close
Do Maka na kurczaka, czyli nowe McWrapy

Do Maka na kurczaka, czyli nowe McWrapy

0udostępnień

Jakoś tak się składa, że z całej ekipy SFP to ja najczęściej jadam w sieciówkach. Nie narzekam, lubię. Kiedy więc dostałem info, że są nowe McWrapy wiedziałem, że muszę spróbować. A więc w samochód i do Maka na kurczaka. Bo oba, zarówno Hawajski jak i Włoski, są z kurczakiem właśnie. Oba kosztują 10,90 zł, oba dostępne w wersji z kurczakiem grillowanym lub w panierce. Ja wolę grillowane, więc takie też zamówiłem.

20140710_203842

20140710_211331

Na pierwszy ogień poszedł McWrap Włoski. Niestety, nie zauważyłem, że zaparował mi aparat w telefonie i mam tylko 2 zdjęcia. Ale do rzeczy.

20140710_203919

Wg opisu na stronie Maka: „Wyśmienita pierś z kurczaka owinięta w pszennym placku razem z chrupiącą rukolą, serem mozzarella oraz kawałkami pomidora. Dopełnienie smaku stanowi połączenie sosu balsamicznego z pesto.”

20140710_203928

Wszystkie wymienione składniki występują. Wrap jest… łagodny. To na pewno. Powiedziałbym, że także dość rześki w smaku. Ale nie jest to na pewno najlepszy McWrap z oferty Maka. Może dlatego, że wolę bardziej zdecydowane smaki? Smaczny, ale z nowej oferty zdecydowanie bardziej smakował mi

McWrap Hawajski. Duże kawałki kurczaka, tarty cheddar, sałata i ciekawy, wyrazisty sos. Bałem się, że ananasa będzie za dużo i zdominuje smak na słodko, ale na szczęście jest go tyle ile powinno. Od czasu do czasu łamie smak, ale nie miałem wrażenia, że czuję go ciągle. To kurczak gra tutaj pierwsze skrzypce.

20140710_203938 20140710_204021 20140710_204052

Ten wrap bardziej smakował mi jako całość i bardziej smakował mi użyty do niego sos.

P.S. bardzo ucieszył mnie powrót Podwójnego McRoyala, którego oczywiście nie mogłem sobie odmówić. Opisywał go nie będę, recenzja z zeszłego roku TUTAJ. W smaku nic się nie zmieniło, natomiast nieznacznie wzrosła cena – obecnie kosztuje 12,60 zł.

20140710_205551

Podsumowując: McWrap Włoski nie do końca mnie przekonuje, natomiast Hawajski jak najbardziej. Warto spróbować obu by wyrobić sobie własne zdanie. A poza tym zawsze to jakaś odmiana, prawda? ;)

 

Pierogi, czyli wizyta w Zapiecku

Krakowska śniadaniowa inicjatywa.

Dodaj komentarz