http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2013/08/P1010321.jpg

Duże i chrupiące – frytki z Okienka

W końcu tam trafiliśmy. lorraine opisywała je w marcu, więc warto może temat odświeżyć. Frytki z Okienka.

 

Późno już było, wracaliśmy do hotelu i zupełnym przypadkiem trafiliśmy na ulicę Polną. A tam na winklu skrzynki wystawione, młodzież siedzi i cięte grubo ziemniaki z papierowych rożków zajada. Spojrzeliśmy się na siebie i mimo tony jedzenia, które tego dnia wchłonęliśmy, bez słowa ruszyliśmy do Okienka.

 

Duże frytki kosztują 7 zł, do tego wzięliśmy dwa sosy (+ 1 zł/szt.): młynarski (słodkie tajskie chili) i jalapeno.

 

P1010320 P1010321

 

 

Sosy smaczne – młynarski opisała lorraine i zgadzam się z nią w całej rozciągłości, jalapeno leciutko ostry, tak w sam raz, żeby trzewi nie wypalić, a jedynie popiec przyjemnie.

Fryty prawilnie grube, od tłuszczu świecące, ziarenka soli lśniły na nich w świetle latarni, jak kryształki Swarovskiego. Gorące, aż parzyły, ze skórką chrupiącą i mięciutkim, mięsistym wnętrzem. Bardzo dobre, przypominały mi te z Wurst Kiosku. Jedliśmy z przyjemnością. Jednak szczerze musimy stwierdzić – lepsze niż z Frytasków, lepsze niż z Fabryki Frytek, ale Friterie poprzeczkę ustawiło tak wysoko, że ich frytek nic nie przebije. Jeśli jednak jesteście w pobliżu Polnej, a na Hożą dla Was za daleko to idźcie do Okienka, powinniście być zadowoleni.

 




There are no comments

Add yours