close
Dobrany duet, czyli New York Beef Classic i frytki amerykańskie w McDonald’s

Dobrany duet, czyli New York Beef Classic i frytki amerykańskie w McDonald’s

0udostępnień

McDonald’s odświeżył menu. Wróciła kanapka New York Beef Classic, której nie miałem dotąd okazji jeść oraz amerykańskie frytki. Pomyślałem więc, że warto byłoby przetestować. Jak pomyślałem, tak zrobiłem i udałem się do McDrive na Alei Solidarności.

New York Beef Classic. Kosztuje 11,90 zł. Co dostajemy za tę cenę? Dwa kotlety wołowe, dużą bułkę z sezamem, 2 x ser cheddar, pomidora, cebulę, ogórka konserwowego, musztardę i majonez. 

Bułka perfekt. Opieczona jak trzeba, więc nie namiękła pod wpływem sosów. Mięciutka, pyszna. Dwa kotlety, takie jak w BigMacu, soczyste i smaczne. Klasyka. Warzywa – nawilżają całość, chrupią, ale nie przeszkadzają. Nie są tak „nachalne”, jak w WieśMaku (dla mnie to plus). Sosy dodatkowo łagodzą smak tej kanapki. Całość bardzo smaczna, ale według mnie przydałby się jednak jakiś ostrzejszy akcent (musztarda? Jalapeno lub inne ostre papryczki?). 
Frytki amerykańskie. Kosztują 5,50 zł. Różnią się znacznie od klasycznych julienne, są grubaśne (jak belgijskie) i specjalnie opiekane. Mocny posmak ziół to niewątpliwy ich atut. Dostajemy do nich sos śmietanowy (a raczej śmietanowo – majonezowy), łagodzący ich smak. Ja skosztowałem dla zasady, ale potem już zostawiłem, bo wyrazistość frytek przełamywałem kęsami łagodnego NYBC.
Podsumowując: obie przekąski w moim odczuciu bardzo udane. Mnie osobiście dużo lepiej smakują w parze niż osobno, no ale każdy ma swoje preferencje. Frytki docenią zwolennicy mocnych smaków, miłośnikom WieśMaka i BigMaca przypadnie zapewne do gustu New York Beef Classic, bo to trochę taki mix tych kanapek. Duet sycący, najadłem się tym jak pizzą. W połączeniu z napojem spokojnie zaspokoimy duży głód. 
Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Długa, chrupiąca, pyszna, czyli zapiekanka w Prosiaczku

Co zjeść na stoku, czyli relacja z Kasiny Wielkiej

12 komentarzy

Dodaj komentarz