close
Dobry pomysł się rozprzestrzenia, czyli kanapkowa inwazja w mieście.

Dobry pomysł się rozprzestrzenia, czyli kanapkowa inwazja w mieście.

0udostępnień
Kilka dni przed świętami, kiedy to trzeba było obskoczyć znajomych na tzw. opłatkach,
wracając do domu zaczaił się na mnie głód, bo jedno piwko, drugie, jakiś drink i częste
przemieszczanie się w ciągu dnia, dały o sobie znać.
Zatrzymałam się więc w lokalu przy Paderewskiego, obok Telepizzy, o którym już pisałam, nie dość, że po drodze, to jeszcze sprawdzony.
W pierwszym zamyśle chciałam zdecydować się na hamburgera, ale kiedy weszłam do środka, miło zaskoczyła mnie nowość na tablicy menu: kanapki.
Szybki rzut oka na składniki i rozmiary, zdecydowałam się na to, co w innym lokalu nazwane zostało Kanapką Michała, czyli mięso kebab, frytki, surówki i sosy. Mała 4,5zł.
Pani bardzo szybko uwinęła się z moją kanapką, co wyjątkowo mi się spodobało.
Bułka była odgrzana w piecu, bardzo ciepła i chrupiąca,
mięso wołowe (można też wybrać drobiowe), chude kawałki, dobrze podgrzane, przyprawione bez przesady. Do tego surówki, również w rozsądnej ilości i sosy.
Małą kanapką można się najeść solidnie, duża, dwa razy większa od małej, to już chyba na
mega maksymalny głód.
Do wyboru jest kilka rodzajów kanapek, z różnymi składnikami, m. in.
z szynką, oliwkami i wegetariańska. W sumie bliżej, niż do budki 4Mobiles, więc pewnie w najbliższym czasie przetestuję więcej tych kanapek. Ceny, w zależności od składników i rozmiaru kanapki zaczynają się od 4zł, za małą, a kończą bodajże na 8zł za dużą. Polecam każdemu, kto nie ma ochoty na standardowy fast food, a na mieście został zaatakowany głodem.
EDIT: Nie mogę wstawić linków do recenzji miejsc, do których odwoływałam się w niniejszym poście. Blogger ustawił jakąś durną ankietę i nie mogę tego obejść, nawet po wypełnieniu. Może kiedy to zniknie, uda mi się zalinkować post.
Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

No to… życzenia.

Kebab Pocieszka czyli pocieszna imitacja fast fooda

Dodaj komentarz