http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/03/Q.jpg

Czy wege burgerom udało się zMIXować Qnia ?

Podążanie za modą jest wszechogarniające. Zewsząd zalewają nas kopie – znaleźć oryginał jest naprawdę ciężko. Jeden pracuje w dużej korporacji, a po pracy gra w zespole grającym muzykę punkową bo chce przez znajomych być uważany za spoko kolesia. Zapalczywy weganin walczący o prawa zwierząt, a na co dzień chodzi w skórzanym płaszczu i butach ze skóry. Na dodatek zwalcza tych, którzy jedzą miód bo to podobno wykorzystywanie zwierząt. Jeszcze inny na co dzień odżywia się błyskawicznymi zupkami czy mrożonymi zapiekankami z marketu, a idąc do lokalu udaje krytyka smaków i gustu doszukując się w daniu niepowtarzalnego smaku. Tym samym oceniając pracę prawdziwych pasjonatów, a robi to bo chce być modny i udaje kogoś kim nie jest …

Był taki film kilka lat temu o tym jak pewna zebra myślała, że jest koniem i chciała wystartować w zawodach. Obserwując otaczający mnie świat i ludzi mam ochotę powiedzieć, że przypominają mi właśnie ją.

D

Przykłady można mnożyć, ale po co?! Lepiej poszukać autentycznych ludzi z pasją i nimi się otoczyć. Wyruszam po raz kolejny jak Tony Halik na poszukiwanie.

Trafiam do lokalu w ścisłym centrum Poznania. MAPA.

Co ciekawe znajduje się on w bliskim sąsiedztwie czterech opisanych przez nas lokali. Dwa z nich są lokalami, które Street Food Polska poleca.

MiXtura (https://www.facebook.com/miXtura.vege)

Miejsce jest totalną świeżynką na poznańskiej mapie gastronomicznej, ale dość szybko zrobiło się o nich głośno. Postanowiłem się wybrać tam z moimi znajomymi.

C C1

Obok lokalu znajduje się świetne kino studyjne. Dlatego też jeśli trafisz tu kiedyś, może zaplanuj dzień tak, że uwzględnisz wypad na seans filmowy …

C2

Niezwykle przyjemne miejsce, doskonały zapach jedzenia, który walczy z wyśmienitym aromatem kawy. Jak mawia Margarita, „ależ tu hipstersko…”. Wystrój nie przesadzony, choć naprawdę oryginalny. Dochodźmy do baru gdzie wita nas niezwykle pogodny człowiek, idealnie pasujący do otaczającej rzeczywistości. Rozmawiając z nim mam nieodparte wrażenie, że gdzieś go widziałem…

Zupełnie jak w tym programie Twoja twarz brzmi znajomo.

Po powrocie do domu nie mogłem długo usnąć i zabawiłem się w detektywa Monka. Przeprowadziłem dochodzenie w którym okazało się, że to Mrokas jeden z właścicieli lokalu.

Karta krótka z daniami dnia i burgerami, które są na stałe oraz wystrój:

E r_01 r R2 R3 R4 R5 R9

Oczywiście, jako miłośnik burgerów zamawiam go, a na przystawkę zaproponowano nam frytki z selera! Pytam z zaciekawieniem co takiego? Dodatkowo zamawiamy sok warzywno owocowym których składniki wybieramy sami.

Burger będzie w wersji wegetariańskiej (z serem). Dużym plusem jest możliwość decydowania o ulubionych składniach. Tym lepiej dla mnie bo jestem ogromnym miłośnikiem sera pleśniowego.

Na stół trafia sok i kawa.

S S2

Kawę można zamówić także z mlekiem sojowym. Ja zamawiam czarną i gorzką. Według Gacy to jedyny sposób, aby określić prawdziwy aromat i smak. On też maczał palce w budowie pasji do kawy w tym lokalu.

gaca_n

Delektując się tym napojem mogę powiedzieć, kolejne świetne miejsce z doskonałą kawą. W tle słuchamy doskonałej muzyki Ziggy Marleya. Klimat tego miejsca jest niepowtarzalny.

Na stół trafiają burgery, ich rozmiar sprawia że na twarzach pojawia się uśmiech. Kotlet z kaszy jaglanej w towarzystwie, gruszki, rukoli, kiełek i sera pleśniowego zachęca wyglądem ( cena 10 lub 13 zł za wersję XL).

Q Q1 Q2

Pierwszy szok! Bułka – smak i zapach świeżego chrupiącego chleba z najlepszej piekarni w okolicy – dokładnie taki jaki pamiętam z dzieciństwa. Chrupkość i smak wręcz genialny, ocierający się o doskonałość . Kotlet jaglany jak dla mnie trochę mało wyrazisty, wolałbym go w wersji z soczewicy. Mimo wszystko całość idealnie się komponuje z gruszką i serem. W między czasie na stole zjawiają się frytki z selera z dipem.

F F1 F2 F3

Genialny pomysł! Moje kubki smakowe zwariowały. W dłoni trzymam frytkę, do ust wkładam frytkę, ale po chwili okazuje się że jem zupę selerową! I znów powtarzam czynność, nie mogąc przyzwyczaić się do smaku SELEROWYCH FRYTEK.

Jak dla mnie odkrycie i świetna alternatywa dla frytek z tzw. wora ,które w każdym lokalu smakują tak samo.

Wróćmy do burgera.

W1 W2 W5 W7

Ciekawy sos, który nadaje bardzo specyficznego smaku. Jako zagorzały miłośnik wołowiny muszę przyznać, że danie to choć nazwane typowo fast foodowo- burgerem – dla mnie jest daniem slow foodowym z ogromną ilością warzyw i kaszy.

Wszystko zależy czego szukasz w posiłku, czy ogromnej dawki białka (zawartego w wołowinie),może węglowodanów, może dobrego samopoczucia, albo po prostu stawiasz na genialny smak.

Lokal jest nastawiony na kuchnie wegetariańską, wegańską i bezglutenową.

Dla mnie to miejsce do którego chce się wracać, na doskonałą kawę czy wyborne jedzenie przy dźwiękach oryginalnej muzyki.

Ja po powrocie do domu zainspirowany smakiem i pomysłem, wykonałem własne WEGEBURGERY.

D1

 

MIXował Qlinarny Qń.