close
DUŻE jest piękne, czyli meksykańska tortilla w Chabo

DUŻE jest piękne, czyli meksykańska tortilla w Chabo

0udostępnień

Zachciało mi się na ostro. I to jak! Przeglądając w necie oferty różnych punktów gastronomicznych wszedłem też na stronę Chabo, gdzie moją uwagę przykuła Tortilla meksykańska. Wg opisu Nasza sezonowa, pikantna tortilla w stylu meksykańskim! Panierowane polędwiczki, kukurydza, papryka, chrupiąca sałata i nachos – nadają tej tortilli niepowtarzalny smak!” 
Po tym jak zjadłem u nich Chaboburgera stałem się fanem tej minirestauracji, bo w przeciwieństwie do KFC kurczak u nich zawsze jest soczysty, kawałki duże i dobrze doprawione. Udałem się więc na ulicę Seminaryjską 20D, gdzie mieści się Kwatera Główna Chabo i zażądałem gromko tortilli meksykańskiej. Placek trafił na elektryczny grill, świeżo podane z kuchni polędwiczki na głęboki tłuszcz. Następnie na cieście wylądowały: sosy, warzywa, nachosy i polędwiczki. Zwinięta tortilla , trafiła jeszcze raz na elektryczny grill, by ostatecznie wsadzona w pudełeczko  wylądować w moich łapkach. Zapłaciłem 10,90 zł i wyszedłem.
Zacznę tak: tortilla jest DUŻA. Naprawdę duża! I wypakowana po brzegi, tak, że nie jest zwijana ciasno tylko w formie szerokiego walca. Wpakowanie jej w kartonowe pudełko bardzo ułatwia jedzenie – po pierwsze ciasto dłużej trzyma ciepło (a trafiła do mnie naprawdę gorąca!), po wtóre zmniejsza ryzyko wystąpienia na ubraniu kompromitujących plam z sosów:



Poczyniwszy te błyskotliwe spostrzeżenia, Wasz korespondent nie tracił już czasu na pitu-pitu tylko zapalczywie wgryzł się w pachnącą i gorącą tortillę.
Acha, jeszcze pokażę od góry zawartość placka:



A teraz do meritum: placek jest chrupiący i dobrze zapieczony, dzięki temu chrupie, a składniki pozostają gorące. W środku znajdziemy polędwiczki z kurczaka – smażone w głębokim tłuszczu, przez co panierka na nich była chrupiąca, a zamknięte w środku mięso pozostało soczyste. Kurczak jest naprawdę dobrze doprawiony – smak panierki nie przytłacza smaku mięsa, który jest dobrze wyczuwalny. Mięsa jest dużo – towarzyszy nam od pierwszego do ostatniego kęsa. Po raz kolejny stwierdzam, że Chabo kurczaka ma dużo lepszego niż KFC. Kolejnym chrupkim składnikiem (i dość zaskakującym przyznacie)  tego dania są… nachosy. Kukurydziane nachosy, ostre i nie zwietrzałe, nadają całości pikanterii i niecodziennego posmaku. Z nachosami i mięsem doskonale komponują się warzywa: krucha sałata, kukurydza i papryka. Warzywa są wyczuwalne, ale nie przytłaczają, kurczak pozostaje smakiem dominującym. Całość wieńczą sosy – wydaje mi się, że były dwa, ale nie spytałem jakie. Na mój smak na pewno jeden z nich to meksykański. Sosy również dobrane są idealnie – podbijają smak, nadają lekkiej ostrości, ale kręcą się gdzieś w tle, nie wysuwają na pierwszy plan, gdzie bryluje kurczak.
Reasumując: tortilla meksykańska w Chabo to potrawa równie nasycająca co klasyczny obiad. Duża, smaczna, gorąca, ostra, soczysta, chrupiąca…  Niecodzienne połączenie składników, mieszanie się różnych smaków sprawiają, że chce się jeszcze. Ale to za jakiś czas, ja po zjedzeniu miałem brzuch jak kobieta w zaawansowanej ciąży. Danie polecam zdecydowanie. A na pewno na duży głód.    

Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

KONKURS – WYNIKI

Kebab Sandwich w Galerii Echo, czyli naprawdę dobra kanapka

4 komentarze

Dodaj komentarz