem surówki, druga warstwa mięsa i sosy. Chciałem na ostro, ale na pierwszy raz doradzono mi mieszane. Odebrałem swojego kebaba i wyszedłem. I stwierdziłem, że Extra Mix jest ekstra duży:

Pierwszą warstwę stanowią paski mięsa. A dokładnie jest to góra mięcha oblana sosami. Sporo czasu zeszło, zanim dotarłem do surówek. Mięso było soczyste i dobrze doprawione, jeszcze inaczej niż w np. w Prosiaczku czy Sarayu. Sosy bardzo dobre – ostry okazał się mocno paprykowy i rzeczywiście palący, natomiast  jogurtowy łagodził jego działanie. W połączeniu z mięsem smakowały wybornie.

Surówki – mimo iż wziąłem ich 5 wcale nie dominowały smaku. Nie rozmiękczyły też bułki. Były ciekawym urozmaiceniem. Po surówkach jeszcze jedna warstwa mięsa, która ciągnęła się do samego końca.

Bułka – świetna. Nieco różniła się od pieczywa podawanego w tureckich kebabowniach. Dobrze zapieczona, bardzo mi smakowała.

Reasumując: miejsce zapowiada się bardzo dobrze. Wg ulotki czynne 24 h, w doskonałej lokalizacji. Niskie ceny w połączeniu z dużą ilością dobrej jakości składników wróżą sukces. Ja na pewno wpadnę tam jeszcze nie raz, mam chęć spróbować kanapki z falafelem.
Ciekawe, czy znajdzie się śmiałek chcący zmierzyć się z Mega Kebabem (16 zł) – potrójne mięso w dwóch tortillach?

Yassin mieści się pod adresem Rynek 6C, między Pizzerią Dominium a Pubem CKM.
P.S. Wg informacji na ulotce studenci mają stały rabat – 2 zł.

Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Testujemy śniadania. Część 3, czyli BP.

O śniadaniach kieleckich słów kilka, czyli czy to ma sens?

Dodaj komentarz